
Czołem kinomaniacy!
Za oknem szybko robi się ciemno, w sam raz by zaparzyć herbatkę, wsunąć się pod kocyk i coś obejrzeć.
Po raz kolejny znaleźliśmy się w wątku gdzie dzielimy się wrażeniami z obejrzanych filmów, seriali, (również tymi animowanymi), programów rozrywkowych, edukacyjnych etc…
—
Trochę wybranych zwiastunów:
INSIDE – https://www.youtube.com/watch?v=DjODCllZj4w
John Wick: Chapter 4 – https://www.youtube.com/watch?v=qEVUtrk8_B4
Avatar – The Way of Water – https://www.youtube.com/watch?v=d9MyW72ELq0
Glass Onion: A Knives Out Mystery – https://www.youtube.com/watch?v=gj5ibYSz8C0
The Old Way – https://www.youtube.com/watch?v=3ezoOXaj33U
1899 – https://www.youtube.com/watch?v=p7OUQ9U2qIw
7 comments
Ostatnio oglądałem horror “Sierota” i bardzo mi się spodobał. Myślałem, że nie zobaczę jeszcze długo jakiegoś dobrego horroru.
Zacząłem też oglądać anime Chainsaw Man, za mną parę odcinków i co tu dużo mówić, wyjebalo mnie z butów. Tak dobrze skrojonego w mój gust anime chyba nigdy nie oglądałem. Jest po prostu cudowne 😍
Znalazłem mój film roku (“Tar”) i myślę, żeby zrobić jego wideo-analizę, jak będę miał czas.
Dziś jadę na trzy filmy – Pantera, Listy i Menu.
Tymczasem nadrabiam seriale na HBO. Właśnie leci “Lakers”, potem “Barry”.
Skończyłem *Breaking Bad* i no… Nie dziwię się dlaczego ciągle mówi się o tym serialu 9 lat po jego zakończeniu, jeden z najlepszych seriali jakie widziałem, o ile nie najlepszy.
Z animowanych to cholernie mainstreamowo, bo na HBO wraca druga część VI sezonu Ricka i Morty’ego, leci dzisiaj do obejrzenia. Do tego cały czas na dysku czekają 2 sezony Owl House na święta.
No i animce, w sumie tylko 2 w tym sezonie, które mnie interesują, czyli *Spy x Family* i *Akiba Maid Sensou*, mam zamiar nadrobić jeszcze *Chainsaw Mana* jak już wyjdzie cały sezon. A, i jeszcze jedno – *Lucky Star*, animiec stary, ale nie ma nic lepszego, żeby wyłączyć mózg po dniu pracy. Może tylko *Non Non Biyori*.
Z ostatnich rzeczy jakie miałam okazję oglądać i mogę polecić:
[The Last Duel](https://www.imdb.com/title/tt4244994/) – Jodie Comer zagrała jak zwykle fenomenalnie a sama historia jest opowiedziana w bardzo ciekawy sposób. Różnica perspektyw między trzema postaciami ale tylko jedna prawda w tej opowiedzianej przez Marguerite. A że do tego historia oparta na faktach? Świetne kino trzymające w napięciu
[Manchester by The Sea](https://www.imdb.com/title/tt4034228/) – bardzo smutna historia o stracie, (nie)radzeniu sobie z traumą i żałobą. Mimo ciężkiego klimatu film ma bardzo mądre poczucie humoru, które przełamuje klimat.
[Na Zachodzie Bez Zmian](https://www.imdb.com/title/tt1016150/) – nowy film Netflixa pokazujący, jak wykorzystywani są młodzi mężczyźni w trakcie wojny, jak gra się na ich młodzieńczej naiwności. Genialny film antywojenny.
Spirited na TV+, świąteczny musical, bez szału także niespecjalnie polecam 😛
Z premier w 2022 roku widziałam:
* Decision to Leave – film znanego i lubianego reżysera, który bardzo dobrze mi się oglądało. Fabuła szczególnie w pierwszej połowie przypomina “Zawrót głowy” Hitchcocka, ale o wiele bardziej odpowiadają mi wydarzenia i dynamika relacji z DTL. Nie lubię za bardzo kina noir ale myślę że DTL może być moim ulubionym noir, za The Third Man ♥
* See How They Run – w miarę fajnie się oglądało, film jest dość ekscentryczny (tak jakby powieść Agathy Christie nakręcił Wes Anderson). Gatunkowo bardzo podobny do Knives Out, ale moim zdaniem niestety nie aż tak dobry – za mało skupienia na postaciach pobocznych, które zdają się być tylko dekoracjami w tle zbrodni.
