komenty odnośnie wwII są oczywiście zajebiście zabawne ale niestety prawdopodobnie tekst mocno przedwojenny
szpalty tak, romansidło tak, sam tyleż wykminiłem
To niemiecki. Bez dwóch zdań.
Coś po niemiecku od austriackiego artysty
Weź na niemieckiego reddita rzuć, może ktoś rozpozna.
W antyramkę opraw, powieś na ścianie. Wartości zapewne wielkiej nie ma, ale fajny gotyk może się ładnie prezentować w przedpokoju. Albo w kibelku.
Możesz również wymyślić jakąś fajną historię dla wnuków w jaki sposób wszedłeś w posiadanie tego wielce cennego fragmentu pradawnej księgi zawierającej wszelkie tajemnice wolnomularskie. No wiesz, ciemny las, zaspy po pas, wilki, cykliści uciekający ze skradzionym skarbem, ty przypadkiem zbierasz chrust na opał, wpadasz na zmutowanego leśniczego z księgą. Kijek w jego przednie koło, bluzgi, walka, jeszcze więcej bluzgów, jeszcze bardziej zacięta walka… I wróciłeś do domu jako zwycięzca z wydartym złoczyńcy skarbem. Wnuki na pewno uwierzą.
Cierpienia młodego Wernera.
Może “Graf Glasgow” Eufemii von Adlersfeld-Ballestrem? Wygląda na to, że fragmenty czegoś takiego były publikowane w toruńskiej gazecie w 1913 roku. Często tam się pojawia imię Dagmar i nazwisko Werner, chyba Dagmar Werner jest ważną postacią.
To jest staro niemiecki. I can translate I am From Germany.
Może coś kościelnego. Mało osób miało dostęp do jakichś gazet, nie sądzę by były w takiej jakości. Podobnej, widziałem jakieś psalmiarze, przekłady, ewangeliarze Itp. Kościół miał kasę na takie zabawy.
Coś o soczewicy, mielonej w młynie?
/s
Z tego co mi się wydaje to coś po niemiecku. Kiepsko u mnie z językiem ale chyba jakoś tak idą te Hierrogliphen:
– A co Pan robi w Rozdzielni Elektrycznej Panie Werner?
– Przyszedłem podłubać Tu i Ówdzie Panienko! Mówię Pani Robota aż się pali w Rękach.
– Chętnie bym Panu pomogła. Oh 9! A Ja mam taki nieodpowiedni Strój, jeszcze się zabrudzi!
– Jakoś Temu zaradzimy. Oh! A co Tu robi Ten Stóg Siana? /…/
Przez chwilę myślałem że to kontur jakiegoś państwa lol
Nie wygląda to z języka na literaturę wysokich lotów. Może to jakieś romansidło drukowane w gazecie, zwróćcie uwagę na tą linię dzielącą tekst na dwie kolumny.
Rick astley – never gonna give you up (Mediaval cover)
Testament Lecha Kaczyńskiego
“Ich danke, gnädige Frau, es geht…”
“Sie haben tich to lange, nicht bei uns…”
Tłumacz gogel:
„Dziękuję pani, wszystko w porządku…”
„Długo cię nie było, nie z nami…”
18 comments
Wypadnięte ze stropu poniemieckiej chałupy, dręczy mnie cóż to mogło być?
obydwie strony: https://imgur.com/a/gaww6fu
jak niemieckie to pewnie mein kampf 😎
komenty odnośnie wwII są oczywiście zajebiście zabawne ale niestety prawdopodobnie tekst mocno przedwojenny
szpalty tak, romansidło tak, sam tyleż wykminiłem
To niemiecki. Bez dwóch zdań.
Coś po niemiecku od austriackiego artysty
Weź na niemieckiego reddita rzuć, może ktoś rozpozna.
W antyramkę opraw, powieś na ścianie. Wartości zapewne wielkiej nie ma, ale fajny gotyk może się ładnie prezentować w przedpokoju. Albo w kibelku.
Możesz również wymyślić jakąś fajną historię dla wnuków w jaki sposób wszedłeś w posiadanie tego wielce cennego fragmentu pradawnej księgi zawierającej wszelkie tajemnice wolnomularskie. No wiesz, ciemny las, zaspy po pas, wilki, cykliści uciekający ze skradzionym skarbem, ty przypadkiem zbierasz chrust na opał, wpadasz na zmutowanego leśniczego z księgą. Kijek w jego przednie koło, bluzgi, walka, jeszcze więcej bluzgów, jeszcze bardziej zacięta walka… I wróciłeś do domu jako zwycięzca z wydartym złoczyńcy skarbem. Wnuki na pewno uwierzą.
Cierpienia młodego Wernera.
Może “Graf Glasgow” Eufemii von Adlersfeld-Ballestrem? Wygląda na to, że fragmenty czegoś takiego były publikowane w toruńskiej gazecie w 1913 roku. Często tam się pojawia imię Dagmar i nazwisko Werner, chyba Dagmar Werner jest ważną postacią.
[https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/165732/edition/168416](https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/165732/edition/168416) – np. w tym numerze na dole piątej i szóstej strony można znaleźć te fragmenty.
To jest staro niemiecki. I can translate I am From Germany.
Może coś kościelnego. Mało osób miało dostęp do jakichś gazet, nie sądzę by były w takiej jakości. Podobnej, widziałem jakieś psalmiarze, przekłady, ewangeliarze Itp. Kościół miał kasę na takie zabawy.
Coś o soczewicy, mielonej w młynie?
/s
Z tego co mi się wydaje to coś po niemiecku. Kiepsko u mnie z językiem ale chyba jakoś tak idą te Hierrogliphen:
– A co Pan robi w Rozdzielni Elektrycznej Panie Werner?
– Przyszedłem podłubać Tu i Ówdzie Panienko! Mówię Pani Robota aż się pali w Rękach.
– Chętnie bym Panu pomogła. Oh 9! A Ja mam taki nieodpowiedni Strój, jeszcze się zabrudzi!
– Jakoś Temu zaradzimy. Oh! A co Tu robi Ten Stóg Siana? /…/
Przez chwilę myślałem że to kontur jakiegoś państwa lol
Nie wygląda to z języka na literaturę wysokich lotów. Może to jakieś romansidło drukowane w gazecie, zwróćcie uwagę na tą linię dzielącą tekst na dwie kolumny.
Rick astley – never gonna give you up (Mediaval cover)
Testament Lecha Kaczyńskiego
“Ich danke, gnädige Frau, es geht…”
“Sie haben tich to lange, nicht bei uns…”
Tłumacz gogel:
„Dziękuję pani, wszystko w porządku…”
„Długo cię nie było, nie z nami…”
Czyli epika chyba