A ta kara to nie jest czasem tylko w wypadku wprowadzenia w błąd, czyli jak ktoś ściemni z jakiego powodu jest wzywana? Zdarzyło mi się 2 razy w życiu dzwonić po karetkę, w obu przypadkach jak się okazało w sumie finalnie niepotrzebnie, ale obie były też dość poważne i nikt się nie czepiał.
Kara za nieuzasadnione wezwanie pogotowia to nie jest kara za wezwanie karetki do sytuacji, która w twoim odczuciu wyglądała groźnie, a okazała się być niczym poważnym. Kara jest wtedy kiedy kłamiesz i nie podajesz prawdziwych informacji by wezwać karetkę, bo jesteś świadomy tego, że gdybys powiedział prawdę to nikt karetki by nie wysłał. Inny przypadek jest wtedy kiedy dzwonisz na 112 dla żartu podając, że gdzieś leży nieprzytomny człowiek, którego tak naprawdę nie ma.
A co się stało?
Pracuję w tym biznesie i powiem Wam, że aby dostać karę za nieuzasadnione wezwanie pogotowia trzeba się naprawdę postarać. O ile zgłoszenie nie jest ewidentnie złośliwe nie ma się czego obawiać. Nawet jeżeli ktoś podczas zgłoszenia znacznie wyolbrzymi objawy pacjenta, a na miejscu okaże się, że to tylko katarek można spodziewać się co najwyżej krzywych spojrzeń ze strony ratowników czy ochrzanu. Karę za nieuzasadnione wezwanie karetki można dostać na przykład w sytuacji gdy okaże się, że pacjent jest w stu procentach zdrowy i dobrze bawi się przy wódeczce, a pogotowie wzywa z nudów.
Ogólnie domniemywa się, że zgłaszający nie posiada żadnej wiedzy medycznej i nawet w przypadku gdy zadzwoni z bardzo błahą sprawą pokroju złamanego paznokcia ukarany raczej nie zostanie. Oczywiście nikt nie wyśle do niego karetki, ale zostanie grzecznie pouczony i poinformowany gdzie może szukać ewentualnej pomocy.
Decyzję o wysłaniu karetki podejmuje dyspozytor, nie dzwoniący. Nie narażasz się na odpowiedzialność jeżeli nie kłamiesz i nie zatajasz celowo faktów. Nie szukajmy problemów tam gdzie ich nie ma.
Fakt że OP nie chce powiedzieć co się stało jest całkiem podejrzany, nie uważacie?
To jest chuj. Jak mój syn miał 2 lata, to pojechaliśmy nad jezioro na weekend. W drodze powrotnej syn zaczął się źle czuć, a zaraz po powrocie okazało się, że ma wysoką gorączkę, która dobiła do 40.5 stopni, a syna zaczęło ostro telepać i tracił kontakt. Spanikowany zadzwoniłem po karetkę, na co moja żona zaczęła się na mnie drzeć i panikować, że “jak karetkę? Zobacz jaki tu jest pierdolnik, przecież nie wpuścisz ratowników do takiego syfu, co za wstyd!”
Faktycznie był mega bałagan bo wszystkie torby z podróży na pół wypakowane itp. ale cóż. Obsługę karetki mimo bałaganu wpuściłem, wzięli syna do szpitala, okazało się, że udar słoneczny i zapalenie płuc na dokładkę.
Do dzisiaj mojej żonie złośliwie wypominam, że wolała ryzykować życiem dziecka niż pozwolić, żeby ktoś zobaczył, że ma bałagan w domu. Znaczy, tak żartem, bo wiadomo – była totalnie spanikowana, a wtedy człowiek nie myśli trzeźwo.
Karetka chociaż przyjedzie a nie jak psy ja się zajmuję kumplem który zemdlał łeb mu krwawił a te chuje się nie zatrzymali nawet się przez okno nie zapytali co jest a oni podobno są od pomocy xd no raczej os siedzenia na dupie w samochodzie przez 8 godz
Downvotujcie jak chcecie, ale dla mnie polskie pogotowie ratunkowe to żart. Sam pracuję w ochronie zdrowia i widzę codziennie na własne oczy, jak w szpitalu lub karetce pracują osoby, które zdecydowanie nie powinny. To jest problem, który przez nowe rozporządzenia MZ będzie pogłębiany; bo odchodzi się od egzaminu praktycznego dla ratowników medycznych na koniec studiów, dopuszczając tym samym pokolenia ratowników nie mających podstawowej wiedzy czy umiejętności.
dobrze, że nie ma jak w stanach, gdzie wezwanie karetki kosztuje tysiące dolców
OPie, skoro na “faktach autentycznych”, to opowiedz tę historię
Wezwałem karetkę do siebie, bo myślałem, że mam coś z sercem.
