Będzie jak z Tuskiem i abonamentem TV. Abonamentu nie płacicie. Kary to już musicie.
Ech, moje dzieciństwo. Mam teraz nostalgię za Polską
Co to za zadupie?
Nie oponami ale oponą już można
To może być nawet węgiel, tylko piec nie jest automatyczny i debil go obsługuje. Albo jakaś awaria. Generalnie częsty widok w rejonach domów jednorodzinnych opalanych węglem. To też powód, że zimą jakość powietrza w dużym mieście jest niejednokrotnie lepsza niż na wsi.
Przedwczoraj jechałem samochodem z wawy do Białegostoku. 200 km żółtej mgły…
Nie żartuję.
Rząd – kupujta elektryki, bo środowisko.
Też rząd – palta w piecach czym chceta :/
Silent Hill vibes.
Ze 2-3 lata temu pojechałem wczesną zimą autobusem do pracy. Wysiadłem na swoim skrzyżowaniu koło hipermarketu daleko od centrum miasta, w okolicy dużo domków jednorodzinnych. Dokładnie na przeciwko hipermarketu mały zakład oponiarski w małym parterowym budynku z dużym bałaganem na podwórku.
Tego dnia całe skrzyżowanie zasnute było gęstym żółtym dymem. Nie było wiatru, dym z stronę zakładu i w stronę marketu był tak gęsty, że aż tworzył mgłę. I napierdalał jak szalony z komina tego zakładu. Wylatywał i natychmiast w dół. To była masakra.
Było tak źle, że po wyjściu z autobusu (było około 6:50) autentycznie zacząłem się dusić. Z trudem łapałem głębokie oddechy i po prostu wstrzymywałem powietrze, aby się wydostać z tego smogu. Jestem absolutnie przekonany, że jakby w tej chmurze znalazła się jakaś starsza albo mająca problemy z oddychaniem osoba to by mogła aż stracić przytomność. Było TAK źle.
Około tygodnia później ta sytuacja się powtórzyła.
A mnie zastanawia co innego. Po co ludzie tak ostro palą w piecach jak na zewnątrz jest 15-20 stopni? Latem jak przyjdzie chłodniejszy front to też tyle potrafi być a nikt (albo prawie nikt) pieców nie puszcza w ruch.
14 comments
Japierdole brak słów…
Mmm, pięknie. Polska już ogrzana.
Nie oddychaj po prostu 🙂😶🌫️🤭🤭🤭
Będzie jak z Tuskiem i abonamentem TV. Abonamentu nie płacicie. Kary to już musicie.
Ech, moje dzieciństwo. Mam teraz nostalgię za Polską
Co to za zadupie?
Nie oponami ale oponą już można
To może być nawet węgiel, tylko piec nie jest automatyczny i debil go obsługuje. Albo jakaś awaria. Generalnie częsty widok w rejonach domów jednorodzinnych opalanych węglem. To też powód, że zimą jakość powietrza w dużym mieście jest niejednokrotnie lepsza niż na wsi.
Przedwczoraj jechałem samochodem z wawy do Białegostoku. 200 km żółtej mgły…
Nie żartuję.
Rząd – kupujta elektryki, bo środowisko.
Też rząd – palta w piecach czym chceta :/
Silent Hill vibes.
Ze 2-3 lata temu pojechałem wczesną zimą autobusem do pracy. Wysiadłem na swoim skrzyżowaniu koło hipermarketu daleko od centrum miasta, w okolicy dużo domków jednorodzinnych. Dokładnie na przeciwko hipermarketu mały zakład oponiarski w małym parterowym budynku z dużym bałaganem na podwórku.
Tego dnia całe skrzyżowanie zasnute było gęstym żółtym dymem. Nie było wiatru, dym z stronę zakładu i w stronę marketu był tak gęsty, że aż tworzył mgłę. I napierdalał jak szalony z komina tego zakładu. Wylatywał i natychmiast w dół. To była masakra.
Było tak źle, że po wyjściu z autobusu (było około 6:50) autentycznie zacząłem się dusić. Z trudem łapałem głębokie oddechy i po prostu wstrzymywałem powietrze, aby się wydostać z tego smogu. Jestem absolutnie przekonany, że jakby w tej chmurze znalazła się jakaś starsza albo mająca problemy z oddychaniem osoba to by mogła aż stracić przytomność. Było TAK źle.
Około tygodnia później ta sytuacja się powtórzyła.
A mnie zastanawia co innego. Po co ludzie tak ostro palą w piecach jak na zewnątrz jest 15-20 stopni? Latem jak przyjdzie chłodniejszy front to też tyle potrafi być a nikt (albo prawie nikt) pieców nie puszcza w ruch.
po prostu nie zakończył jeszcze wyboru papieża