Czy ktoś zmaga(ł) się z problemem szumów usznych (tinnitus)? Jak wyglądają wasze doświadczenia? Wiem, że jest osobny subreddit w tej tematyce, ale interesuje mnie perspektywa polsko-nfzetowska. Od półtora roku bzyczy mi w jednym uchu, laryngolog zaglądał do środka i niby wszystko ok.

31 comments
  1. Ja się nie badałem więc nie wiem ale wiem że czasami bardzo rzadko ale jednak zdarza się że szuki mi w uszach jakbym dostał granatem ogłuszającym z csa

  2. No więc tak…. Bo walczę z tym od lat. Jest kilka powodów dla których mogą występować:

    1. Problemy ze słuchem
    2. Problemy z tętnicami szyjnymi i/lub wewnątrz czaszkowymi
    3. Problemy z mózgiem (rak, ale nie tylko)
    4. Problemy z mięśniami karku
    5. Zapalenie ucha (i ogólnie zapalenia)
    6. Wysokie ciśnienie i stres
    7. Problem ze szczęką / zaciskanie zębów.

    Generalnie mi pomogła operacja przegrody nosowej … na kilka lat, ale ostatnio wróciło i teraz jestem w trakcie walki ponownie.

    Diagnostyka od najtańszej do najdroższej:

    1. Spróbuj tej metody: https://www.youtube.com/watch?v=2yDCox-qKbk – jeśli zadziała to najprawdopodobniej problemem jest (4) – napięcie mięśni. Zainwestuj w dobry materac, dobry fotel do pracy i delikatny masaż przez profesjonalistę od czasu do czasu.
    2. Przejdź się na [Darmowe badanie słuchu](https://www.google.com/search?hl=pl&q=darmowe%20badanie%20s%C5%82uchu) jeśli się okaże że masz duże ubytki to może to wyjaśnić sytuację (1). Na to najlepszym lekarstwem są generatory szumów (są darmowe apki na komórki lub dedykowane urządzenia).
    3. Zbadaj ciśnienie
    4. Inny orto-laryngolog – poszukaj takiego który się specjalizuje w leczeniu szumów (prywatnie 200-300zł za wizytę, NFZ ~1 rok czekania)
    5. USG żył szyjnych z dopplerem (prywatnie: 100-200zł; NFZ kilka miesięcy) pomoże zdiagnozować (2)
    6. Tomografia Komputerowa mózgu na diagnozę (3) (na NFZ czeka się do dwóch 2 lat. Prywatnie ~500zł + opłaty za interpretację).
    7. Wizyta u ortodonty w celu sprawdzenia szczęki i ewentualnie szyna NTI. Można spróbować też otworzyć szczękę na maxa, jak się pogarsza to wiadomo że jest ucisk.

    Co do leczenia:

    1. Są leki pomagające na objawy w niektórych przypadkach (szczególnie przy zapaleniu), męcz laryngologa (mogę na privie podać jakie ja brałem).
    2. Pojawiają się aplikacje pomagające w zarządzaniu objawami ale sam nie jestem w stanie na razie żadnej szczerze polecić.
    3. Są obiecujące terapie przywracające słuch ale dostępne powszechnie będą pewnie za kilka lat.

    Tak więc generalnie najlepiej dbać o siebie, siedzieć wygodnie, spać wygodnie, nosić stopery żeby nie pogorszyć. A jak już niestety dzwoni to relaksacja, leki wspomagające i terapia psychologiczna żeby się nie przejmować objawami.

  3. Z pół roku temu znajomy miał ciagle szumienie i piszczenie w jednym uchu, laryngolog tez nic nie był w stanie znaleźć. Zrobił tomografie i okazało się, ze ma nowotwór mózgu – guz pojawił się po prawej stronie w okolicy ucha. Nowotwór nie był złośliwy, pod koniec sierpnia miał operacje i już jest Ok. Tak wiec jak laryngolog nic nie widzi, to idź na tomografie.

