Jak podaje [noiz.pl](https://noizz.pl/jedzenie/ile-kosztuje-burger-drwala-ceny-w-mcdonalds-w-2022-roku/1m4h95m), ceny za drwala bądź jego zestaw wzrosły średnio o 45% w stosunku do cen z zeszłego roku. Mając na uwadze że inflacja w październiku wyniosła 17,9%, podwyżka spora. Albo patrząc z drugiej strony, taką faktycznie mamy inflacje na żywności.

31 comments
  1. Cena kanapki w Maku jest naprawdę warta artykułu prasowego? Nie wiem, co to jest noizz, ale teraz zdecydowanie nie chcę się dowiadywać.

  2. Wiem, że nikt nie pytał, ale nie rozumiem fenomenu drwala. Może to po prostu taki przypadek, że stał się memem i jakoś to jedzie na tym, ale serio znam ludzi, którzy od dwóch miesięcy codziennie gadają jak to liczą dni do powrotu kanapki drwala.

    Kurwa no, burger jak burger. Imho burgery w Maku wcale nie są złe, ale miejsc w mieście, gdzie można zjeść burgery tak samo dobre albo lepsze jest ze 30.

    W samym Maku jakiś wieś burger czy coś wcale jest co najmniej tak samo dobry, jak nie lepszy. A nikt nie daje jebania o kilka równie dobrych burgerów w marcu i kilkaset takich samych albo lepszych w innych knajpach, a na drwala ludzie dostają małpiego rozumu.

  3. Nie rozumiem i nie zrozumiem dlaczego dorośli ludzie z własnej woli jarają się jedzeniem syfu z Maka. Serio, za cenę podobną do cen tych zestawów można zamówić w normalnej restauracji jedzonko, które nie dość że jest smaczne, to w dodatku potrafi nasycić na resztę dnia.

  4. Wyobraź sobie płacić za kiepskiej jakości burgera z fastfoodu tyle ile zapłacisz za obiad w normalnej knajpie.

  5. Coś czuję, że Drwal się i tak sprzeda i będą rekordowe zyski z niego, bo ludzie ocipieli na jego widok xD

    Tak, wiem, że McD w Polsce ma spadki ruchu

  6. W zeszłym roku drwal z żurawiną był droższy od zwykłego o 50 groszy, a teraz o 1.50 zl. Na żurawinę inflacja jest aż 200% najwidoczniej.

  7. To co mcdonalds zrobił z tą kanapką toniesz marketingowy majstersztyk. Ludzie cały rok czekają na te kilka miesięcy i widziałem ludzi biorących kilka na raz i poza sezonem na drwala nie ma takich kolejek w maku.

    Sama kanapka dobra ale fanem nie jestem, raz na sezon chętnie zjadam. Cena? Cóż wiemy komu dziękować 😉

  8. O, dobra okazja żeby pofleksować przed biedakami. Kupię dwa i będę chodził z nimi po galeriach handlowych. Niech wiedzą, że jestem kimś.

  9. Mak w którym pracuję i tak podobno pobił rekord z zeszłego roku z pierwszego dnia. Ale i tak nie rozumiem co jest w tej kanapce takiego niesamowitego.

  10. Nawet nie zauważyłem że cena jest aż o tyle wyższa. Jedzenie na mieście tak podrożało, że cieszyłem się, że cena powiększonego nie przekracza 40 złotych xd Niesamowite jak przez rok człowiek się przyzwyczaił do drożyzny

  11. Szczerze wolę zapłacić więcej za dobry produkt niż płacić tą samą cenę za ten sam produkt, ale gorszej jakości (bo gdzieś oszczędzić producent musi, dla porównania parówki, które kupywałem w biedronce teraz są wodniste i praktycznie niezjadliwe)

    Fakt, cena drwala tutaj to przesada. Dlatego wolę iść na kebsa gdzie cena wzrosła o maks 4zł.

  12. Kiedyś zimą wylądowałem w szpitalu ze wstrząsem mózgu i w sumie jedynym do tej pory odkrytym przeze mnie skutkiem tego wypadku jest nagły wstręt to tej durnej kanapki. Byłem całkiem podjarany jak wracała a teraz połowy nie zjem nawet. Przynajmniej sobie przyoszczędzę teraz bo tak to by całe odszkodowanie z NFZ poszło na drwale.

