
Do rowerzystów – jakie są zasady poruszania się po takiej ścieżce żeby nie zostać zabitym przez autobus? 😀 Planuję się tędy przejechać ale trochę się boję

Do rowerzystów – jakie są zasady poruszania się po takiej ścieżce żeby nie zostać zabitym przez autobus? 😀 Planuję się tędy przejechać ale trochę się boję
41 comments
Trzeba mieć oczy dookoła głowy. Nic to jednak nie pomoże jak samochód wjedzie Ci w dupę. Źródło – samochód wjechał mi w dupę na podobnej ścieżce nieopodal – na Świętokrzyskiej.
O ile wiem to ogólnie masz pierwszeństwo. Bo to autobus jeśli chce zmienić pas musi przyjechać przez Twój. W praktyce większą masa = pierwszeństwo. Więc trzeba uważać i upewnić się że Cię kierowca widzi. Jeździłem wiele razy i nie było problemu
Edit: Autobus ma pierwszeństwo gdy sygnalizuje zmianę pasa lub wyjazd z zatoczki.
Przede wszystkim bądź większy od autobusu. Zdominowany autobus ustąpi ci drogi.
No chyba, że to akurat sezon karmienia młodych i podjeżdżasz w okolice pętli. Wtedy uciekaj.
Kask cie ochroni. , Hahaha 😉
Jedziesz po czerwonym. Ruch jest regulowany światłami, autobusy (jak widzę) mają własne, więc pewnie będą opuszczały przystanek zanim jeszcze Tobie włączy się zielone. Wygląda mi to więc na dosyć proste skrzyżowanie.
Musisz pokazać kto jest Panem drogi. Zdominować autobus. Najlepiej na niego nasikaj, okazując w ten sposób swoją wyższość
Z mojego doświadczenia, gdy trzymasz się ścieżki dla rowerów, to nic nie powinno się stać. Jedź prosto, nie wywracaj się i bądź uważny – to takie moje rady.
Zamknij oczy i do przodu
Do zobaczenia na Eyeblech
Jasne lampki na przód i tył przede wszystkim, żebyś miał pewność, że raczej wszyscy cię widzą.
A potem nie myśl o tym. Serio, jedź ścieżką i nie myśl o tym, że jesteś otoczony przez wielkie samochody.
Source: jeżdżę tędy prawie codziennie.
Powinniśmy wprowadzić ruch azjatycki na drogach. Wszyscy 30 na godzinę i niech jadą na czuja nie zważając na znaki, przepisy i pierdoły. Albo całkiem w drugą stronę, pozbyć się małp z samochodów, wszystko co z silnikiem niech prowadzi AI.
jak mnie wkurwia taki design ‘sciezek’ rowerowych
wolanie o wypadek
Ale gdzie problem?
Masz światła. Jak jest zielone to jedziesz.
Pomalowali na czerwono wiec krwi nie będzie widać. /s
Wmów sobie ze w wypadku zawsze wina auta, i że ulica jest dla rowerzysty a auta tam po prostu się znajdują.
Źródło: robię tak od roku.
Przed przejazdem odmów zdrowaśkę
pełna pizda przed siebie
Na dedykowanym pasie dla rowerów zazwyczaj jest ok. Ale akurat w tym miejscu możesz równolegle jechać po dedykowanej drodze rowerowej, albo wzdłuż marszałkowskiej albo Jana Pawła.
Generalnie w Warszawie dobrze sobie zaplanować trasę patrząc na mapę dróg rowerowych albo w aplikacji miejski.bike albo na stronie urzędu miasta.
To bardzo proste. Musisz po prostu zawsze być pierwszy! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Autobus przepuszczam tak jakbym był samochodem mimo że raczej nei muszę – chyba że dopiero zjechał i sobie śmignę przed niego. Wyjątkiem jest kiedy wiem że zaraz jest zjazd na DDR na chodniku ale normalnie staram się nie zwalniać autobusów na siłe wyprzedzając czy utrudniając włączenie do ruchu. Bardziej mnie martwią samochody na pasie obok nie trzymające dystansu i że w centrum te pasy bywają mocno połatane. I jakość powietrza, przy tym poziomie PM2.5 nie wiem czy bardziej się boje o płuca czy o wypadek
Zasady jazdy raczej dość proste, trudniejsze jest przewidywanie który kierowca co odjebie i czy akurat nie postanowi mnie prawie najechać. Chociaż ten problem zazwyczaj występuje tam gdzie się kończy DDR.
