Ten program w skrócie to było: Trójkąty Bermudzkie, 2012, Krwawiący posąg Maryi, 2012, Duchy odwiedzające innych zza światów, 2012, Tajemnicze dźwięki z kibla, 2012
Moja rodzina miała obsesję na punkcie końca świata w 2012. Wierzyli w to na serio.
Wyobraźcie sobie mnie w wieku 9 lat, który regularnie musiał słuchać straszenia, że niebawem umrze i nigdy nie będzie mieć 18stki.
O, kojarzę to
Uwielbiałem ten program. Oczywiste bujdy alei tak straszne 🙂
wujek można powiedzieć mnie tym straszył, brednie o tajemnicach piramid i inny chooy, z ciekawości bym obejrzał jeden odcinek żeby zobaczyć jak to się zestarzało
Miałem niezly ubaw z tego programu
Miałem czołówkę jako dzwonek komórki, i ten taki dżingiel po reklamach jako SMS.
Ten program to dla małego mnie była taka dawka rozrywki.
Najlepsze w tym programie było to, że przez cały okres emisji udało im się – jeśli się nie mylę – rozwiązać jedną zagadkę 😅
Ja pamiętam odcinek do dziś o ‘dziale orgonowym’ które może zmieniać pogodę! I Rosjanie już pracują i są bardzo blisko!
Przez mgłę widzę z pamięci jakiegoś randoma z zasłonięta twarzą i zmienionym głosem: “działo jest niebezpieczne przed wystrzałem żołnierze chowają się w specjalnej osłoniętej przestrzeni”.
Do tej pory pamiętam odcinek o samospaleniach. Że ludzie tak po prostu mogą zapłonąć (bez zewnętrznego źródła ognia) i spłonąć. Byłam dzieckiem, więc byłam przerażona.
No ale nie wiem czy to tłumaczy kultywowanie wiary w takie rzeczy u ludzi. Już jako nastolatka uwielbiałam oglądać filmy z chyba Discovery na temat łowców duchów a przecież jako dorosła osoba w żadną sferę paranormalną nie wierzę.
*czupakabra* ☠️
U nas takie programy łączyły rodzinę oraz kumpli, bo były ciekawe i czasem oglądało się razem, dyskutowało się. Teraz życie jest bardziej “nie do wiary” niż telewizyjne bajki.
Oglądałem to głupota straszna ale za dzieciaka to wchodziło jak złoto szurem nie jestem absolutnie
Był odcinek w którym pokazywali jak wysłano jakiegoś robota do korytarza w piramidzie. Przez cały odcinek nakręcali atmosferę sugerując, że znaleziono tam szokujące rzeczy. Nie mogłem się doczekać, żeby dowiedzieć się co tam znaleźli. Na końcu okazało się, że jednak nic tak nie ma xD Wtedy przestałem oglądać to gówno.
“Nie Do Wiary” to w prostej linii owoc popularności “Z Archiwum X”; przełom millenniów w ogóle był okresem nasilenia takiego myślenia konspiracyjnego. W opracowaniach dotyczących lat ’90 zwraca się uwagę na to, że – poza efektowną zmianą pierwszej cyferki daty i niepokojem z tym związanym – było to efektem wzrastającej popularności “alternatywnych” mediów: komercyjnych stacji telewizyjnych o określonym profilu i oczywiście internetu. I tak historie o duchach i UFO, które wcześniej były domeną nocnych audycji radiowych, zaczęły trafiać do mainstreamu.
A magazyn “Faktor X” pamiętacie? “Wróżka”? “Czwarty wymiar”? Było tego na kopy 😉
jak chodziłem do przedszkola na początku lat 2000, to leciało w tv, oglądałem a później miałem koszmary i ryczałem po nocach – i dostałem zakaz oglądania nie do wiary XD
Po przerwie napiszę ci, odkryła nasza ekipa.
Na szczęście nie 🙂 ale oglądałem z czystej ciekawości
Mam ponad 40 lat. Pierwszy raz to widzę.
A OP z czego czerpie swoja wiedze?
Klasyka kina.
I jeszcze książki Danikena.
O kurde ale nostalgia, chyba muszę obejrzeć parę odcinków, choć obecnie jestem zbyt pochłonięty 997.
Nie, moja rodzina to wykształceni i racjonalni ludzie.
Zmienił to dopiero TVPiS 🙁
Ja natomiast ostatnio wkręciłam się w amerykański odpowiednik – “Unsolved Mysteries” z Robertem Stackiem. Ogląda się bardzo przyjemnie, ma swój klimat.
[Jest na youtube]
Czyli może powstał po to aby zaszczepić paraników?
