> “Byłem może głupi, ale raczej chciałem zgrywać bohatera razem z moją żoną” – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM poseł Prawa i Sprawiedliwości Jerzy Materna. Polityk wiosną zachorował razem z żoną na Covid-19. Oboje byli niezaszczepieni. Żona posła nie przeżyła. Gość Roberta Mazurka zaznacza, że nie przyjął szczepionki, bo za mało wiedział.
> Mieliśmy dużo wątpliwości. Myślałem, że to wszystko łatwo przejdzie. Jeżeli chodzi o szczepionki, było to za mało przekonujące. Na początku mówiono, że szczepionka ochroni przed wszystkim – zaznacza.
[…]
> **… Jak się pan dowiedział, że to wirus jednak?**
> Miałem kontakt z moim lekarzem rodzinnym i byliśmy cały czas na łączach. **Oczywiście mój brat, starszy o 6 lat, przeszedł jesienią też bardzo ciężko i uratowałem go. Może dzięki temu, że jestem posłem, miałem te możliwości.** On był mi bardzo wdzięczny i też mnie potem dopingował, żebym jak najszybciej poszedł do szpitala.
[…]
> **Czy pan dzisiaj, po tym katastrofalnym doświadczeniu, zmienił zdanie np. w sprawie szczepień? Zmienił zdanie w sprawie leczenia wirusa?**
> Tak. Po wielkiej, nie ukrywam, dyskusji z fachowcami. Z lekarzami rozmawiałem. Wiem, że drugi raz bym takiego czegoś nie przeżył, bo drugi raz to, co ja przeszedłem, to nie ma szans. Więc przekonało mnie jedno, że łatwiej przechodzą (zakażenie – przyp. red.) zaszczepieni.
Chcecie mi powiedzieć, że fachowcy poświęcający życie danej dziedzinie to lepsze źródło informacji niż randomy z internetu piszący: “tak na chłopski rozum…”?! Niemożliwe
Aha, aha, a więc w ten sposób.
Czyli zakazują, co prawda, rozwodów, ale za to promują nieszczepienie żon. Ok, rozumiem.
Ciekawe jest to, że przez 90% wywiadu opowiada jak dramatyczne skutki miał covid i zachęca do szczepienia, a jak Mazurek na koniec pyta o wprowadzenie obowiązkowego szczepienia na covid, Materna odpowiada “nie, bo szczepionka nie jest sprawdzona”.
5 comments
> “Byłem może głupi, ale raczej chciałem zgrywać bohatera razem z moją żoną” – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM poseł Prawa i Sprawiedliwości Jerzy Materna. Polityk wiosną zachorował razem z żoną na Covid-19. Oboje byli niezaszczepieni. Żona posła nie przeżyła. Gość Roberta Mazurka zaznacza, że nie przyjął szczepionki, bo za mało wiedział.
> Mieliśmy dużo wątpliwości. Myślałem, że to wszystko łatwo przejdzie. Jeżeli chodzi o szczepionki, było to za mało przekonujące. Na początku mówiono, że szczepionka ochroni przed wszystkim – zaznacza.
[…]
> **… Jak się pan dowiedział, że to wirus jednak?**
> Miałem kontakt z moim lekarzem rodzinnym i byliśmy cały czas na łączach. **Oczywiście mój brat, starszy o 6 lat, przeszedł jesienią też bardzo ciężko i uratowałem go. Może dzięki temu, że jestem posłem, miałem te możliwości.** On był mi bardzo wdzięczny i też mnie potem dopingował, żebym jak najszybciej poszedł do szpitala.
[…]
> **Czy pan dzisiaj, po tym katastrofalnym doświadczeniu, zmienił zdanie np. w sprawie szczepień? Zmienił zdanie w sprawie leczenia wirusa?**
> Tak. Po wielkiej, nie ukrywam, dyskusji z fachowcami. Z lekarzami rozmawiałem. Wiem, że drugi raz bym takiego czegoś nie przeżył, bo drugi raz to, co ja przeszedłem, to nie ma szans. Więc przekonało mnie jedno, że łatwiej przechodzą (zakażenie – przyp. red.) zaszczepieni.
Chcecie mi powiedzieć, że fachowcy poświęcający życie danej dziedzinie to lepsze źródło informacji niż randomy z internetu piszący: “tak na chłopski rozum…”?! Niemożliwe
Aha, aha, a więc w ten sposób.
Czyli zakazują, co prawda, rozwodów, ale za to promują nieszczepienie żon. Ok, rozumiem.
Ciekawe jest to, że przez 90% wywiadu opowiada jak dramatyczne skutki miał covid i zachęca do szczepienia, a jak Mazurek na koniec pyta o wprowadzenie obowiązkowego szczepienia na covid, Materna odpowiada “nie, bo szczepionka nie jest sprawdzona”.
“Polak madry po szkodzie” ponadczasowe.