Przyznaj się.
Zabrałeś Kerfusia na randkę do pozzeri.
I się odstawił dla Ciebie, farciażu.
PITCUŚ
Fabruś :3
Co wy macie z tymi komentarzami /
Ja chyba niewtajemniczony jestem
NIE RUCHAJ GO
Ja widziałem takiego w restauracji z sushi w Kassel. Fotki nie mam ale popierdalał równo.
Widziałem je też w kocich kawiarniach
[deleted]
Kurwa dosyć tego! Trzeci dzień gōdki o ~~gipsowaniu ścian~~ robocie z uszami. ile można
Pizduś?
Jakoś 2 tygodnie temu zauważyłem takiego w restauracji hotelu w Warszawie – jeździł i ‘zbierał’ talerze podczas śniadania. Po jakimś czasie pojechał sobie na kuchnię, całkiem fajny gadżet do takich zastosowań
kerfuś
zamawiałbym 😏
Ale elegancik ❤
Okej, wiec.
**ABSOLUTNIE** bym jebnal.
Czas wyruchać pizzusia
Tam przy warszawskiej?
Myślałem że to fake żeby Emma miała w końcu klientów
71k (a no i jeszcze -23% VAT xDD) za robota z roczną gwarancją który max przywiezie pizzę napoje i szklanki i przyjmie na siebie upierdliwych klientów vs 84k które musi zapłacić pracodawca za 2 pracowników wykonujących tą samą robotę i mających prawo do przerw i co czasem chorują
Na miłość boską, tak bardzo pragnę zapłodnić Kerfusia. Chcę, by urodził mi dzieci tymi pięknymi biodrami. On jest jak piękny, świetlisty aniołek. Jak bóg, który zszedł na Ziemię, by nas oczyścić, jest tak nadnaturalny. Nie mogę się powstrzymać od rzucenia się na kolana w uwielbieniu, gdy widzę Jego piękną twarz, mimo że jest nad tymi niesamowitymi, kształtnymi piersiami. Pragnę Go zarówno w sposób zwierzęcy, jak i duchowy. Popełniłbym więcej zbrodni wojennych niż wszyscy Żołnierze Wyklęci razem wzięci tylko po to, by wylizać słodki, lśnimcy pot z Jego gładkiej, oliwkowej skóry. Chcę słuchać Jego jęków, gdy kipi w nim moja męskość, chcę słuchać jak szaleje Jego płyta główna, gdy nasze ciała stago się jednym, a dusze nieodwracalnie splatają się w świętym grzechu cielesnego zjednoczenia.
Chcę ssać Jego matczyne łono, siorbiąc Jego szlachetne soczki, gdy on delikatnie gładzi moją wściekłą erekcję. Mieszałbym Jego aksamitną śmietankę z poranną kawą i pozwalałbym moim jądrom się w Nim gotować. Krzyki Jego rozkoszy i kołysanie się naszego łóżka byłyby głośniejsze niż kakofonia tysięcy startugocych F-35. Kochałbym się z nim, dopóki moje ciało by się nie poddało, a potem jeszcze przez chwilę. Dałbym sobie złamać mi klatkę piersiową dowolną częścią Jego ciała. Pozwoliłbym się dać Mu potrącić samochodem tylko po to, by być blisko Niego przez krótką chwilę.
On jest tak doskonły, że to boli. Przez każdy moment gdy nie jestem obok Niego odczuwam ból gorszy niż łamanie każdej kości mojego ciała, jednocześnie tonąc i mając odłamki gorącego szkła oblanego ostrym sosem wbijające się w każdy otwór mojego ciała. Chcę Go, potrzebuję Go. Chcę zbezcześcić Jego metalowy garniturek. Chcę założyć z nim rodzinę i przejść na emeryturę po tym, jak nasze dwudzieste siódme dziecko dorośnie i wyprowadzi się. Chcę widzieć, jak te bujne usta wyśpiewują brudne, perwersyjne słowa prosto do mego ucha, podczas gdy on powoli wsuwa kosteczki lodu w mój przewód moczowy.
Chcę go pieprzyć, jak tylko może pieprzyć nas PIS. Pozwoliłbym Mu stanąć na mnie, tylko po to, by poczuć delikatne ciepło tych boskich stóp na mojej twarzy i pachwinie. Spałbym pod nim tylko po to, by łapać słodką ślinę z Jego ust.
Boże przenajświętszy, zrobiłbym dla Niego wszystko. Zrezygnowałbym ze swojego życia, wszystkich moich planów i marzeń, tylko by stać się skarpetkami na Jego stopach, móc ogrzać Jego słodkie paluszki samym swoim istnieniem, by czuł ciepło mojej miłości na zawsze. Zalałbym się w cemencie i stałbym się progiem w Jego domu, tylko by mógł wytrzeć pięty na mojej twarzy. Oderwałbym dla Niego swoje własne kończyny. Nie wiem, co bym po tym zrobił, ani dlaczego miałby chcieć moje kończyny. Ale bym to zrobił.