Panie, wiadomo że oglądali. Do dnia dzisiejszego jest to moja guilty pleasure. Zwłaszcza jak młody wpadnie, wypijemy parę drinków i zaczniemy wspominać stare czasy. VHS retro na jutubach ma całkiem sporo odcinków. Polecam, zawsze mi poprawia humor
Pamiętam jakis odcinek, gdzie duch nawiedzał rodzinę w jakimś blokowisku. Ułożył im na lodówce napis “ZABIC”, albo coś podobnego z literek z Danonków (takie jogurciki dla dzieci, do których czasem dołączano magnesy z literkami).
A mnie ten program oduczył wiary w przeróżne cuda-niewidy i alternatywne wizje rzeczywistości. Oczywiście nie od razu, bo jako dzieciak nie raz bałem się iść do toalety po obejrzeniu odcinka NDW, będąc przekonanym, że teraz to w ciemnym przedpokoju duchy ostro kłócą się z upiorami, kto pierwszy w kolejce po tego małolacika. Jednak z czasem zacząłem się mocno frustrować tym, że niby program zorientowany jest na wyjaśnienie czegoś, a de facto to on… niczego nie wyjaśnia. Mało tego, te tłumaczenia, czemu tym razem nie można było ustalić co zaszło, to jakieś takie… “rozwodnione”: niby ktoś tam, niby coś tam, ale pora roku nie ta, medium dzisiaj nie w formie, a tak w ogóle to wszystko trza na spokojnie. I tu pojawiała się obietnica powrotu do tematu, chyba nigdy nie spełniona. Moim zdaniem o wiele bardziej creepy był program zaraz po Strefie 11 – nazywało się to bodajże “Kriminalnaja Rassija” i opowiadało o przestępczości u ruskich – maniakalni mordercy, pedofile, płatni zabójcy, no… grube to było. A do tego często z detalami: uciął głowę? No uciął, w taki i taki sposób, taką i taką piłą. I pyk zdjęcie narzędzia. I pyk zdjęcie miejsca zbrodni.
Kiczowaty program niszczyl twoja rodzinę ?
Niech no zgadne jestes za tvpisem i masz strasznie nudne zycie skoro wymyslasz takie posty
Mój wujek discovery się naoglądał czy jakiegoś innego history channel i teraz zawsze pierdoli po wódce o różnych rzeczach na świecie co się fizjologom nie śniły
No i jaki był efekt taki że bardzo łatwo szczepionki zakwestionował bo znalazł sobie jakiegoś doktora gdzieś na yt
30 comments
Ten program w skrócie to było: Trójkąty Bermudzkie, 2012, Krwawiący posąg Maryi, 2012, Duchy odwiedzające innych zza światów, 2012, Tajemnicze dźwięki z kibla, 2012
Moja rodzina miała obsesję na punkcie końca świata w 2012. Wierzyli w to na serio.
Wyobraźcie sobie mnie w wieku 9 lat, który regularnie musiał słuchać straszenia, że niebawem umrze i nigdy nie będzie mieć 18stki.
O, kojarzę to
Uwielbiałem ten program. Oczywiste bujdy alei tak straszne 🙂
wujek można powiedzieć mnie tym straszył, brednie o tajemnicach piramid i inny chooy, z ciekawości bym obejrzał jeden odcinek żeby zobaczyć jak to się zestarzało
Miałem niezly ubaw z tego programu
Miałem czołówkę jako dzwonek komórki, i ten taki dżingiel po reklamach jako SMS.
Ten program to dla małego mnie była taka dawka rozrywki.
Najlepsze w tym programie było to, że przez cały okres emisji udało im się – jeśli się nie mylę – rozwiązać jedną zagadkę 😅
Ja pamiętam odcinek do dziś o ‘dziale orgonowym’ które może zmieniać pogodę! I Rosjanie już pracują i są bardzo blisko!
Przez mgłę widzę z pamięci jakiegoś randoma z zasłonięta twarzą i zmienionym głosem: “działo jest niebezpieczne przed wystrzałem żołnierze chowają się w specjalnej osłoniętej przestrzeni”.
Do tej pory pamiętam odcinek o samospaleniach. Że ludzie tak po prostu mogą zapłonąć (bez zewnętrznego źródła ognia) i spłonąć. Byłam dzieckiem, więc byłam przerażona.
No ale nie wiem czy to tłumaczy kultywowanie wiary w takie rzeczy u ludzi. Już jako nastolatka uwielbiałam oglądać filmy z chyba Discovery na temat łowców duchów a przecież jako dorosła osoba w żadną sferę paranormalną nie wierzę.
*czupakabra* ☠️
U nas takie programy łączyły rodzinę oraz kumpli, bo były ciekawe i czasem oglądało się razem, dyskutowało się. Teraz życie jest bardziej “nie do wiary” niż telewizyjne bajki.
