Najnowsza okładka „Do Rzeczy”. Od dzisiaj apostazja to choroba

42 comments
  1. Szczerze to chyba bardziej zadziała jako reklama ja np. słyszałem tylko o apostazji Podsiadły. Btw inne teksty też dobre “Tęczowy zamordyzm”, “odwrócony patriarchat” wygląda jak jakieś red pillowe forum dla inceli xDD

  2. Bo to wcale nie chodzi o wartosci, a o pieniadze! Grzesznicy po prostu szukaja popularnosci! KK nie ma sobie nic do zarzucenia.

    >**Na proteście wobec Kościoła zawsze można zarobić – zwłaszcza w katolickim kraju. Być może dlatego mamy do czynienia ze zjawiskiem medialnego przechwalania się tzw. apostazją.**
    >
    >Medialną burzę wywołał ostatnio lubiany przez młodzież muzyk Dawid Podsiadło. Ogłosił, że „ma problem z Kościołem”, a to w związku z przypadkami pedofilii i próbami oddziaływania przez hierarchów na sprawy publiczne. Stąd też, jak zadeklarował, pragnie „poprosić o apostazję”. W ślad za nim poszedł inny artysta, Tomasz Organek, ogłaszając, że z Kościołem nic go nie łączy oprócz wspomnień i zamierza „wydostać się z tej instytucji”.
    >
    >Takie manifestacje to nie nowość. Przykładowo już wcześniej popularny aktor Artur Barciś w jednym z wywiadów wyznał, że z Kościołem „pożegnał się już dawno”, a przypisywanie mu żarliwej wiary określił mianem „czegoś okropnego”. Aktorka Agnieszka Włodarczyk, oczekując na poród, napisała w mediach społecznościowych, że nie planuje ochrzcić dziecka, a sama „musi zrobić porządek” w kwestii swojej przynależności do Kościoła. Piosenkarka Margaret kilka lat temu oznajmiła, że nie zgadza się z moralnością głoszoną przez Kościół, a poza tym jest „osobą niewierzącą”, więc za „fair” uznała wystąpić z Kościoła. Przypadki „celebrytów” manifestujących brak więzi z Kościołem można byłoby jeszcze mnożyć, a podejrzewam, że lista będzie się konsekwentnie wydłużać. W ciągu ostatnich kilkunastu lat opluwanie katolicyzmu stało się w naszym kraju tak powszednie, że dziś zwykłe dezawuowanie Kościoła nie wystarcza. Trzeba bardziej zaszokować. Jak pokazuje przykład Podsiadły, na razie to działa – i najpewniej będzie mieć niemałe skutki. Poczynania „celebrytów” łatwo byłoby zbagatelizować jako niepoważne. Nie można jednak zapominać, że w przestrzeni symbolicznej siła rażenia tak radykalnej antykościelnej manifestacji jest naprawdę duża. Chodzi o przełamanie pewnej bariery, powiedzenie Kościołowi „nie” w sposób, który przedstawia odejście od katolicyzmu jako normalne, ba, wręcz modne. Ile młodych ludzi zachęconych przez Podsiadłę czy Margaret pomyśli, że byłoby w sumie „fajnie” przestać chodzić do Kościoła albo chociaż na lekcje religii?

    Ciagu dalszego brak, bo przeciez nie bede placil za te bzdury.

  3. Zastanawiałam się czy powinnam też dokonać apostazji, bo od kościoła jestem z dala przez całą dorosłość.
    Zastanawia mnie tylko czy to ma rzeczywisty skutek, słyszałam że jak ktoś jest ochrzczony to zostaje do końca życia w kartotekach kościelnych jako wierny, a akt apostazji to tylko taki pic na wodę
    Ktoś coś?

  4. polityk załatwia sobie unieważnienie małżeństwa po 20 latach i dwójce dzieci a następnie bierze kolejny w sanktuarium? Ja śpię.

    piosenkarz mówi, że się wypisuje? RZECZYWISTY STOLEC

  5. Ogólnie, jakiś czas temu uznałem że nie ma sensu i potrzeby dokonywać apostazji. Ale muszę przyznać że takie okładki namawiają…

  6. “Tęczowy zamordyzm – o homoseksualistach dobrze albo wcale?”

    Ciekawe, że gdyby tak powiedzieć “Kościelny zamordyzm – o kapłanach dobrze albo wcale?” to nagle mieliby wielki problem z tego typu myśleniem.

  7. Wow, to Norek? Norek zrobił apostazję? 🫣

    Bawiłoby to, że ludzie z większości np. religijnych i kulturalnych, mężczyźni czy osoby nie-LGBT, czują się prześladowani, gdyby nie było to takie żałosne.

  8. Dziś rano słuchałem audycji ‘Nagłe zastępstwo’ w TOK FM z prof. Stanisławem Obirkiem. Jak wiadomo byłym Jezuitą. Tytuł audycji: ‘Ostateczny krach systemu Kościoła Katolickiego wg Obirka’.

    Jeśli ktoś może odsłuchać to gorąco polecam. Zwala ze szkit.

  9. „Odwrócony patriarchat” XD nie ma na to przecież słowa… a czekaj MATRIARCHAT
    Nie odnoszę się nawet do treści ale sam fakt ze redakcja nie zna tego słowa

  10. Zgadzam się, to choroba, bo tkwisz w procesie, a końca nie widać. Pewna grupa bardzo wierzących osób, lubi utrudniać ten proces i robić wszystko, żebyś zrezygnował, bo im numerki się nie zgadzają pod koniec roku.

  11. Kościół boji się statystyk.
    Przez apostazję wyjdzie, jaki na prawdę procent społeczeństwa chodzi do kościoła, a potem, że jest tego mniejszość i (kościół) straci władzę nad krajem.
    Ja w moim akcie apostazji napisałem, że sprzeciwiał się pedofilii i molestowaniu, ksiądz mnie wyśmiał.

  12. Się jeszcze zdziwią jak jeszcze więcej ludzi będzie wpadać do Kościółka po apostazję. Nie widzę w tym żadnego problemu. Nie czujesz przywiązania do tej wspólnoty, nie jesteś och owieczką to mówisz “elo” I się wypisujesz bez dramatu.

  13. W dalszym ciągu uważam, że powonno się to nazywać “Od Rzeczy” bo pierdolą jak potłuczeni.

  14. Mnie interesuje to o dziewczynkach, wręcz przeciwnie w szkole dziewczynki mają pod górkę jeśli nie są typowo “””dziewczyńskie””” (i tak wzięłam to w gruuube kreseczki bo nie ma czegoś takiego jak bycie dziewczyńskim albo chłopięcym. ) Dziewczynka ma być ślicznie ubrana, cicha, grzeczna, pilna, musi prowadzić ćwiczenia i zeszyty pięknie, dużo kolorów, podkreślanie, rysowanie, pismo piękne i schludne, na lekcjach ma się zgłaszać, ma być zawsze miła i uśmiechnięta, ma być “mądrzejsza”. Słyszę i czuje takie wymagania odkąd tylko miałam 7 lat i poszłam do szkoły, komentarze że się nie uśmiecha, że biega na przerwach, że zeszyciki prowadzone niestarannie a jak to świadczy o dziewczynce? Kiedy chłopaki są traktowane ulgowo bo ” boys will be boys ” a ty masz być mądrzejsza bo dziewczynki szybciej dorastają i tobie tak nie wolno co chłopakom wolno. GRRRRR!

Leave a Reply