Po prostu jedź. Jeśli znasz przepisy to się do nich stosuj i wszystko będzie cacy.
Czy jestem jedyną osobą, która jeździ rowerem bez zastanawiania się czy mnie coś zabije? Rowerzysta jest jak każdy uczestnik ruchu, uważa na siebie i innych i myśli za siebie i innych.
Co jak co ale w Polsce jest luksus jeśli chodzi o infrastrukturę i oznakowanie. Nie trzeba się domyślać co gdzie i jak, wszystko jest na tacy podane. Dodatkowo, osobiście zdecydowanie bardziej ufam kierowcy autobusu niż osobówki jeśli chodzi o potencjalne bycie rozjechanym.
Musisz być szybszy od autobusu. Pozdrawiam
t-pose to assert dominance
1. Autobus po prawej – stoi na pętli, jest niegroźny.
2. a) Autobus przegubowy ma swoje światła, jeśli Ty masz zielone to on ma czerwone
b) światła te są krótkie jak nie zdąży skręcić na zielonym (tam są pasy po skręcie , przez które zawsze idzie tłum ludzi) po prostu daj mu uciec ze skrzyżowania i tak zaraz ma tam przystanek z zatoką więc on sobie zjedzie, Ty przejeżdzasz na luzie
3. Jak się bardzo boisz przeprowadź rower chodnikiem przez odcinek, do którego nie masz zaufania…
Autobus to pewnie bezpieczniejszy pojazd dla rowerów niż mniejsze auta. Czy też jesteś kierowcą auta? Wtedy wiesz jak lokalni kierowcy jeżdżą i czy warto ryzykować na rowerze. Jeszcze parę lat temu jeździłem po Nowym Jorku i się czułem zajebiście bezpiecznie przy samochodach. Teraz mieszkam w mniejszym mieście ale się boje wyjść na rower w taki sposób. Dwa razy wyszedłem i dwa razy brakowało żebym był uderzony przez auto.
[TORA TORA TORA](https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/S/pv-target-images/37877c7f92f3c674ad23767fbe74931b903c973c38e96ee49ca1b20af1ac3bf0._RI_V_TTW_.jpg)
Zamknij oczy i tylko zerkaj aby nie opuścić swojego pasa. Ewentualnie opuść głowę i patrz tylko w dół i leeetko przed siebie. Jeśli zagrożeń nie widać to ich nie ma
Jechać ostrożnie, i być widocznym… jak widzisz kierowcę autobusu w lusterku to on cię też widzi .. (taka zasada często ratuje życie)
Autobus ma pierwszeństwo i trzeba mu dać włączyć się do ruchu, ja bym poczekał przez zatoczką jeżeli jakiś akurat zabiera z tamtąd ludzi a potem przejechał.
Ja jadąc na rowerze przestrzegam Meksykańskich przepisów ruchu drogowego – pierwszeństwo ma ten, kto ma większy pojazd…
Jak autobus cie zabije to wina autobusu i tyle xD
Rule number 1:Unikaj Sniegu
To jest pytanie na poważnie? Obowiązują zasady ruchu drogowego.
Tylko na rowerze, tak jak na motocyklu, zasada ograniczonego zaufania.
Ja bezpieczniej się czuję na tych ściezkach niż na krajówkach miedzy wioskami, jedź i się nie oglądaj za siebie. Samochody RACZEJ nie wjeżdżają na te ścieżki, jedynie uważaj przy ich wyprzedzaniu bo mogą nie patrzeć w lusterka przy zmianie pasa
W dzień jest w miarę OK, po zmroku bym tutaj nie jechał… ludzie generalnie są ślepi i cie po prostu rozjadą zmieniając pas czy coś takiego.
Jesteś rowerzystą według prawa morzezsz wszystko
Masz przerywaną linię na ścieżce. Powinieneś przed nią zwolnić, upewnić się, że nic cię nie zabije i jechać, a jeśli nie to się przed nią zatrzymać
Pamiętaj że tam gdzie jest ten prawy autobus jest zajezdnia. Ja nie miałem sytuacji zeby wpuścić busa. Ale gdybym miał taką sytuacje przyszpieszam do dalszego odcinka i tam widać ze juz nie ma skrajnego pasa tylko chodnik. Rowerem szybciej ruszysz niż busem. (Jechałem 2 razy tędy)
Sprężarka na akumulator i róg mgłowy albo syrena od lokomotywy.
Emilia ma niezły plater
Jedź chodnikiem.