Przyjechali, grzecznie zbadali, miło się zaopiekowali. Nic mi nie było. Dzisiaj wiem, że to był tyllo atak paniki.
Żadnych konsekwencji, 10/10, polecam.
Opowiadaj, co żeś tam nawywijał
Ja raz tak miałem. Próbowałem odpalić kuchenkę gazową i trzymałem zawór przez dobrych 10 minut, aż w sumie się zmartwiłem, że zaraz zgromadzę tu tak dużo gazu, że wysadzę mieszkanie w powietrze. Ostatecznie stwierdziłem, że zadzwonię po Pogotowie Gazowe i tam Pan poradził, co tam powinienem zrobić i ostatecznie się odpaliło. Przez ten cały czas byłem pewien, że popełniłem to wykroczenie i bałem się, że zaraz przyjdzie po mnie Policja.
fakty autentyczne
Niesmieszne i nieprawdziwe
To nie jest Norwegia, gdzie dostaniesz opłatę za wezwanie karetki do osoby ze złamaną ręką etc.
Anyway, czy ktokolwiek z Was pracował na 112? Wiecie, czy trudno jest tam się dostać i jak są ludzie szkoleni?
Ja dzwoniłam 2 razy. Raz do zasikanego i nieprzytomnego beja. Babeczka mnie wypytała czy jestem w stanie podejść i jak podałam jego opis to kazała mi się trzymać z daleka i tylko rozejrzeć, czy dzieci nie będą podchodzić, bo blisko szkoły. Ratownicy i policja nie byli szczęśliwi, ale go zgarnęli, bo szkoła obok. Jak go wrzucali, to usłyszałam, że czyszczenie auta długo zajmie. W torbie miał jakieś dziwne butelki. Potem mi tata powiedział, że to typ, który siedział wielokrotnie, żona go wyrzuciła i pewnie bimber w torbie miał.
Drugi raz to był dramat. Zima, ślisko, mgła i słaba widoczność. Opuszczona tylko jedna rogatka na przejeździe. Podałam nr drogi, lokalizację a baba mnie zaczęła pytać o przejazd na innej drodze i w miejscowości obok. Nawet nie mogłam się zatrzymać i zrobić facepalm, bo nie było pobocza. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy wszystko ok z nią.
Wystarczy „na faktach”
Kiedyś (a właściwie kilka dni temu) przeczytałem, że ktoś wezwał pogotowie bo myślał, że na strychu leży ktoś nieprzytomny. Gdy przyjechali, okazało się że to zwinięty koc. Byłaby za to kara?
Kurwa Russia! Slava Ukraini. Slava Poland.
– Fakt
– Autentyczny
Pick one
To w sumie dla mnie pół biedy, jeszcze się u mnie nie zdarzyło. Co za to się zdarzyło to dwukrotna odmowa zabrania mojego ojca do szpitala bo wszystko “wygląda ok”. Za drugim razem jakby moja matka nie stanęła na głowie, żeby zobaczył go szybko prywatnie chociaż lekarz i nie zabrała go sama do szpitala po drugiej odmowie to już by ojca z nami nie było. Rak jelita do wycięcia. I takich sytuacji z odmową zabrania do szpitala gdzie okazało się, że trzeba szybko działać to w kręgu znajomych akurat mam kilka.
Przecież nikt tej kary nie dostaje, nawet medialnie temat ostatnio istniał nie wiem – z 10 lat temu
W tym kontekście, to niedawno widziałam spot reklamowy w autobusie na właśnie ten temat, gdzie było pokazane że złe września karetki powoduje brak dostępności gdy ktoś umiera. Nook.
Tyle że ‘zła’ sytuacja pokazana to był chlopak który na imprezie zauważa że kumpel nie reaguje i nie można go dobudzić. Imo trochę do dupy przykład, bo personalnie też bym chciała wezwać karetkę jakby ktoś aż tak odjechał :/
A jaki to fakt nieautentyczny?
