>Zwykle o tej porze szukałam już jakiegoś fajnego miejsca na tydzień w Tatrach podczas ferii zimowych. Teraz o tym nie myślę. To nie jest dobry moment na to, by cieszyć się białymi górami na tle błękitnego nieba. Trzeba oszczędzać, bo rachunek za prąd może kosztować tyle, co ferie.
Jak się zaczynała agresja rosyjska na Ukrainę i poszły pierwsze atomowe sankcje, to pamiętam artykuł, z cytatami Rosjan z ich sieci społecznościowych, pokazujące, że przeciętni Rosjanie się kryzysu nie boją, bo przeważały komentarze spod znaku “lol ja i tak nic nie mam”.
W ostatnim czasie trochę to zacząłem rozumieć. Tak jak tutaj, jest roztaczana czarna wizja ludzi, którzy nie spędzą sylwestra w Zakopanem, którzy nie wyjadą do górskiego hotelu w ferie. Historia osoby, która ponuro opowiada jak drogo ją wyniosły wakacje w Chorwacji.
Nie rezonuje to we mnie. Po prostu nie. Dlatego, że mnie i tak nigdy nie było stać ani na sylwestra w Zakopanem, ani ferie w górach, ani wakacje na Chorwacji.
“Nie będziesz miał żadnych oszczędności i będziesz żył od wypłaty do wypłaty bez żadnych luksusów”. Ja i tak tak żyłem. Fakt, to się poprawiało, ale nigdy nie wszedłem na tyle wysoko, żebym miał z czego spadać.
I to nie chodzi o odrealnienie w stylu clickbaitów Wyborczej o typie co zarabia 20k i nie stać go na słuchawki. To tutaj to SĄ realne problemy, po prostu problemy, z którymi kompletnie nie umiem się identyfikować czy odczuwać empatii. Dlatego coraz mniej mnie dziwi, że każdy ciągnie swoje i tak naprawdę mało kto jest w stanie zrozumieć problemy innych.
dziękujemy agentowi opozycji Glapińskiemu za zniszczenie poparcia dla PiS-u, brawo, plan powiódł się w 100%, kto to wymyślił jest geniuszem
>Kultura liberalna
smród
O, właśnie, miałem zarezerwować jakiś domek na sylwestra. Dzięki za przypomnienie.
Pani z artykułu chyba nie wie, że są w Polsce inne miejsca niż Zakopane
6 comments
Polacy dążą w kierunku egzystowania, a nie życia.
>Zwykle o tej porze szukałam już jakiegoś fajnego miejsca na tydzień w Tatrach podczas ferii zimowych. Teraz o tym nie myślę. To nie jest dobry moment na to, by cieszyć się białymi górami na tle błękitnego nieba. Trzeba oszczędzać, bo rachunek za prąd może kosztować tyle, co ferie.
Jak się zaczynała agresja rosyjska na Ukrainę i poszły pierwsze atomowe sankcje, to pamiętam artykuł, z cytatami Rosjan z ich sieci społecznościowych, pokazujące, że przeciętni Rosjanie się kryzysu nie boją, bo przeważały komentarze spod znaku “lol ja i tak nic nie mam”.
W ostatnim czasie trochę to zacząłem rozumieć. Tak jak tutaj, jest roztaczana czarna wizja ludzi, którzy nie spędzą sylwestra w Zakopanem, którzy nie wyjadą do górskiego hotelu w ferie. Historia osoby, która ponuro opowiada jak drogo ją wyniosły wakacje w Chorwacji.
Nie rezonuje to we mnie. Po prostu nie. Dlatego, że mnie i tak nigdy nie było stać ani na sylwestra w Zakopanem, ani ferie w górach, ani wakacje na Chorwacji.
“Nie będziesz miał żadnych oszczędności i będziesz żył od wypłaty do wypłaty bez żadnych luksusów”. Ja i tak tak żyłem. Fakt, to się poprawiało, ale nigdy nie wszedłem na tyle wysoko, żebym miał z czego spadać.
I to nie chodzi o odrealnienie w stylu clickbaitów Wyborczej o typie co zarabia 20k i nie stać go na słuchawki. To tutaj to SĄ realne problemy, po prostu problemy, z którymi kompletnie nie umiem się identyfikować czy odczuwać empatii. Dlatego coraz mniej mnie dziwi, że każdy ciągnie swoje i tak naprawdę mało kto jest w stanie zrozumieć problemy innych.
dziękujemy agentowi opozycji Glapińskiemu za zniszczenie poparcia dla PiS-u, brawo, plan powiódł się w 100%, kto to wymyślił jest geniuszem
>Kultura liberalna
smród
O, właśnie, miałem zarezerwować jakiś domek na sylwestra. Dzięki za przypomnienie.
Pani z artykułu chyba nie wie, że są w Polsce inne miejsca niż Zakopane