Na cmentarzu Dywity w Olsztynie powstaną nowe, jednakowe pomniki, tzw. amerykańskie kwatery – Olsztyn

4 comments
  1. To krok w dobrą stronę – nasze cmentarze są pełne kiczu i śmiecia. Ale może to i przesada w drugą stronę. Bardzo mi się podobały cmentarze w Danii – przynajmniej niektóre. Nie ma pomników, oddzielne groby poprzedzielane żywopłotami, kwiaty, zieleń, personalia na niewielkich kamieniach, ew. tabliczkach. Taki cmentarz bardzo przypomina ogród i bardzo przyjemnie tam po prostu być. Nie ma kiczu, ale jednak pozostaje miejsce dla indywidualności, i nie trzeba się smażyć na słońcu. A kiedy akurat nas tam nie ma, przestrzeń przejmują ptaki, zwierzęta i rośliny.

  2. Domyślam się, że nagrobki będą miały mniej więcej jednolitą cenę. Zastanawiam się u ilu osób wywoła to ból dupy, bo ich członek rodziny będzie musiał być pochowany basic’owo, jak wszyscy wokół. Nie będzie nagrobka z marmuru, ani kamiennych zniczy, ani pomników, czy czym tam ludzie się flex’ują.

  3. Jestem w dalszym ciągu zdania, żeby podciągnąć jedną rzecz z judaizmu – nienaruszalność grobów. Cmentarz to powinno być miejsce odpoczynku zmarłych, miejsce, gdzie zaznają wiecznego spokoju. Ciężko o spokój, kiedy z jednej strony dwie babcie się kłócą czyj znicz ma stać na środku nagrobka, z drugiej raban bo plastikowe kwiatki trzeba wymienić na większe, bo niedługo święto, a pośrodku stoi grupka wzajemnej adoracji i obgaduje wszystkich dookoła.

    Niemniej jednak ten pomysł też mi się podoba – może w końcu skończy się patologiczna tradycja “mój pomnik/znicz/wieniec większy niż twój”.

Leave a Reply