Oglądałem to głupota straszna ale za dzieciaka to wchodziło jak złoto szurem nie jestem absolutnie
Był odcinek w którym pokazywali jak wysłano jakiegoś robota do korytarza w piramidzie. Przez cały odcinek nakręcali atmosferę sugerując, że znaleziono tam szokujące rzeczy. Nie mogłem się doczekać, żeby dowiedzieć się co tam znaleźli. Na końcu okazało się, że jednak nic tak nie ma xD Wtedy przestałem oglądać to gówno.
“Nie Do Wiary” to w prostej linii owoc popularności “Z Archiwum X”; przełom millenniów w ogóle był okresem nasilenia takiego myślenia konspiracyjnego. W opracowaniach dotyczących lat ’90 zwraca się uwagę na to, że – poza efektowną zmianą pierwszej cyferki daty i niepokojem z tym związanym – było to efektem wzrastającej popularności “alternatywnych” mediów: komercyjnych stacji telewizyjnych o określonym profilu i oczywiście internetu. I tak historie o duchach i UFO, które wcześniej były domeną nocnych audycji radiowych, zaczęły trafiać do mainstreamu.
A magazyn “Faktor X” pamiętacie? “Wróżka”? “Czwarty wymiar”? Było tego na kopy 😉
jak chodziłem do przedszkola na początku lat 2000, to leciało w tv, oglądałem a później miałem koszmary i ryczałem po nocach – i dostałem zakaz oglądania nie do wiary XD
Po przerwie napiszę ci, odkryła nasza ekipa.
Na szczęście nie 🙂 ale oglądałem z czystej ciekawości
Mam ponad 40 lat. Pierwszy raz to widzę.
A OP z czego czerpie swoja wiedze?
Klasyka kina.
I jeszcze książki Danikena.
O kurde ale nostalgia, chyba muszę obejrzeć parę odcinków, choć obecnie jestem zbyt pochłonięty 997.
Nie, moja rodzina to wykształceni i racjonalni ludzie.
Zmienił to dopiero TVPiS 🙁
Ja natomiast ostatnio wkręciłam się w amerykański odpowiednik – “Unsolved Mysteries” z Robertem Stackiem. Ogląda się bardzo przyjemnie, ma swój klimat.
[Jest na youtube]
Czyli może powstał po to aby zaszczepić paraników?
Panie, wiadomo że oglądali. Do dnia dzisiejszego jest to moja guilty pleasure. Zwłaszcza jak młody wpadnie, wypijemy parę drinków i zaczniemy wspominać stare czasy. VHS retro na jutubach ma całkiem sporo odcinków. Polecam, zawsze mi poprawia humor
Pamiętam jakis odcinek, gdzie duch nawiedzał rodzinę w jakimś blokowisku. Ułożył im na lodówce napis “ZABIC”, albo coś podobnego z literek z Danonków (takie jogurciki dla dzieci, do których czasem dołączano magnesy z literkami).
A mnie ten program oduczył wiary w przeróżne cuda-niewidy i alternatywne wizje rzeczywistości. Oczywiście nie od razu, bo jako dzieciak nie raz bałem się iść do toalety po obejrzeniu odcinka NDW, będąc przekonanym, że teraz to w ciemnym przedpokoju duchy ostro kłócą się z upiorami, kto pierwszy w kolejce po tego małolacika. Jednak z czasem zacząłem się mocno frustrować tym, że niby program zorientowany jest na wyjaśnienie czegoś, a de facto to on… niczego nie wyjaśnia. Mało tego, te tłumaczenia, czemu tym razem nie można było ustalić co zaszło, to jakieś takie… “rozwodnione”: niby ktoś tam, niby coś tam, ale pora roku nie ta, medium dzisiaj nie w formie, a tak w ogóle to wszystko trza na spokojnie. I tu pojawiała się obietnica powrotu do tematu, chyba nigdy nie spełniona. Moim zdaniem o wiele bardziej creepy był program zaraz po Strefie 11 – nazywało się to bodajże “Kriminalnaja Rassija” i opowiadało o przestępczości u ruskich – maniakalni mordercy, pedofile, płatni zabójcy, no… grube to było. A do tego często z detalami: uciął głowę? No uciął, w taki i taki sposób, taką i taką piłą. I pyk zdjęcie narzędzia. I pyk zdjęcie miejsca zbrodni.
Kiczowaty program niszczyl twoja rodzinę ?
Niech no zgadne jestes za tvpisem i masz strasznie nudne zycie skoro wymyslasz takie posty
Mój wujek discovery się naoglądał czy jakiegoś innego history channel i teraz zawsze pierdoli po wódce o różnych rzeczach na świecie co się fizjologom nie śniły
No i jaki był efekt taki że bardzo łatwo szczepionki zakwestionował bo znalazł sobie jakiegoś doktora gdzieś na yt