Z mojego kranu od dwóch dni zamiast wody płynie Mountain Dew

Z mojego kranu od dwóch dni zamiast wody płynie Mountain Dew from Polska

36 comments
  1. W sumie, to nie widać za bardzo, czy Mountain Dew czy ścieki.

    I oczywiście wiemy, że zdrowsze dla człowieka i na pewno też smaczniejsza jest ta druga opcja.

  2. Prawdopodobnie może to oznaczać nieszczelność w wymienniku ciepła, który ciepło z wody z ciepłowni przekazuje do wody dostarczanej instalacją w budynku. Do wody w instalacjach ciepłowni często się dodaje barwniki właśnie w celu usprawnienia identyfikacji tego typu wycieków. Ja bym się skontaktował z administracją w celu wyjaśnienia sprawy (albo z dostawcą ciepła, jeśli wiesz jaki).

    Edit. Jeśli takowy wyciek wystąpi, to woda dalej powinna być zdatna do spożycia. Woda w instalacjach cieplnych musi być jak najczystsza w celu zminimalizowania osiadania minerałów na elementach instalacji.

    Dzięki za nagrodę, cieszę się, że mogłem coś przydatnego zaoferować 🙂

  3. przeciek na bojlerze/wymienniku ciepła – woda z ciepłowni jest często barwiona na zielono i jak ci “pójdzie” wężownica w bojlerze to masz taką zieloną wodę (albo gorzej – tu jest mały przeciek)

    Kontakt właściciel mieszkania -> zarządca i/lub dostawca ciepłej wody

  4. Jak zagazujesz saturatorem i wsypiesz pół szklanki cukru, to może nawet smakować całkiem blisko.

  5. Przez osiedle na którym mieszkam płynie rzeczka. Pewnego razu doszło do awarii rury ciepłowniczej i ta rzeczka zmieniła kolor na zielony i zaczęła parować.

  6. To do zgłoszenia do dostawcy wody. Może być też lokalny urząd samorządowy. Czasem barwi nadmiar żelaza. Ale na oko to może być nie wiadomo co.

    Od dwóch dni taka – więc zakładam, że to nie zaraz po remoncie instalacji w domu lub blisko na sieci, gdy wodę spuszczano.

  7. Oh god, I’m having flashbacks from when my sink had what seemed to be very murky sewer water…
    I think there was a time that my tub had red water, but that part could’ve been a dream.

  8. Bolec nie podołał, za to u ciebie z kranu płynie pikny Dżony Łolker, widać że jesteś godzien przyjąć Freda i Gruchę, tylko czy ty, to nie ten przybrany brat Bolca, za którego rodzice okupu nie zapłacili?

  9. Dystrybucja jodku potasu do gmin nie idzie tak prężnie jak wszyscy zakładali, więc spółki wodne dostały przykaz dolewać płynu Lugola do wody. 🃏

  10. Pamietam jakiś film, chyba Czechosłowacki, jak typ miał złotą rybkę czy coś w ten deseń i zażyczył sobie by z jakie kranów w całym mieście płynął bimber.

    Ludzie z wiadramii w kolejce pod hydrantami stali.

Leave a Reply