Czy absolutnie żadna osoba duchowna nie potrafi mówić po polsku? Każdy z nich akcentuje na chuj wie jaką część zdania i “kończy” je w połowie żeby po chwili wznowić temat. W domyśle ma to niby brzmieć wyniośle a brzmi po prostu idiotycznie. W polityce jest podobnie jeżeli chodzi o spuszczanie się nad formą zamiast przyłożyć się do treści, ale póki co tylko Grzegorz “onuca” Braun opanował kościelne mówienie do perfekcji.
1 comment
Czy absolutnie żadna osoba duchowna nie potrafi mówić po polsku? Każdy z nich akcentuje na chuj wie jaką część zdania i “kończy” je w połowie żeby po chwili wznowić temat. W domyśle ma to niby brzmieć wyniośle a brzmi po prostu idiotycznie. W polityce jest podobnie jeżeli chodzi o spuszczanie się nad formą zamiast przyłożyć się do treści, ale póki co tylko Grzegorz “onuca” Braun opanował kościelne mówienie do perfekcji.