Miałem przez to prawo jedną niezbyt zabawną sytuację. Miałem wypadek w termach (z własnej głupoty, ale oszczędzę Wam szczegółów) i skończyłem ze wstrząsem mózgu. Lokalni ratownicy próbowali mnie odwieźć od pomysłu wezwania karetki mówiąc właśnie o tym prawie. W praktyce, pewnie po prostu firma nie chciała mieć w kartotekach że musiał ambulans przyjechać do nich i wywierali presję na ratownikach wodnych by nie było takich sytuacji. Najgorsze jest to, że im uwierzyłem i już zupełnie nie wiedziałem co mam zrobić z moją kontuzją. Na szczęście moi kumple byli mądrzejsi, zadzwonili po ambulans. Noc spędziłem na sorze, dostałem badanie tomografem i nie groziła mi za to żadna kara. A ratownicy wodni, których praca polega na utrzymaniu bezpieczeństwa, nie przyczynili się wtedy do mojego zdrowia w żaden sposób
OP nawet nie pisze na czym oparty mem, ergo śmieszek zadzwonił całkowicie bez powodu na pogotowie i ma teraz ból dupy o mandat (albo karma farming, co jest według mnie gorsze)
Jak dziadek miał zadzierżgniętą przepuklinę to powiedzieli w pogotowiu że karetka może być za 2 godziny więc lepiej przyjedźcie sami…
Koniec końców sensowne bo jeśli da się samemu zajechać to lepiej wydać 40 zł z własnej kieszeni niż 450 zł z budżetu i jeszcze wydłużać czekanie komuś komu minuty mogą zadecydować o życiu
No ale jak ktoś zadzwoni i dla żartów powie, że tata ma promieniujący do lewej ręki ból w klatce piersiowej to mandat bez litości
To dyspozytor decyduje o wysłaniu karetki w oparciu o nasze odpowiedzi na jego pytania. Żeby dostać karę za nieuzasadnione wezwanie trzeba grubo i długo kłamać.
30 comments
A ta kara to nie jest czasem tylko w wypadku wprowadzenia w błąd, czyli jak ktoś ściemni z jakiego powodu jest wzywana? Zdarzyło mi się 2 razy w życiu dzwonić po karetkę, w obu przypadkach jak się okazało w sumie finalnie niepotrzebnie, ale obie były też dość poważne i nikt się nie czepiał.
Kara za nieuzasadnione wezwanie pogotowia to nie jest kara za wezwanie karetki do sytuacji, która w twoim odczuciu wyglądała groźnie, a okazała się być niczym poważnym. Kara jest wtedy kiedy kłamiesz i nie podajesz prawdziwych informacji by wezwać karetkę, bo jesteś świadomy tego, że gdybys powiedział prawdę to nikt karetki by nie wysłał. Inny przypadek jest wtedy kiedy dzwonisz na 112 dla żartu podając, że gdzieś leży nieprzytomny człowiek, którego tak naprawdę nie ma.
A co się stało?
Pracuję w tym biznesie i powiem Wam, że aby dostać karę za nieuzasadnione wezwanie pogotowia trzeba się naprawdę postarać. O ile zgłoszenie nie jest ewidentnie złośliwe nie ma się czego obawiać. Nawet jeżeli ktoś podczas zgłoszenia znacznie wyolbrzymi objawy pacjenta, a na miejscu okaże się, że to tylko katarek można spodziewać się co najwyżej krzywych spojrzeń ze strony ratowników czy ochrzanu. Karę za nieuzasadnione wezwanie karetki można dostać na przykład w sytuacji gdy okaże się, że pacjent jest w stu procentach zdrowy i dobrze bawi się przy wódeczce, a pogotowie wzywa z nudów.
Ogólnie domniemywa się, że zgłaszający nie posiada żadnej wiedzy medycznej i nawet w przypadku gdy zadzwoni z bardzo błahą sprawą pokroju złamanego paznokcia ukarany raczej nie zostanie. Oczywiście nikt nie wyśle do niego karetki, ale zostanie grzecznie pouczony i poinformowany gdzie może szukać ewentualnej pomocy.
