Już któryś raz w ciągu ostatnich kilku tygodni widzę artykuł taki jak ten:

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/blackout-czy-w-polsce-moze-zabraknac-pradu-komunikaty-ure-i-rcb/j8p9hhs,79cfc278

I się zastanawiam… Skąd się to nagle wzięło?

W ciągu ostatnich lat w Polsce szerokich blackoutów zimą nie ma, a tu ludzie rzucają się na agregaty prądotwórcze do tego stopnia że zaczyna ich brakować w sklepach?

Wiadomo, że lepiej być przygotowanym zanim blackout się pojawi, a nie panikować jak już będzie ale dlaczego akurat teraz? Dlaczego aż do tego stopnia że zaczyna brakować małych agregatów?

10 comments
  1. Wiele osób ma ogrzewania domów, które potrzebują prądu. Nikt nie chce zostać w zimę w kilka dni bez ogrzewania. Blackout jest gorszy zimą niż latem. Myślę, że chodzi o to.

  2. >Niektóre państwa w Europie

    chodzi o te, które zrezygnowały z atomu na rzecz gazu i nieregularnych OZE (turbiny wiatrowe nie mogą działać zawsze, bo czasami przychodzi wyż i wiatru nie ma, a panele fotowoltaiczne nie działają w nocy)

    my mamy węgiel: stabilne, elastyczne (w atomie trudno zmniejszyć zapotrzebowanie na noc), ale ekstremalnie nieekologiczne źródło prądu

  3. Zależy gdzie mieszkasz. Moi rodzice siedzą we wiosce pod Gdańskiem i tam prądu nie ma za każdym razem, jak wiatr mocniej powieje.

  4. Kolejny straszak zagranicznych mediów, żebyś się stresował a w konsekwencji krócej żył. Lista rzeczy którymi straszy onet jest długa, teraz sobie blackout wymyślili.

  5. Cyniczne wykorzystywanie strachu do nabijanja kliknięć. Jest covid jest blackout po jutrze będzie coś innego.

  6. Bezpośrednia przyczyna: UE w imię ideologii ciągle podwyższa ceny emisji CO2 i dławi niekonwencjonalne źródła energii. A że są takimi odrealnionymi urzędasami to dławią węgiel nie mając dla niego zbudowanej sensownej alternatywy.

  7. swiat jest systemem niezwykle złożonym, nie ma jednej prostej odpowiedzi

    moge tylko powiedziec, ze informacje o potencjalnych blackoutach czy to w polsce czy za granica pojawialy sie juz w poprzednich latach, teraz mowi sie o tym troche czesciej

    ja uwazam, ze posrednio jest to zwiazane z tym o czym sie mowi na r/collapse ale tez bym raczej nie przejmowal sie az tak bardzo bo to nie jest cos co sie stanie nagle… za 5 lat nadal bedziemy tak samo mogli pisac tutaj na reddicie i pewnie za 10 lat tez, ale powoli, systematycznie pewne rzeczy sie beda zmieniac…

Leave a Reply