Wow, ciekawe jak to działa

17 comments
  1. Zasada prosta jak jebanie.

    Kto do woja nie chciał iść to nie poszedł. Jak poszedł to chciał, albo mało się starał żeby nie iść.

    Ja byłem, początek kiepski potem jakoś było, strata czasu, 8/10, drugi raz bym nie poszedł.

  2. Czy ja wiem, a mało to Januszy pierdoli że należy przywrócić zasadniczą służbę wojskową żeby zrobić facetów z tych pizd w rurkach? XD

  3. Mój szanowny Tato zawsze mi mówił że wojsko to źle spędzony czas gdzie była tylko bumela i chalnie wódy.

    Zero pożytku.

  4. Czy mój ojciec jest jedynym, który dobrze wspomina ten okres? Nawet do tej pory utrzymuje kontakt z kolegami z jednostki, a był w wojsku na początku lat 80.

  5. Kumpel w tym roku był wezwany na ileś tam-tygodniowe szkolenie. Mówi, że nadrobił całego netflixa. Już go ręką bolała od trzymania telefonu. Raz mieli strzelanie. A tak to nie było co robić. Wynudzil się totalnie. Nawet nie było zaprawy, na co liczył.

  6. Rozumiem jeżeli w jakimkolwiek kraju w którym jest już od dawna zagrożenie inwazji coś takiego wprowadzają, ale jeżeli jakieś państwo na poważnie zaatakuje Polskę to już raczej mamy WW3 i wtedy już można odmówić paciorek.

  7. Mój stary był w wojsku w 1981, lepiej trafić nie mógł. A i tak miło wspomina, może przekonuje sam siebie. Mi wojsko nie grozi, z powodu F19.2 i karalności, ale i tak jestem przeciwko.

    Jednk w razie ewentualnego powołania wolę już być objectorem i odsiedzieć wyrok albo odbyć służbę zastępczą. W kamaszach na pewno mnie nie zobaczą.

  8. Ponieważ ludzie mają w pamięci służbę zasadniczą w wydaniu prlowskim. Po pierwsze taka służba nie musi trwać 2 lata, to jest bezsensowne, wystarczy 9 miesięcy, może nawet mniej. I może nawet nie chodzi o to, żeby była zasadnicza, tylko, żeby ludzie mieli przeszkolenie wojskowe. A dróg do tego jest kilka, i przede wszystkim obowiązkowość niczemu nie będzie służyć, jedynie tworzeniu patologii, bo zawodowi będą musieli użerać się z jednostkami, które wolałby być poza wojskiem.

  9. Według mnie, jeśli obowiązkowa służba wojskowa zostałaby wprowadzona, to powinna dotyczyć również kobiet. Wszyscy to wszyscy.

  10. Jak spotykam kogoś kto odbył służbę wojskową to mówi zawsze to samo. No ten jeden dwa miesiące to się czegoś nauczysz bo się z broni nauczysz korzystać chociaż. Ale po tym miesiącu to nic się nie robi.

  11. Mój ojciec jest za , ale on jest chory psychicznie więc się nie liczy 😀 zapewne za część tych chorób odpowiadają traumy po służbie wojskowej

  12. Tygodniowe Zasadnicze szkolenia wojskowe byłyby spoko. Kiedyś o tym sporo myślałem i nie byłoby to trudne do ogarnięcia, trzeba by ustalić przedział wiekowy, np. 18-25 mniejsza. Zasada prosta, w każdym powiecie byłoby wyznaczone miejsce szkolenia, np. jakaś szkoła. do każdej grupy oddelegować jakiegoś pierdzistołka z WKU czy jak oni się teraz przechrzcili. Szkolenie by trwało 7 dni co roku jeśli jesteś w przedziale wiekowym, codziennie od 7 do 16 z przerwą na obiad, troche biegania, troche teorii jeśli chodzi o broń, komunikację i jakieś kwestie taktyczne i tyle, bez żadnego poligonu, czołgania w błocie, spania w koszarach, jak do pracy każdy by jechał, jak ktoś się uczy to ma to szkolenie w czasie wakacji, jeśli ktoś pracuje to ma 5 dni wolnego + weekend, zamiast żołdów, utrzymania koszar itd. byłoby taniej. Pewnie trzeba by było dobrać odpowiednio liczne grupy, ale myślę że to by nie był problem. Przez 7 lat taki tydzień w roku to mała uciążliwość, do tego spanie w swoim domu. Myślę że dla wielu byłby to fajny rodzaj rozrywki czy odskoczni od pracy za biurkiem. Ostatniego dnia mógłby być organizowany paintball czy coś. Ktoś powie że takie szkolenie to nic, a to jest 7 tygodni sumarycznie, to zawsze wiecej niż nic. Gdybym przeszedł coś takiego, na pewno czułbym się pewniej niż teraz, gdzie jedyne z czego strzelałem to wiatrówka ojca

Leave a Reply