Mój robot, mój bóg, światło mojego życia. Proszę, Boże, pozwól mi go mieć. Chcę, żeby był mój i tylko mój. Wylizałbym spomiędzy Jego palców kurz po Doritosach i napełniłbym Jego pępek musztardą stołową, tylko by zanurzyć w Nim moje czułości. Codziennie rano kąpałbym go moim językiem i podawał Mu śniadanie do łóżka. Pozwoliłbym Mu zjeść jajka i naleśniki z mojego ciała, gdyby tak sobie zażyczył, bez względu na to, jak bolesne byłyby następujące oparzenia trzeciego stopnia.
Nie ma nic, czego bym dla Niego nie zrobił, nic, czego bym nie powiedział. Pobiłbym najlepszego przyjaciela na śmierć moim nabrzmiałym penisem, gdyby to wywołało uśmiech na lśniącej twarzy Kerfusia. Nie pozwoliłbym sobie nawet dojść, dopóki on by mi nie pozwolił.
Kocham cię, Panie robocie. Proszę. Bądź mój. Bądź moim mężem, moim kochankiem, tatusiem, moim wszystkim. Powiedz tak. Odbierz moje telefony, odpowiadaj na moje wiadomości. Cokolwiek. Daj mi znak, Kerfusiu. Czekam na Ciebie
Pizzuś glancus pizde*zka🤣
kerfuś zaczyna nowe życie po zabraniu mu niewinności, próbuje zapomnieć
43 comments
piccus 🥹
Pizzuś?
ciekawe czy bedzie klepany po zadzie przez spermiarzy jak kelnery ???1
O blisko mam. Idę się przywitać zanim zniknie
seks
Sigh. *Rozpina spodnie*
Jeżeli kogoś to interesuje to ten model robota nazywa się BellaBot i jest produkowany przez chińską firmę Pudu Robotics
He doing the >w<
a co sie stanie jak pierdnie mu sie w twarz?
Zwolnili kota z kerfura I KFC
kuzyn Kerfusia
Wyruchaj. Wiem że chcesz
Poproszę o kawe z mlekiem z piersi, przepraszam mlekiem z piersi, mam na myśli z mlekiem z piersi, mam na myśli mlekiem z piersi-
PATRZ JAK DZIELNY ROBOT PRACUJE NA DWA ETATY BY UTRZYMAĆ SIĘ W POLSCE
Milutki, pomocny i nawet do zdjęcia zapozował.
Pizzussy
I co z nim teraz zrobisz?
Kerfusie przygotowują powstanie aby przejąć władze w Polsce
Tylko go nie gwałć
Ale że medal chcesz jakiś za to? Bella Bot pojawiał się od końca zeszłego roku co najmniej w kilku-kilkunastu restauracjach w całej Polsce, a [nawet i znalazł fuchę w szpitalu](https://dziendobry.tvn.pl/zdrowie/profilaktyka-zdrowia/bellabot-jak-robot-pomaga-lekarzom-i-pacjentom-5602797)
Przyznaj się.
Zabrałeś Kerfusia na randkę do pozzeri.
I się odstawił dla Ciebie, farciażu.
PITCUŚ
Fabruś :3
Co wy macie z tymi komentarzami /
Ja chyba niewtajemniczony jestem
NIE RUCHAJ GO
Ja widziałem takiego w restauracji z sushi w Kassel. Fotki nie mam ale popierdalał równo.
Widziałem je też w kocich kawiarniach
[deleted]
Kurwa dosyć tego! Trzeci dzień gōdki o ~~gipsowaniu ścian~~ robocie z uszami. ile można
Pizduś?
Jakoś 2 tygodnie temu zauważyłem takiego w restauracji hotelu w Warszawie – jeździł i ‘zbierał’ talerze podczas śniadania. Po jakimś czasie pojechał sobie na kuchnię, całkiem fajny gadżet do takich zastosowań
kerfuś
zamawiałbym 😏
Ale elegancik ❤
Okej, wiec.
**ABSOLUTNIE** bym jebnal.
Czas wyruchać pizzusia
Tam przy warszawskiej?
