Mój ulubiony memiks na “Boże Narodzenie”

18 comments
  1. Ktoś w Polsce wiesza jemiołę? Nie spotkałem się z tym. Myślałem że wymyślili to anglosasi żeby mieć wymówkę na całowanie pijanych kuzynek pod przymusem.

  2. I rozpatrując to tylko ze względu na aspekt kulturowy to moim zdaniem jest super, że mamy tak bogate dziedzictwo czerpiące z różnych zwyczajów. Nie rozumiem, dlaczego to wszystko miałoby być ekskluzywne tylko dla wybranych grup.

  3. Kradzież pogańskich tradycji + kropla kapitalizmu, bo przecież też reklamy coca-coli są częścią Kapitana Boże Narodzenie.

  4. Ten mem to przykład, ze Chrześcijaństwo to ‘poster child’ sukcesu uniwersalnej globalizacji opartej na solidnych założeniach. Tak jak dobre korpo; dynamicznie potrafiło się rozwijać podbijając nowe rynki zbytu i dostosowywać do lokalnych warunków przez osmozę i wkluczanie tradycji pod swoje skrzydło. Taki wczesny McDonalds z Wieśmakami 😉

  5. Nie zapominajmy też, że ten “tradycyjny” image świętego Mikołaja to został wykreowany przez Coca-Cole

  6. XD

    “mikołaj” w czerwonym wdzianku to kapitalizacja na postaci Świętego Mikołaja z Miry. Wdzianko czerwone bo [m.in](https://m.in). branding coca-coli

    “rzymskie” saturnalia to ksero greckiego święta Kroni + celebracji z różnych podbitych rejonów gdzie obchodziło się najkrótszy dzień roku

    I tak możemy sobie ciągnąć wątki historyczne. Każde wierzenia/tradycje to mix&match starych wierzeń i tradycji zarówno lokalnych jak i napływających. Dołączyć do tego globalizm i marketing i wyjdą takie fajne kwiatki jak np KFC jako symbol Świąt w Japonii 😉 Albo pierdolnik jaki mamy obecnie z dziady vs Święto Zmarłych vs zaduszki vs Halloween…

    Koniec końców ludzie to religijne stworzenia a cała religia miała ewolucyjny sens, więc imo najlepszym podejściem do świąt jest IMO “meh, co mi tam, może tym razem dostanę skarpetki” 😛

Leave a Reply