Małe miasta zostają bez pracy. W nowy rok wejdziemy bezrobotni [OPINIA]

3 comments
  1. Oglądam telewizję. Premier głośno rozważa wyłączenie tarcz antyinflacyjnych, ale ze skontrowaniem tego osłonami z kryterium dochodowym. Dostaję furii, bo za chwilę ZNÓW wielkomiejska klasa średnia będzie się składać na wyborców PiS.

    Nikogo nie zainteresuje, że właśnie przestaje mnie stać na spłacanie mieszkania. Że oszczędzam na jedzeniu i uważnie porównuję cenówki. Ja w tym bogatym, dużymi mieście na papierze zarabiam za dużo na jakieś tam osłony. Jestem bogaty i w dupie mi się przewraca.

    PiS przemilcza, że w tej logice brakuje połowy równania. Wydatków, które w dużym mieście są znacznie większe, niż w miasteczku albo na wsi. Tu zarabia się więcej i wydaje więcej. Tu można mieć problem ze spięciem budżetu, ale nie załapać się na te ich osłony. Moje tysiąc złotych jest mniej warte, niż tysiąc złotych na wsi. Ale to im za chwilę będziemy znów pomagać.

    Wiem, wiem. Komentarz nie trzyma się ściśle artykułu. Jest nim inspirowany. Mam silne przeczucie, gdzie to wszystko zmierza. Ceny dla swoich wzrosną wolniej, niż dla pozostałych. I tak od lat.

Leave a Reply