Decyzję o wysłaniu karetki podejmuje dyspozytor, nie dzwoniący. Nie narażasz się na odpowiedzialność jeżeli nie kłamiesz i nie zatajasz celowo faktów. Nie szukajmy problemów tam gdzie ich nie ma.
Fakt że OP nie chce powiedzieć co się stało jest całkiem podejrzany, nie uważacie?
To jest chuj. Jak mój syn miał 2 lata, to pojechaliśmy nad jezioro na weekend. W drodze powrotnej syn zaczął się źle czuć, a zaraz po powrocie okazało się, że ma wysoką gorączkę, która dobiła do 40.5 stopni, a syna zaczęło ostro telepać i tracił kontakt. Spanikowany zadzwoniłem po karetkę, na co moja żona zaczęła się na mnie drzeć i panikować, że “jak karetkę? Zobacz jaki tu jest pierdolnik, przecież nie wpuścisz ratowników do takiego syfu, co za wstyd!”
Faktycznie był mega bałagan bo wszystkie torby z podróży na pół wypakowane itp. ale cóż. Obsługę karetki mimo bałaganu wpuściłem, wzięli syna do szpitala, okazało się, że udar słoneczny i zapalenie płuc na dokładkę.
Do dzisiaj mojej żonie złośliwie wypominam, że wolała ryzykować życiem dziecka niż pozwolić, żeby ktoś zobaczył, że ma bałagan w domu. Znaczy, tak żartem, bo wiadomo – była totalnie spanikowana, a wtedy człowiek nie myśli trzeźwo.
Karetka chociaż przyjedzie a nie jak psy ja się zajmuję kumplem który zemdlał łeb mu krwawił a te chuje się nie zatrzymali nawet się przez okno nie zapytali co jest a oni podobno są od pomocy xd no raczej os siedzenia na dupie w samochodzie przez 8 godz
Downvotujcie jak chcecie, ale dla mnie polskie pogotowie ratunkowe to żart. Sam pracuję w ochronie zdrowia i widzę codziennie na własne oczy, jak w szpitalu lub karetce pracują osoby, które zdecydowanie nie powinny. To jest problem, który przez nowe rozporządzenia MZ będzie pogłębiany; bo odchodzi się od egzaminu praktycznego dla ratowników medycznych na koniec studiów, dopuszczając tym samym pokolenia ratowników nie mających podstawowej wiedzy czy umiejętności.
dobrze, że nie ma jak w stanach, gdzie wezwanie karetki kosztuje tysiące dolców
OPie, skoro na “faktach autentycznych”, to opowiedz tę historię
Wezwałem karetkę do siebie, bo myślałem, że mam coś z sercem.
Przyjechali, grzecznie zbadali, miło się zaopiekowali. Nic mi nie było. Dzisiaj wiem, że to był tyllo atak paniki.
Żadnych konsekwencji, 10/10, polecam.
Opowiadaj, co żeś tam nawywijał
Ja raz tak miałem. Próbowałem odpalić kuchenkę gazową i trzymałem zawór przez dobrych 10 minut, aż w sumie się zmartwiłem, że zaraz zgromadzę tu tak dużo gazu, że wysadzę mieszkanie w powietrze. Ostatecznie stwierdziłem, że zadzwonię po Pogotowie Gazowe i tam Pan poradził, co tam powinienem zrobić i ostatecznie się odpaliło. Przez ten cały czas byłem pewien, że popełniłem to wykroczenie i bałem się, że zaraz przyjdzie po mnie Policja.
fakty autentyczne
Niesmieszne i nieprawdziwe
To nie jest Norwegia, gdzie dostaniesz opłatę za wezwanie karetki do osoby ze złamaną ręką etc.
Anyway, czy ktokolwiek z Was pracował na 112? Wiecie, czy trudno jest tam się dostać i jak są ludzie szkoleni?
Ja dzwoniłam 2 razy. Raz do zasikanego i nieprzytomnego beja. Babeczka mnie wypytała czy jestem w stanie podejść i jak podałam jego opis to kazała mi się trzymać z daleka i tylko rozejrzeć, czy dzieci nie będą podchodzić, bo blisko szkoły. Ratownicy i policja nie byli szczęśliwi, ale go zgarnęli, bo szkoła obok. Jak go wrzucali, to usłyszałam, że czyszczenie auta długo zajmie. W torbie miał jakieś dziwne butelki. Potem mi tata powiedział, że to typ, który siedział wielokrotnie, żona go wyrzuciła i pewnie bimber w torbie miał.