  13. Nie powiem, jakieś 2 razy na sezon kanapkę zjadłem, bo smaczna była, a czasem trzeba sobie pozwolić.

    Spodziewałem się też wzrostu cen, ale cholera, 45%? Chyba sobie szczerze odpuszczę. Wiadomo, ciągle to nie jest kwota wpływającą na życie, ale mimo wszystko płacić 25 zl za koniec końców nie największą kanapkę z fastfooda, gdzie ludzie mniej na godzinę zarabiają ciężko pracując? Powoduje to u mnie trochę niesmak.

    Poza tym, słyszałem, że mc’owi spadła liczba klientów o 20%, chyba w stosunku rok do roku. Niech testują dalej

  14. Wskaźnik Big Maca to nieformalny wskaźnik pomiaru parytetu siły nabywczej pieniądza.
    Wygląda na to, że siła nabywcza złotówki spadła o 45%.
    No cóż, “Dobra Zmiana”.

  15. Ta kanapka to jakiś naprawę fenomem. Smakuje jak gówno, wartości odżywcze ma jak gówno, ale kosztuje kupę siana- a ludzie i tak kupują.

  16. dobrze ze w zeszłym roku za 19 kupilam, nie wiem o co ten caly fenomen. za te 30 zł moglabym ugotować sobie obiad na kilka dni

  17. Czy jest tu jeszcze ktoś tak stary jak ja co pamięta “McKiełbasę”? 😀 Kanapka jak kanapka ale miast mięcha było tam coś w stylu plastra kiełbasy szynkowej albo w ten deseń 🙂

    Natomiast naprawdę tęsknię za McŻeberkiem aka McRib. Dobre było. I sos BBQ.

  18. nic innego jak gonienie krajow zachodu z cenami w dosc szybki sposob. inflacja owszem jest, wojna u sasiadow, ale to tez swietny czas na bullshit i usprawiedliwienie na wzrost cen

  19. Na pewno wzrosły koszty pracy.
    A jeśli chodzi o inflację produktów (tu wymieniam te, które pewnie wchodzą w skład drwala; dane GUS)

    2022.10 vs 2021.10:
    mąka 45%
    pieczywo 30%
    wołowina 30%
    wieprzowina 27%
    drób 42%
    tłuszcze roślinne 45%
    tłuszcze zwierzęce 34%
    ser 28%
    cukier 98%
    warzywa 17%

    Średnia wychodzi 39,6%

    Więc wychodzi na to, że podwyżka bliska jest podwyżce produktów z których składa się drwal.

  20. Inflacja to jedno, kryzys energetyczny to drugie. W efekcie inflacja różne sektory dotyka w różnym stopniu. Piekarnie używają dużo gazu ziemnego do pieców, a w związku z kryzysem energetycznym, piganiga polikwidowała taryfy przemysłowe przez co ceny gazu poszły im często i o 400% w górę. Co odbija się na cenach pieczywa.

  21. To nie jest inflacja w żywności tylko w usługach gastronomicznych i to jeszcze w kurach znoszacych zlote jaja bo gdyby nie ciemnota ludzi to takich ‘burgerow” nie wzieliby nawet do ust. Inflacja w żywności jest na poziomie 20-25.

  22. [Obecnie](https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,29150739,czy-stac-nas-bedzie-na-swieta-inflacja-w-grudniu-2022-i-prognoza.html) (dane sprzed 7 dni). Inflacja ogółem 17.9%, żywność do 22%, wzrost płac ~15%. Tymczasem (jeżeli wierzyć artykułowi) cena zestawu w McSieci w górę 45%. Pytanie tylko, czy znajdą się głupi, którzy to kupią. Odpowiedź brzmi: tak.

    Jest to piękny przykład, jak firmy nie tylko “testują” granice konsumentów, ale zwyczajnie zwiększają swoje marże, uzasadniając to inflacją. Coś podobnego do “efektu cappuccino”. Co ciekawe, takie działania dodatkowo napędzają inflację.

    Kto się skusi — życzę smacznego.

Leave a Reply