  4. Od niedawna się z tym męczę tyle, że ja mam tzw. pulusujący szum w lewym uchu (szumy pojawiają się zgodnie z tętnem). Sprawdź czy u ciebie szumy zanikają jeśli uciśniesz tętnicę szyjną po stronie, na której się one pojawiają, oczywiście niezbyt mocno i tylko na moment. Jeśli szum zniknie lub bardzo osłabnie może to oznaczać, że masz zwężoną żyłę zaraz przy uchu, która sprawia że przepływ krwi staje się turbulentny i dźwięk przenosi się na pobliski bębenek. Takie zwężenie samo w sobie jest ponoć zupełnie nie groźne i może być “wyleczone” jedynie przez założenie stentu w miejscu zwężenia przepływu.

    Jeśli przyczyną są problemy żylne to zwykły laryngolog raczej nic nie zdziała i trzeba poszukać kogoś kto się specjalizuje konkretnie w szumach usznych. Ja sam z tym nic na razie nie robię i nie znam nikogo kto się tym zajmuje. [Tutaj link z wyjaśnieniem tego zjawiska.](https://www.athospatsalidesmd.com/venous-sinus-stenosis-interventional-neuroradiologist-new-york-ny.html) Co ciekawe nie ma nawet angielskiej wikipedii na ten temat…

  5. Tak, mam. głównie w ciszy, przy zasypianiu, czasami wizg był tak bardzo nie do zniesienia, że uruchamiałam aplikację imitującą szum deszczu – to pomagało.

    Laryngolog mnie zbadała i fizycznie uszy zdrowe, natomiast dostałam piracetam. Prócz szybszego myślenia, nie pomógł niestety.
    Ciśnienie mam w normie.

    Poprawę widzę dopiero teraz, gdy na zupełnie inne dolegliwości biorę asertin i lamitrin. Podejrzewam zatem, że u mnie jest to kwestia natężenia stresu.

  6. Ja zmagałem się z problemem przez kilka miesięcy na początku tego roku.
    Doraźnie pomagała mi metoda ze stukaniem palcami w tył głowy, a długoterminowo – nauka radzenia sobie ze stresem (terapia, ćwiczenia fizyczne) oraz praktycznie całkowite zaprzestanie używania słuchawek.
    Do czasu objawów potrafiłem siedzieć w nausznych z ANC przez 8-10h dziennie. Teraz korzystam z nich tylko poza domem, może 4h tygodniowo.
    Objawy czasem wracają, ale rozmasowanie mięśni i trochę relaksu pomaga.

  7. Jestem w trakcie, sprawdź kardiologa. Zasugerowano mi, że to może być kwestia dużych skoków ciśnienia, za tydzień robię holter i się zobaczy.

  8. Mam ten problem od ponad 6 miesięcy. Laryngolog mówi, że raczej czysto, badanie słuchu też wyszło ok. Drugi laryngolog zasugerował, że to może być stresowe – nie wykluczam tej opcji, bo kto w dzisiejszych czasach nie chodzi zestresowany. Lekarz pierwszego kontaktu powiedział, że jeśli laryngolog nic konkretnego nie znajdzie, to będziemy szukać dalej przyczyny.
    Osobiście podejrzewam problemy napięć mięśniowych szyi, bo to coś z czym zmagam się od dawna, ale do oficjalnej diagnozy jeszcze kawałek.

