Publikując w uczelni Czarnka i u Rydzyka jeszcze łatwiej robić karierę w nauce. Znów zmiana w punktacji czasopism

8 comments
  1. Ja mam nadzieję że po zmianie władzy te wszystkie pseudo uczelnie dostaną tak po uszach… i po kasie i po tych ich gówno czasopismach, że ci profesorowie będą musieli się starać żeby nie mieć punktów ujemnych.

  2. Głównie chodzi o kasę. Więcej punktów z czasopism -> wyższy wynik w ewaluacji -> więcej kasy. Poziomu tych uczelni to nie poprawi ale inne dostaną mniej. W końcu po co Polsce jacyś tam inżynierowie, lekarze, nauczyciele – potrzeba więcej katechetów by wprowadzić obowiązkową religię!

  3. Nie wiem, jak jest w innych zakładach i na innych uniwersytetach, ale w moim środowisku, na tych, którzy publikują w tych czasopismach patrzy się krzywo. Śmieszkujemy sobie czasem, że “jak mi odrzucą artykuł w X, to pewnie Rydzyk przyjmie” (szczególnie, że ja akurat pracuję nad utworem napisanym przez człowieka kościoła), ale gdybym rozważała to na poważnie, wyrzekłaby się mnie i matka i promotor.

  4. Ktoś się zastanawiał czy po zmianie władzy po prostu będzie trzeba zrobić jeden wielki reset do “ustawień” sprzed 2015. Uważam że tak. Wyjebać po prostu wszystko co ci debile wymyślili.

  5. Ale sobie mogą zmieniać i publikować co chcą. Żadna szanująca się uczelnią ich nie przyjmie tylko z tego powodu.

    Przynajmniej wyjdzie na jaw komu na tych punktach zależy bardziej niż na rzetelnej weryfikacji pracy.

  6. Najbardzej zyskujące dyscypliny (uwzględniając przyrost punktów lub nowe czasopisma) na nowym wykazie czasopism to: historia – 11 870 pkt. nauki o kulturze i religii – 10560 pkt

    a najmniej: astronomia – 840 pkt. matematyka – 960 pkt.

Leave a Reply