Polska jest krajem na dorobku i dopiero budujemy dobrobyt dzięki drobnym przedsiębiorcom, których nie można zbytnio obciążać. Jak kiedyś będziemy mieli wpływy z podatków jak kraje zachodniej Europy i sprawny, będący je w stanie ściągnąć US, to będzie nas stać na sprawny US będący w stanie ściągać podatki. Na razie mamy tylko urzędników darmozjadów, którzy pierdzą w stołek zamiast założyć firmę i wziąć psa na fakturę. ^^^^^^^/s
(A to ogłoszenie wygląda trochę jak clickbait typu “Sekrety Milionów Szimona”)
Spoko, można wrzucić psa w koszty jeśli będziesz jeść psie żarcie i nosić jego smycz i obrożę podczas spotkań z klientami…
Lol pamiętam przypadek kiedy ktoś tak zrobił a potem płacz, że komornik zabrał “dziecku przyjaciela” gdy firma miała długi
A potem kontrola i to przedsiębiorca musi udowodnić, że pies jest wykorzystywany do zwiększenia dochodów.
Powodzenia.
A co, mają zabronić wrzucania zwierząt w koszty? To by dopiero było.
Kancelarie robią sobie takie filmiki żeby zainteresować widzą, tak naprawdę to wszystko możesz wrzucić “w koszta” ale bez przesady. Nie sądzę żeby nawet ta kancelaria tak na poważnie zaleciła wrzucanie psa, bo tylko by tym sobie kontrolę na głowę ściągnęła.
Uważam że uchylanie się od podatków od wydatków niektórych jest znakiem uprzywilejowani ale nie jest złem szczególnym ani pierwotnym
zasada jest bardzo prosta. w koszty można wrzucić wszystko. dosłownie wszystko. tylko jak przyjdzie kontrola i wykaże celowe unikanie podatku to zrobi wam z dupy jesień średniowiecza.
Pierwszą radę którą dostałem przy zakładaniu firmy to, żeby broń boże nie prowadzić jej z domu.
Trochę jednak może, ostatnio nie zmienili przypadkiem prawa tak, że teraz mogą ci wejść na konto i je analizować (a może i zablokować) prewencyjnie, nawet zanim otworzą postępowanie? Oczywiście puaczów było co niemiara.
Może. Dużo może. Do mnie się przypieprzył jak kupiłem krzesło biurowe.
Jak rozpoznac Januszpol odc. 1 : Pies wrzucony w koszty
co trzeba mieć nie tak z głową żeby wpaśćna taki pomysł
Urząd skarbowy dużo może. Problem w tym, że typowa JDG ewentualnie obrywa przy losowej kontroli i z działki gdzie wszyscy są na B2B…
Połowa nie Januszuje…
Druga połowa Januszuje tak trochę lub bardziej, z marginesem jadącym ostro po bandzie.
US celuje jednak w większe firmy, gdzie jednostkowo da się więcej uzyskać. Btw… jeśli pani jest na tyle inteligentna, że puszcza to na Internatach – “uprzejmie donoszę” do US wystarczy, żeby była kontrola. US może nie trafi na panią przypadkiem, ale jak już donos trafi muszą coś zrobić.
16 comments
Polska jest krajem na dorobku i dopiero budujemy dobrobyt dzięki drobnym przedsiębiorcom, których nie można zbytnio obciążać. Jak kiedyś będziemy mieli wpływy z podatków jak kraje zachodniej Europy i sprawny, będący je w stanie ściągnąć US, to będzie nas stać na sprawny US będący w stanie ściągać podatki. Na razie mamy tylko urzędników darmozjadów, którzy pierdzą w stołek zamiast założyć firmę i wziąć psa na fakturę. ^^^^^^^/s
(A to ogłoszenie wygląda trochę jak clickbait typu “Sekrety Milionów Szimona”)
Od razu nic nie moźe. To nie tak że urząd zobaczy psa i powie ok to koszt. Z interpretacji podatkowej którą widziałem to pies może być kosztem jeżeli pełni funkcje ochrony, może być i na podwórku domu ale musi być odpowiednio wyszkolony. [Jak ktoś chce poczytać to prosze.](https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/pisma-urzedowe/0113-kdipt2-1-4011-757-2021-2-isl-pismo-wydane-przez-185179916)
Spoko, można wrzucić psa w koszty jeśli będziesz jeść psie żarcie i nosić jego smycz i obrożę podczas spotkań z klientami…
Lol pamiętam przypadek kiedy ktoś tak zrobił a potem płacz, że komornik zabrał “dziecku przyjaciela” gdy firma miała długi
A potem kontrola i to przedsiębiorca musi udowodnić, że pies jest wykorzystywany do zwiększenia dochodów.
Powodzenia.
A co, mają zabronić wrzucania zwierząt w koszty? To by dopiero było.
Kancelarie robią sobie takie filmiki żeby zainteresować widzą, tak naprawdę to wszystko możesz wrzucić “w koszta” ale bez przesady. Nie sądzę żeby nawet ta kancelaria tak na poważnie zaleciła wrzucanie psa, bo tylko by tym sobie kontrolę na głowę ściągnęła.
Uważam że uchylanie się od podatków od wydatków niektórych jest znakiem uprzywilejowani ale nie jest złem szczególnym ani pierwotnym
zasada jest bardzo prosta. w koszty można wrzucić wszystko. dosłownie wszystko. tylko jak przyjdzie kontrola i wykaże celowe unikanie podatku to zrobi wam z dupy jesień średniowiecza.
Pierwszą radę którą dostałem przy zakładaniu firmy to, żeby broń boże nie prowadzić jej z domu.
Trochę jednak może, ostatnio nie zmienili przypadkiem prawa tak, że teraz mogą ci wejść na konto i je analizować (a może i zablokować) prewencyjnie, nawet zanim otworzą postępowanie? Oczywiście puaczów było co niemiara.
Może. Dużo może. Do mnie się przypieprzył jak kupiłem krzesło biurowe.
Jak rozpoznac Januszpol odc. 1 : Pies wrzucony w koszty
co trzeba mieć nie tak z głową żeby wpaśćna taki pomysł
Urząd skarbowy dużo może. Problem w tym, że typowa JDG ewentualnie obrywa przy losowej kontroli i z działki gdzie wszyscy są na B2B…
Połowa nie Januszuje…
Druga połowa Januszuje tak trochę lub bardziej, z marginesem jadącym ostro po bandzie.
US celuje jednak w większe firmy, gdzie jednostkowo da się więcej uzyskać. Btw… jeśli pani jest na tyle inteligentna, że puszcza to na Internatach – “uprzejmie donoszę” do US wystarczy, żeby była kontrola. US może nie trafi na panią przypadkiem, ale jak już donos trafi muszą coś zrobić.
Bo ja mu nie pozwalam