  9. Coś czego dowiedziałam się niedawno – nieleczona borelioza potrafi powodować takie objawy. Warto zrobić sobie test.

  10. Jeżeli chcesz OPie, mogę później po pracy opisać więcej szczegółów, ale w skrócie:

    * zmagam się z tym od prawie jedenastu lat
    * problem w moim przypadku był na tyle intensywny, że musiałem pilnie szukać pomocy
    * przyczyna moich szumów to najprawdopodobniej reakcja na ototoksyczny antybiotyk, Ciprofloxacin. U nas w Polsce znany jako Cipronex.
    * poruszyłem dosłownie niebo i ziemię, aby się z tego wyleczyć, włącznie z uczestnictwem w badaniach klinicznych pewnego szwajcarskiego koncernu farmaceutycznego (specyfik nazywał się AM-101, inaczej Keyzilen. Nie przeszedł pomyślnie testów)
    * mogę powiedzieć, że jest teraz dużo lepiej, ale nie przeszło całkowicie
    * ogólnie od tamtej pory zwracam dużo większą uwagę na leki, jakie biorę. Staram się nie brać nic, co ma “szumy uszne” w możliwych działaniach niepożądanych. Np. ibuprofen odpada, paracetamol jest okej.
    * w Polsce jest totalny brak wiedzy na ten temat; przeciętny laryngolog nie ma pojęcia co zrobić. Jest kilku specjalistów, którzy się zajmują tym tematem i gorąco polecam kontakt z nimi, jeżeli Ci się uda: Profesor Jurek Olszewski w Łodzi i dr Krzysztof Morawski w Częstochowie/Warszawie. Nie wiem tak szczerze, czy przyjmują obecnie w jakichś przychodniach. Ten pierwszy prowadzi badania z zespołem nad autorską terapią przy użyciu elektrostymulacji. Jest jeszcze świetna klinika specjalistyczna w Kajetanach, gdzie zajmują się wszelkiego rodzaju problemami ze słuchem.
    * nie ma na to powszechnie dostępnego, skutecznego lekarstwa. Sorry.
    * Jest kilka leków i terapii w fazie testów, które są “tuż za rogiem”, ale ja tak czekam od lat i do tej pory nic nie ma udowodnionej skuteczności i nie przeszło kwalifikacji.

    Ciekawostka: Armia amerykańska sporo finansuje takich badań, ponieważ tysiące weteranów zmagają się z tym problemem, niektórych z wyjątkowo ciężkimi przypadkami doprowadza to do targnięcia się na własne życie.

    Najbardziej mnie irytują kretyńscy nastolatkowie np. w komunikacji miejskiej, którzy słuchają muzyki na tyle głośno, że *ja tę muzykę słyszę dobiegającą z ich słuchawek*. Nie mają pojęcia, jak poważną krzywdę sobie wyrządzają.

  11. Mam to od 12 roku zycia, teraz mam 18, i jestem do tego tak przyzwyczajona ze przeszkadza mi to tylko gdy jestem mega zmeczona, po prostu przywykłam. Mam też ten pulsujący ktory pojawia sie u mnie przy bardzo silnym stresie, emocjach, raz miałam go całą noc i ryczałam bo nie mogłam sie położyć na bok (pojawia sie on gdy mam glowe przechyloną, jak mam glowe idealnie prosto to mnie nie cisnie, ogolem uczucie jakby miala ci glowa zaraz eksplodowac, doslownie…) Ogłólem mam tez niedosluch na lewe ucho -90dB wysokotonowe, ale wysokie piski mam w obu uszach, prawe jest w pelni sprawne.

  12. Szumy uszne tylko w jednym (lewym) uchu. Powstały po bardzo silnej sytuacji stresowej sprzed ok. 8 miesięcy – jednoczesny efekt sytuacji mobbingowej w kole naukowym oraz ataku paniki połączonego z atakiem astmy

    Szumy uszne były tak głośne, że uniemożliwiały mi sen – na NFZ terminy za dalekie, a sesja coraz bliżej więc poszłam prywatnie do larnygogologa do dr. Sokoła w Krakowie (ojca)

    Lekarz cudowy – te badania które mógł przeprowadzić w gabinecie zrobił, a jako diagnozę usłyszałam niedokrwienie błędnika (najprawdopodobna po usłyszaniu historii przypadku). Dostałam nilogrin w dawce 10 mg i w znaczmym stopniu szumy uległy redukcji – mind you nadal je mam, ale ich intensywność jest wystarczająco mała by nie zaburzać mojego codziennego funkcjonowania. Zalecono mi również zredukować stres, ale na medycynie niezbyt się da, więc hmm…. ciężko powiedzieć czy działa

