Tekst w gruncie rzeczy średnio odkrywczy, ale podoba mi się że podobne głosy pojawiają się w KL
Tak, dosyć oczywisty ale dobry tekst.
Co do tego etosu pracy za wszelką cenę i ponad miarę, to wydaje mi się zabawne, że te gloryfikowanie czasy wydają się być bardzo krótkie.
Bo najpierw mamy PRL, który choć miał fetysz pracy jak wszystkie państwa aspirujące do komunizmu, to przecież przez tę osoby, o których mowa jest piętnowany jako ustrój, który przez filozofię “czy się stoi czy sie leży” przyniósł nam ludzi roszczeniowych, nie umiejących pracować, a od kilkunastu lat młodzi znowu rozbestwieni lewackimi fanaberiami znowu mają gdzieś ciężką pracę.
Raj według tych osób był chyba nazbyt krótki bo to raptem lata 90te i początek 00. Może więc to właśnie było niezdrową aberracją, a nie te dziesiątki lat przed i po?
Nie zgadzam się. Praca jest narzędziem do wykonania celu tj. zaspokojenia swoich potrzeb. Jakbym mogła dostać pół hajsu który zarabiam teraz i nie pracować, wybrałabym to bez wahania, mimo ze moja praca często jest sensowna i potrzebna. Wspominany etos pracy, zwłaszcza stworzony przez starsze pokolenia, jest absurdalny. Nowe pokolenie absolutnie ma racje traktując pracodawców jako wypożyczalnie ich czasu w zamian za pieniądze.
4 comments
Dobry tekst.
Tekst w gruncie rzeczy średnio odkrywczy, ale podoba mi się że podobne głosy pojawiają się w KL
Tak, dosyć oczywisty ale dobry tekst.
Co do tego etosu pracy za wszelką cenę i ponad miarę, to wydaje mi się zabawne, że te gloryfikowanie czasy wydają się być bardzo krótkie.
Bo najpierw mamy PRL, który choć miał fetysz pracy jak wszystkie państwa aspirujące do komunizmu, to przecież przez tę osoby, o których mowa jest piętnowany jako ustrój, który przez filozofię “czy się stoi czy sie leży” przyniósł nam ludzi roszczeniowych, nie umiejących pracować, a od kilkunastu lat młodzi znowu rozbestwieni lewackimi fanaberiami znowu mają gdzieś ciężką pracę.
Raj według tych osób był chyba nazbyt krótki bo to raptem lata 90te i początek 00. Może więc to właśnie było niezdrową aberracją, a nie te dziesiątki lat przed i po?
Nie zgadzam się. Praca jest narzędziem do wykonania celu tj. zaspokojenia swoich potrzeb. Jakbym mogła dostać pół hajsu który zarabiam teraz i nie pracować, wybrałabym to bez wahania, mimo ze moja praca często jest sensowna i potrzebna. Wspominany etos pracy, zwłaszcza stworzony przez starsze pokolenia, jest absurdalny. Nowe pokolenie absolutnie ma racje traktując pracodawców jako wypożyczalnie ich czasu w zamian za pieniądze.