Mój własny Dzień Niepodległości

31 comments
  1. Wiem, że to pewnie mało ciekawe, ale jestem z siebie dumny, po blisko 7 latach udało mi się spłacić kredyt zaciągnięty na 25 lat i czuję niewypowiedzianą ulgę!

  2. A pieniążki to skąd miał? Pewnie ukradł albo za komuny w skarpetę napchał. A tak na serio to podziwiam i gratuluję:)

  3. Robi wrażenie, nie powiem. Gratulacje i zazdroszczę 6 (8 – licząc grosze) cyfrowej kwoty na koncie.

  4. Czy tylko ja się serio boję kiedyś zaciągnąć kredyt i z tym pasożytem żyć?

    Wiem, że to raczej nieuniknione w tym kraju, ale biorąc pod uwagę fakt, że nawet 3 – 5k to dla mnie serio sporo to co dopiero jakikolwiek większy kredyt albo coś.

    I tak apropos, wielkie gratulacje!

  5. Wielkie gratz. W dzisiejszych czasach być debt-free to już bogactwo. Ja swój też już spłaciłem i wiem jakie to uczucie 🙂

  6. Znam ten uczuć, miesiąc temu zrobiliśmy to samo. Nie zapomnij o wszystkich formalnościach, usunięcie hipoteki z księgi wieczystej itd.

    Gratulacje 🙂

  7. Gratki! Ja właśnie noszę się z zamiarem by zacząć nadpłacać, bo mimo zablokowania stóp pół roku temu – wciąż rata jest wyższa niemalże o 100% względem pierwotnej kwoty. Ale już nawet pal licho kasę, bo na codzień nie myślę w ogóle o kredycie – na pewno fajnie byłoby czuć, że go zwyczajnie nie ma, a wszystko jest już po prostu Twoje:)

  8. W jakim wieku wziąłeś kredyt? Mi jeszcze sporo spłacania zostało, ale może przed 40ka się uda pozbyć garba 🙂

Leave a Reply