Jarmark Bożonarodzeniowy w Gdańsku

6 comments
  1. Wielowiekowe budowle, commie block, nowoczesne neomodernistyczne centrum handlowe i rdzewiejące pudło z lat 90′ na jednym zdjęciu.

  2. W Gdańsku ruszył Jarmark. Pierwszy weekend – ludzi tłumy.

    Ceny na jarmarkach w Gdańsku zawsze były wysokie ale w tym roku to już kosmos.

    – 5x micro pączków = 18 zł

    – grochówka = 28 zł

    – szaszłyk drobiowy = 42 zł

    – karkówka = 35 zł

    – sznytka chleba z smalcem i ogórkiem = 15 zł

    Mimo to – do każdego stoiska z jedzeniem, kolejka po 10 osób. Kryzys? Polacy nie mają pieniędzy? W Gdańsku tego nie widzę (abstrahując od pełnych restauracji).

  3. I jako miejscowy mam kolejny miesiąc unikania głównych uliczek w mieście. Zdjęcie z drona, czy z teatru?

  4. Co na to mieszkańcy Gdańska? Jak mieszkałem we Wrocławiu, to każdego roku przeklinałem ten cholerny jarmark, jak niemal każdy, kto mieszkał w mieście. Tłumy przyjezdnych z okolicznych miejscowości, że 5-minutowy spacer przez rynek zamieniał się w półgodzinną przepychankę rozwydrzone dzieciaki, najebane grzańcem janusze i powszechny kicz. Kurwica i nerwica mnie brały, jak musiałem coś załatwić na rynku w czasie tego spędu.

Leave a Reply