
Ja w sumie zjem wszystko co mi promocje w supermarketach i wujkowie z działek dadzą, poza gala. Jak dla mnie gala nie są wystarczająco soczyste i mają taki monotonny smak bez kwaskowości, jedzenie ich jest jak wgryzanie się w bardzo słodką, styropianową kulę
50 comments
Ligol pany!
Rubiiiiiiiiiiiiin i jonagold drugi
Red Prince albo Golden Delicious
Chyba golden delicious smakuje mi najbardziej. Lubię, gdy jabłka są twarde i chrupiące, ale słodkie. Najgorzej, kiedy skórka jest gruba i nie da się jej pogryźć, a miąższ taki jakiś watowaty. Lobo chyba takie jest. Ble.
lobo!!! najlepsze
Papierówka – znalezienie nie poobijanej, nie nadżartej przez robale, było jak szukanie skarbu. Ale ten delikatny słodki smak…
I kosztela – jabłko które dojrzewało pozna jesienią, a i tak potrafiło być cierpkie. Ale ja uwielbiałem ten ciężko słodki smak jeszcze zielonego jabłka późnym latem. Brakuje mi czasem tamtych czasów, nie dlatego że wtedy było nas jedenaścioro itd… Ja miałem więcej czasu i mniej trosk. Te jabłka to smak dzieciństwa. Jeżeli macie taki smak, to nie traćcie go nigdy.
Nie wiem, która jest najlepsza, ale renety nie dałbym nawet psu.
Gdzie kuchnia na tym banerze są Papierówki, najlepsze staropolskie jabka jakie moźna znaleźć?
Lobo ❤️❤️
Kosztela. Inne jabłka to podjablka, może z wyjątkiem papierówki w szarlotce.
Czerwone
Jabłko
JONAGORED PANY!!!111ONEoneone
Honey Crisp i potem długo długo nic
jabłko
Cortland, kocham bardzo.
Antonówka, reneta i ligol twardy jak życie.
Takie zielone z biedry, które nazywają się Mutsu, przypominają mi podobne jabłka z lat 90-tych, które sprzedawano na sztuki w spożywczych.
lobo
Pink Lady, zajebiste.
A znacie jakieś odmiany dla alergików i gdzie je dostać? Lobo było najlepsze, do pewnego dnia 🙃
Lobo i Cortland, nie ma lepszych
Mam uczulenie na jabłka 🙁
takie, na które nie mam uczulenia. jebać wszystkie żółte jabłka
Mam 2 moody na jabłka, granny smith albo fuji
Prawdziwa Malinówka enjoyer here ❤️
Ligol
Zawsze poluję na Cortlandy. Znajomi się ze mnie śmieją, że lubię jabłka, które smakują jak błoto. Szkoda tylko, że tak krótko są dostępne.
Kosztele, ale ostatni raz udalo mi sie na nie trafic w sklepie kilka lat temu.
GALA
Noszorożec.
Ja poproszę twarde i kwaśne. I Pani z lokalnego warzywniaka zawsze spełnia moją prośbę 🙂
O! Jakże ważny temat został założony. Próbowałem większości odmian jabłek dostępnych w sklepach, na nic. Nigdy nie moglem trafic na jabłka twarde i zarazem soczyste, czy ktos moze palcem wskazać te odmiany. Ofc poza zielonym jabłuszkiem, bo to wiadomo 🙂
Dla mnie jabłka powinne być soczyste, słodko-kwaśne i jędrne. Do tych cech najbardziej pasuje Ligol.
Ligole, mutsu, glostery.
Szara reneta jest dobra do wypieków.
Jabłko to jabłko
Papierówka
Szara reneta , soczyste i kwane – czego chcieć więcej <3
Spartan, czyli stara odmiana działkowa, wczesnozimowa, takie czerwone twarde małe
Ligol to król polskich jabłek. Kropka. Twardy, soczysty, słodziutki.
Twarde, kwaśne i soczyste. Granny Smith na przykład
Lol, tylko ligol. Wiele innych smakuje mi jak mdła mąka z cukrem xD
Chyba granny. Zielone, soczyste, twarde i kwaśne. Idealne.
Cortland ❤️ jabłko mojego dzieciństwa 🍎 tak ciężko dostać w ostatnich latach w supermarkecie 😢 poza nim to w kuchni oczywiście szara reneta ze względu na jabłecznik
renety i papierówki są świetne ale też zależy do czego bo papierówki są trochę cierpkie żeby jeść je tak o moim zdaniem a renety są dobre na ogół do ciast i do jedzenia bez niczego
Złota Reneta.
ale nie widziałem już z 15 lat.
Pink Lady czasem wsuwam, dobre.
Zdecydowanie Szampion. Słodkie i twarde.
Jeszcze jedna odmiana, kwaśna i bardzo twarda, ale nie znam nazwy.
Jabłko musi być twarde i chrupiące! Jak spełnia te dwa wymagania to zjem z przyjemnością. A ogólnie ulubione to Granny Smith i Szara Reneta.
szara reneta bo jest twarda i kwaśna
Do pieczenia, szarlotek, ryżu z jabłkiem – szara reneta. Do jedzenia na surowo – Golden Delicious.