Ok, to jakbyś to przetłumaczył, geniuszu? Tylko tak, żeby było o połączeniu żywiołów z czymś podstawowym (jak podstawowy problem romansu ognia z wodą), tylko w jednym słowie, jak w oryginale.
W przypadku tłumaczeń takich rzeczy, często bierze się pod uwagę kontekst kulturowy. “Między nami …” brzmi swojsko i przyjaźnie, samo “Żywioły” lub “Żywiołaki” już niekoniecznie. Tym bardziej że targetem są tu raczej kaszojady.
Pamiętam, jak w TF2 _Jarate_ spolszczono na Sikwondo, a _Heavy’ego_ na ,,Ciężkiego”.
Najgorsze jednak są niektóre egzaminy – oczywiście, do słowa _rezystancja_ każdy zdążył się już przyzwyczaić, ale ja przynajmniej uważam, że słowo _kapazytywność_ (zamiast po prostu ,,pojemność”) jest już trochę dziwne.
To akurat jest jeszcze do przeżycia
W polskiej wersji “Encanto” to jest “Nasze Magiczne Encanto”. Jak już samo słówko encanto oznacza magiczny…czemu oni do cholery przetłumaczyli tamten film na coś kalibru “Nasze magiczne magiczne”?
Tłumaczenia są albo wierne, albo ładne. To jest ładne.
Ach, standardowe narzekanie nieuków na coś o czym nie mają pojęcia…
Najgorsze i najbardziej bezmyślne polskie tłumaczenie tytułu filmu w ostatnich latach to “Gravity” Cuaróna i nawet nie próbujcie z tym dyskutować.
Jako osoba po tłumaczeniówce: wy sobie kurwa nie wyobrażacie jaki świat byłby nudny gdyby wszystko było tłumaczone tak jak wy chcecie (aka dosłownie bo przecież debil jebany tłumacz po co kombinuje XDDDD)
Tłumaczenie jest bardzo dobre.
Aż się “Szklana Pułapka” przypomina
Nie rozumiem, dobrze przetłumaczone.
Z polskimi tłumaczeniami bywa różnie, a mnie zawsze kłuło w oczy, jak spolonizowano *Hearthstone’a*. Niby za przyzwoleniem Blizzarda, ale nadal: Jaina Proudmore na Jainę Dumnar? Windrunner na Bieżywiatr (dobrze, że nie Pędziwiatr, bo to już zaklepane). Wrathion na Gniewion. Foe Reaper jako Dożynkarz? Pewnie, te nazwy w przekładzie brzmią bardziej swojsko, zabawnie, ale kompletnie nie pasują do charakterów postaci, ani nie kojarzą się z tym, co wiemy o nich z pierwszych Warcraftów, WOW’a, czy książek. I jeszcze sam fakt, że z rasy trolli, która w uniwersum Warcrafta miała przypominać kulturowo Jamajkę i klimaty wyspiarskie, w polskiej wersji z jakiegoś powodu zrobiono… warcraftowy odpowiednik Cyganów.
Była nawet spisywana jakąś petycja do działu tłumaczeniowego Blizzarda, a ludzie stamtąd wystosowali nawet jakieś wyjaśnienia (https://hearthstone.blizzard.com/pl-pl/news/15019545), ale chyba stanęło na tym, że nic nie zmieniono.
Jeszcze na polskie dubbingi się zesraj, to będziesz typowy polak w stu procentach :v
Zdarzają się bezmyślne jak Żądło, Jezioro Salton, Mrówka Z czy Piąty Element. To jest akurat OK.
To weź pod uwagę że tłumacząc z angielskiego na polski, tłumaczysz z jezyka prostszego na trudniejszy. Więc zawsze musisz opisać to bardziej zawansowanie
18 comments
Ok, to jakbyś to przetłumaczył, geniuszu? Tylko tak, żeby było o połączeniu żywiołów z czymś podstawowym (jak podstawowy problem romansu ognia z wodą), tylko w jednym słowie, jak w oryginale.
W przypadku tłumaczeń takich rzeczy, często bierze się pod uwagę kontekst kulturowy. “Między nami …” brzmi swojsko i przyjaźnie, samo “Żywioły” lub “Żywiołaki” już niekoniecznie. Tym bardziej że targetem są tu raczej kaszojady.
Pamiętam, jak w TF2 _Jarate_ spolszczono na Sikwondo, a _Heavy’ego_ na ,,Ciężkiego”.
Najgorsze jednak są niektóre egzaminy – oczywiście, do słowa _rezystancja_ każdy zdążył się już przyzwyczaić, ale ja przynajmniej uważam, że słowo _kapazytywność_ (zamiast po prostu ,,pojemność”) jest już trochę dziwne.
To akurat jest jeszcze do przeżycia
W polskiej wersji “Encanto” to jest “Nasze Magiczne Encanto”. Jak już samo słówko encanto oznacza magiczny…czemu oni do cholery przetłumaczyli tamten film na coś kalibru “Nasze magiczne magiczne”?
Tłumaczenia są albo wierne, albo ładne. To jest ładne.
Ach, standardowe narzekanie nieuków na coś o czym nie mają pojęcia…
Najgorsze i najbardziej bezmyślne polskie tłumaczenie tytułu filmu w ostatnich latach to “Gravity” Cuaróna i nawet nie próbujcie z tym dyskutować.
Jako osoba po tłumaczeniówce: wy sobie kurwa nie wyobrażacie jaki świat byłby nudny gdyby wszystko było tłumaczone tak jak wy chcecie (aka dosłownie bo przecież debil jebany tłumacz po co kombinuje XDDDD)
Tłumaczenie jest bardzo dobre.
Aż się “Szklana Pułapka” przypomina
Nie rozumiem, dobrze przetłumaczone.
Z polskimi tłumaczeniami bywa różnie, a mnie zawsze kłuło w oczy, jak spolonizowano *Hearthstone’a*. Niby za przyzwoleniem Blizzarda, ale nadal: Jaina Proudmore na Jainę Dumnar? Windrunner na Bieżywiatr (dobrze, że nie Pędziwiatr, bo to już zaklepane). Wrathion na Gniewion. Foe Reaper jako Dożynkarz? Pewnie, te nazwy w przekładzie brzmią bardziej swojsko, zabawnie, ale kompletnie nie pasują do charakterów postaci, ani nie kojarzą się z tym, co wiemy o nich z pierwszych Warcraftów, WOW’a, czy książek. I jeszcze sam fakt, że z rasy trolli, która w uniwersum Warcrafta miała przypominać kulturowo Jamajkę i klimaty wyspiarskie, w polskiej wersji z jakiegoś powodu zrobiono… warcraftowy odpowiednik Cyganów.
Była nawet spisywana jakąś petycja do działu tłumaczeniowego Blizzarda, a ludzie stamtąd wystosowali nawet jakieś wyjaśnienia (https://hearthstone.blizzard.com/pl-pl/news/15019545), ale chyba stanęło na tym, że nic nie zmieniono.
Jeszcze na polskie dubbingi się zesraj, to będziesz typowy polak w stu procentach :v
Zdarzają się bezmyślne jak Żądło, Jezioro Salton, Mrówka Z czy Piąty Element. To jest akurat OK.
To weź pod uwagę że tłumacząc z angielskiego na polski, tłumaczysz z jezyka prostszego na trudniejszy. Więc zawsze musisz opisać to bardziej zawansowanie
https://youtu.be/AZDYgh2_8qg
tytuł podobny to tej jednej kreskówki
Między nami (among us)