    Potem pod koniec wakacji trafiłam na NFZ do dr. Dutkiewicza. Był to dramat – miałam wrażenie że nasze role się odwróciły, ponieważ lekarz się ani słowem do mnie nie odezwał. Przynajmniej skierował mnie na audiogram – uszkodzenia słuchu nie mam, więc chociaż tyle. Na następną kontrolną wizytę nie mogę się dodzwonić, więc leki przepisuje mi lekarka rodzinna

    Z moich porad – staraj się wysypiać, jeść zdrową żywność, ćwiczyć chociaż te 10 minut dziennie (polecam Google Fit i 7 minute workout) i najważniejsze unikać (chronicznego) stresu. Jeden z komentujący już dokładnie wypisał przyczyny szumów usznych więc podam dodatkową od siebie – [choroba Ménière’a](https://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_M%C3%A9ni%C3%A8re%E2%80%99a?wprov=sfla1). Jest to rzadka choroba, ale charakterystyczna – warto brać ją pod uwagę zwłaszcza jeśli zauważysz pojawiającą się bez powodu utratę słuchu połączoną z zawrotami głowy (i oczywiści szumami)

    I oczywiście posprawdzaj działania niepożądane leków jeśli bierzesz jakieś ! Szumy też mogą być tego wynikiem !

  13. Ja miałam to po szczepieniu na Covida ( 2 dawka Pfizer) i trwało to ok 3 miesięcy. Skończyło sie po ostrej infekcji ucha i antybiotyku

  14. No ja walcze z tym od kilku miesiecy. skończyłem kuracje Histigenem i nie pomogło jestem po tomografi i rezonansie głowy. Wykryli u mnie cyste pajeczynówki wiec czekam na konsultacje u neurochirurga co z tym robić Na szczescie wszystko pokrywa pakiet luxmedu na razie.

    Bylem juz u laryngologa na badaniu sluchu i u neurologa. Neurologa chyba jednak musze zmienic jak pani stwierdziła mi ze szumy w uszach są subiektywne.

  15. Zmagam się z podobną przypadłością, po wizycie u 7 laryngologów trafiłem do Medincusa i tam dr stwierdził, że przyczyną nie jest samo ucho a raczej napięcie mięśni i podrażnienie nerwów czaszkowych i skierował do fizjoterapeutki specjalizującej się w strefie czaszki, żuchwy i pobocznych. Po kilku wizytach wydaje się, że jest lepiej, incydenty pojawiają się rzadziej (rano, potem prawie zawsze zanika). Jak będziesz zainteresowany to dam Ci kontakt do tej fizjoterapeutki (Warszawa), napisz priv.

  16. mam od kiedy pamiętam, piszczy całkiem głośno cały czas, ale jestem przyzwyczajony i jesli na to nie zwracam uwagi to nie słysze. Nie rozumiem ludzi którym to spędza sen z powiek.

  17. Polecam dobrego fizjo, jeśli laryngolog mówi że czysto. Gdybyś się gdzieś potknął o dobrego neurologa to też spoko, ale Decydowanie idź do do tego fizjo. Ja się zajmuję takimi rzeczami we Wro, jak jesteś z innego miasta to mogę Ci kogoś polecić.

  18. Ja tak mam od trzech lat larynkolog mówi mi że wszystko ok no ale nie jest osobiście przyzwycziłem się do tego nie ma efektu na moje rzycie ale jest bardzo wkurzające w nocy

  19. Często przyczyną jest kręgosłup w odc szyjnym, za duża lordoza powoduje ucisk kręgów i szumy. W dużej ilości przypadków wystarczy wzmocnić szyję i po kłopocie.

  20. Nwm, mam to chyba większość życia i tak se to ignoruję. Raz na ruski rok bywa taki gorszy dzień co nie da się tego dziadostwa zignorować ale mówi się trudno.

Leave a Reply