Palił odpadami w piecu. Strażnikom miał tłumaczyć, że “prezes PiS pozwolił wszystkim palić”

5 comments
  1. [Komentarz kogoś odrobinę mądrzejszego](https://www.facebook.com/dogmatykarnisty/posts/pfbid02cMZWh8ddT6YWjZKEBRLqwQVR3oFK5RKzGZhwnziZn4Z5FfcF5BCSoFoQdS93sd5bl)

    > To może być ciekawy proces. Sąd powinien rozstrzygnąć: czy można wierzyć publicznym wypowiedziom kluczowego polityka w Polsce, rządzącego od 7 lat państwem.

    >Ktoś co prawda łamie prawo (jak w omawianej sprawie – pali w piecu wiórowe płyty meblowe), jednak on sam jest przekonany, że to co robi nie jest karalne. Jeżeli jego przekonanie jest usprawiedliwione, to nie podlega odpowiedzialności – przesądza art. 7 k.w.
    Sąd zatem powinien rozpatrzyć, czy publiczne wypowiedzi jednej z kluczowych osób w państwie mogą być traktowane jako obiektywnie wiarygodne, czy też powszechnie wiadomo, że nie można im wierzyć.

    Fajne mieliśmy powietrze w kraju jednym słowem, a w skórze sędziego, który będzie tę sprawę prowadził to raczej bym nie chciał być.

  2. Ja już okien nie otwieram od ok 17 bo smród niesamowity, dobrze że oczyszczacz mam ale bez jaj ta zima będzie masakryczna.

Leave a Reply