Drugi raz to był dramat. Zima, ślisko, mgła i słaba widoczność. Opuszczona tylko jedna rogatka na przejeździe. Podałam nr drogi, lokalizację a baba mnie zaczęła pytać o przejazd na innej drodze i w miejscowości obok. Nawet nie mogłam się zatrzymać i zrobić facepalm, bo nie było pobocza. W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy wszystko ok z nią.
Wystarczy „na faktach”
Kiedyś (a właściwie kilka dni temu) przeczytałem, że ktoś wezwał pogotowie bo myślał, że na strychu leży ktoś nieprzytomny. Gdy przyjechali, okazało się że to zwinięty koc. Byłaby za to kara?
Kurwa Russia! Slava Ukraini. Slava Poland.
– Fakt
– Autentyczny
Pick one
To w sumie dla mnie pół biedy, jeszcze się u mnie nie zdarzyło. Co za to się zdarzyło to dwukrotna odmowa zabrania mojego ojca do szpitala bo wszystko “wygląda ok”. Za drugim razem jakby moja matka nie stanęła na głowie, żeby zobaczył go szybko prywatnie chociaż lekarz i nie zabrała go sama do szpitala po drugiej odmowie to już by ojca z nami nie było. Rak jelita do wycięcia. I takich sytuacji z odmową zabrania do szpitala gdzie okazało się, że trzeba szybko działać to w kręgu znajomych akurat mam kilka.
Przecież nikt tej kary nie dostaje, nawet medialnie temat ostatnio istniał nie wiem – z 10 lat temu
W tym kontekście, to niedawno widziałam spot reklamowy w autobusie na właśnie ten temat, gdzie było pokazane że złe września karetki powoduje brak dostępności gdy ktoś umiera. Nook.
Tyle że ‘zła’ sytuacja pokazana to był chlopak który na imprezie zauważa że kumpel nie reaguje i nie można go dobudzić. Imo trochę do dupy przykład, bo personalnie też bym chciała wezwać karetkę jakby ktoś aż tak odjechał :/
A jaki to fakt nieautentyczny?
Miałem przez to prawo jedną niezbyt zabawną sytuację. Miałem wypadek w termach (z własnej głupoty, ale oszczędzę Wam szczegółów) i skończyłem ze wstrząsem mózgu. Lokalni ratownicy próbowali mnie odwieźć od pomysłu wezwania karetki mówiąc właśnie o tym prawie. W praktyce, pewnie po prostu firma nie chciała mieć w kartotekach że musiał ambulans przyjechać do nich i wywierali presję na ratownikach wodnych by nie było takich sytuacji. Najgorsze jest to, że im uwierzyłem i już zupełnie nie wiedziałem co mam zrobić z moją kontuzją. Na szczęście moi kumple byli mądrzejsi, zadzwonili po ambulans. Noc spędziłem na sorze, dostałem badanie tomografem i nie groziła mi za to żadna kara. A ratownicy wodni, których praca polega na utrzymaniu bezpieczeństwa, nie przyczynili się wtedy do mojego zdrowia w żaden sposób
OP nawet nie pisze na czym oparty mem, ergo śmieszek zadzwonił całkowicie bez powodu na pogotowie i ma teraz ból dupy o mandat (albo karma farming, co jest według mnie gorsze)
Jak dziadek miał zadzierżgniętą przepuklinę to powiedzieli w pogotowiu że karetka może być za 2 godziny więc lepiej przyjedźcie sami…
Koniec końców sensowne bo jeśli da się samemu zajechać to lepiej wydać 40 zł z własnej kieszeni niż 450 zł z budżetu i jeszcze wydłużać czekanie komuś komu minuty mogą zadecydować o życiu
No ale jak ktoś zadzwoni i dla żartów powie, że tata ma promieniujący do lewej ręki ból w klatce piersiowej to mandat bez litości
To dyspozytor decyduje o wysłaniu karetki w oparciu o nasze odpowiedzi na jego pytania. Żeby dostać karę za nieuzasadnione wezwanie trzeba grubo i długo kłamać.
OP’ie jak to się stanęło?