Druhna Ewelina i druh Zdzisław zginęli w wypadku. Cała Polska śle kondolencje [zdjęcia]

4 comments
  1. Usunięto poprzedni wpis, bo nie wiedziałam, że nie można zmieniać nagłówka linku.

    Z tego powodu wstawiam artykuł z innej strony.

    Poczułam, że skoro nikt o tym nie napisał, to ja powinnam. Czernikowo to moja rodzinna miejscowość. A ta kobieta, która zginęła, to koleżanka z wyższej klasy. Znałyśmy się głównie poprzez konkursy wszelkiego rodzaju, uczestnictwo w chórze i to, że jej mama zawsze opiekowała się samorządem szkolnym od strony rodzicielskiej. W głowie mi się nie mieści, że zginęła.

    A pana Jana znałam z organizacji festynów na św. Bartłomieja. Tylko i wyłącznie z widzenia i że był takim pracowym znajomym taty.

    W każdym razie miałam taki zapierdziel w obu pracach, że nie słyszałam o tym cały dzień, dopiero jak wróciłam, to mama mi przekazała. Chyba bym dostała zawału, gdybym gdzieś nagle zobaczyła nagłówek.

  2. Rozumiem, że tragedia, ale gdy ginie przeciętny Kowalski (co zdarza się dość często w regionie, np. na odcinku DK10 między Toruniem a Bydgoszczą), to nie ma żałoby. Trochę przesadzona reakcja wg mnie.

    Nigdzie też nie mogę znaleźć informacji, czy wóz strażacki jechał na sygnale czy nie.

  3. Współczuję, ale wyolbrzymianie tej tragedii czy minuta ciszy w sejmie podczas śmierci 500+ osób na covid każdego dnia trochę niesmaczne 😐

Leave a Reply