* Triangle of Sadness – KOCHAM, udało mi się załapać na przedpremierę, i kino to rozreklamowało jak przaśną komedię, co moim zdaniem jest krzywdzące. Triangle of Sadness jest satyrą na bogactwo, elitaryzm i klasizm, i używa bardzo dużo ironicznego humoru, a jednocześnie film pozostawił nas z dużą ilością refleksji. Mnie osobiście się bardzo dobrze oglądało i jak dotąd to moje top 3 roku
* Cha-Cha Real Smooth – chciałam polubić bo gra tam Dakota Johnson ale film wydawał mi się być laurką wystawioną przez reżysera samemu sobie XD nie bardzo interesuje mnie oglądanie filmu o tym jaki to główny bohater nie jest miły i jak bardzo chce ją naprawić
* Bullet Train – film akcji, właściwie ogląda się tak jakby Hollywood wzięło scenariusz do anime i przekleiło go do filmu trwającego 2h (dialogi i humor były dość specyficzne). Dużo gwiazd hollywoodzkich, Brad Pitt gra humorystyczną postać, ale mnie najbardziej podobał się PAPER BOI (do pary z Aatonem Taylor-Johnsonem, grali dwóch płatnych zabójców), z przyjemnością mi się go ogląda na ekranie i życzę mu ogromnej kariery w aktorstwie
Dzień Dobry!
​
* The Menu – Obowiązkowo oglądać porządnie najedzonym bo jedzenie wygląda zbyt smacznie! Grupa bogoli wyjeżdża do ekskluzywnej restauracji, (która kosztuje 1250 dolarów za miejsce, co szczerze jest dziwnie małą kwotą jak na mega ekskluzywność ale czepiam się) prowadzonej przez wybitnego, tajemniczego szefa kuchni. Menu to czarna komedia, o oderwaniu najbogatszych od rzeczywistości i konsekwencji, ale dla mnie znacznie ciekawszy był motyw pasji. Różne odcienie pasji widzimy u pracowników i klientów, widzimy też jak daleko można pójść by stworzyć idealne danie. No i film jest zabawny, wygląda ładnie (reżyser Sukcesji!), a Anya Taylor-Joy jest najpiękniejsza.
* Goście – Dwie rodziny spotykają się podczas wakacji i jedna zaprasza drugą na weekend do siebie. Wiesz, że film był dobry jeżeli w kinie ktoś wychodzi przed końcem jęcząc, że on to by tak nie zrobił. No i o tym jest ten film – wybraniu wygody i grzeczności nad stawianie na swoim i przyznaniu szkodliwości pewnych zachowań. Co z pewnością nie przypomina żadnych wydarzeń z 2022 roku co nie? Że ignorowanie toksyczności dla osobistego zysku to coś złego? hmmm. Poza tym, Goście mają świetną atmosferę, powolną intrygę i naprawdę udane aktorstwo. Fajna rzecz.
* Weird: the Al Yankovic Story – Cudna komedia! Weird Al tworzy parodię biografii, przetwarza jej schematy i wyśmiewa przekłamywanie rzeczywistości dla pokazania się w lepszym świetle. Bardzo ucieszyło, że całość jest zagrana na poważnie, nikt nie wyolbrzymia gagów, każdy aktor gra jakby pojawił się w normalnej biografii, co tylko podbija absurdalność całości. Daniel Radcliffe nie ma nic wspólnego z Alem, dzięki czemu pasuje do roli idealnie, a Evan Rachel Wood jako Madonna rządzi każdą swoją sceną. Jedyne, czego można się przyczepić, to mała ilość wizualnych gagów, które przecież są fundamentem humory Ala i jego teledysków. No ale mieli mały budżet, a film powstał w 18 dni, więc i tak mamy sukces.