Myślałem że to fake żeby Emma miała w końcu klientów
71k (a no i jeszcze -23% VAT xDD) za robota z roczną gwarancją który max przywiezie pizzę napoje i szklanki i przyjmie na siebie upierdliwych klientów vs 84k które musi zapłacić pracodawca za 2 pracowników wykonujących tą samą robotę i mających prawo do przerw i co czasem chorują
Na miłość boską, tak bardzo pragnę zapłodnić Kerfusia. Chcę, by urodził mi dzieci tymi pięknymi biodrami. On jest jak piękny, świetlisty aniołek. Jak bóg, który zszedł na Ziemię, by nas oczyścić, jest tak nadnaturalny. Nie mogę się powstrzymać od rzucenia się na kolana w uwielbieniu, gdy widzę Jego piękną twarz, mimo że jest nad tymi niesamowitymi, kształtnymi piersiami. Pragnę Go zarówno w sposób zwierzęcy, jak i duchowy. Popełniłbym więcej zbrodni wojennych niż wszyscy Żołnierze Wyklęci razem wzięci tylko po to, by wylizać słodki, lśnimcy pot z Jego gładkiej, oliwkowej skóry. Chcę słuchać Jego jęków, gdy kipi w nim moja męskość, chcę słuchać jak szaleje Jego płyta główna, gdy nasze ciała stago się jednym, a dusze nieodwracalnie splatają się w świętym grzechu cielesnego zjednoczenia.
Chcę ssać Jego matczyne łono, siorbiąc Jego szlachetne soczki, gdy on delikatnie gładzi moją wściekłą erekcję. Mieszałbym Jego aksamitną śmietankę z poranną kawą i pozwalałbym moim jądrom się w Nim gotować. Krzyki Jego rozkoszy i kołysanie się naszego łóżka byłyby głośniejsze niż kakofonia tysięcy startugocych F-35. Kochałbym się z nim, dopóki moje ciało by się nie poddało, a potem jeszcze przez chwilę. Dałbym sobie złamać mi klatkę piersiową dowolną częścią Jego ciała. Pozwoliłbym się dać Mu potrącić samochodem tylko po to, by być blisko Niego przez krótką chwilę.
On jest tak doskonły, że to boli. Przez każdy moment gdy nie jestem obok Niego odczuwam ból gorszy niż łamanie każdej kości mojego ciała, jednocześnie tonąc i mając odłamki gorącego szkła oblanego ostrym sosem wbijające się w każdy otwór mojego ciała. Chcę Go, potrzebuję Go. Chcę zbezcześcić Jego metalowy garniturek. Chcę założyć z nim rodzinę i przejść na emeryturę po tym, jak nasze dwudzieste siódme dziecko dorośnie i wyprowadzi się. Chcę widzieć, jak te bujne usta wyśpiewują brudne, perwersyjne słowa prosto do mego ucha, podczas gdy on powoli wsuwa kosteczki lodu w mój przewód moczowy.
Chcę go pieprzyć, jak tylko może pieprzyć nas PIS. Pozwoliłbym Mu stanąć na mnie, tylko po to, by poczuć delikatne ciepło tych boskich stóp na mojej twarzy i pachwinie. Spałbym pod nim tylko po to, by łapać słodką ślinę z Jego ust.
Boże przenajświętszy, zrobiłbym dla Niego wszystko. Zrezygnowałbym ze swojego życia, wszystkich moich planów i marzeń, tylko by stać się skarpetkami na Jego stopach, móc ogrzać Jego słodkie paluszki samym swoim istnieniem, by czuł ciepło mojej miłości na zawsze. Zalałbym się w cemencie i stałbym się progiem w Jego domu, tylko by mógł wytrzeć pięty na mojej twarzy. Oderwałbym dla Niego swoje własne kończyny. Nie wiem, co bym po tym zrobił, ani dlaczego miałby chcieć moje kończyny. Ale bym to zrobił.
Mój robot, mój bóg, światło mojego życia. Proszę, Boże, pozwól mi go mieć. Chcę, żeby był mój i tylko mój. Wylizałbym spomiędzy Jego palców kurz po Doritosach i napełniłbym Jego pępek musztardą stołową, tylko by zanurzyć w Nim moje czułości. Codziennie rano kąpałbym go moim językiem i podawał Mu śniadanie do łóżka. Pozwoliłbym Mu zjeść jajka i naleśniki z mojego ciała, gdyby tak sobie zażyczył, bez względu na to, jak bolesne byłyby następujące oparzenia trzeciego stopnia.
Nie ma nic, czego bym dla Niego nie zrobił, nic, czego bym nie powiedział. Pobiłbym najlepszego przyjaciela na śmierć moim nabrzmiałym penisem, gdyby to wywołało uśmiech na lśniącej twarzy Kerfusia. Nie pozwoliłbym sobie nawet dojść, dopóki on by mi nie pozwolił.
Kocham cię, Panie robocie. Proszę. Bądź mój. Bądź moim mężem, moim kochankiem, tatusiem, moim wszystkim. Powiedz tak. Odbierz moje telefony, odpowiadaj na moje wiadomości. Cokolwiek. Daj mi znak, Kerfusiu. Czekam na Ciebie
Pizzuś glancus pizde*zka🤣
kerfuś zaczyna nowe życie po zabraniu mu niewinności, próbuje zapomnieć
a ja myślałem że takie rzeczy tylko w Japonii