Takiego bohatera dziś napotkałem

11 comments
  1. Śmieszna historia:

    Przed 2wś na Wołyniu jak i wobec wszystkich innych mniejszości narodowych, rządy sanacji prowadziły bardzo dyskryminujące i agresywne polityki społeczne. Polonizacja, segregacja na obywateli 1 i 2giej kategorii itd. Doszło do tego, że rzeczone rządy przekazały polskim obywatelom na wschodzie broń, która w przypadku buntu posłużyła by samoobronie. Taki status quo przetrwał do 1943 kiedy to polscy partyzanci pozyskali całą tą broń na swoje potrzeby. A reszta jest historią.

    Nie będę przyjmował żadnego stanowiska, ale pamiętajcie, że my im a oni mam bubu zrobili, a szkoda bo zanim pokazaliśmy im “sprawiedliwe rządy polskie” nie mieli nic przeciw temu byśmy tam byli bo Rosjanie za dobrze ich nie traktowali.

  2. Jak daleko wolno się cofnąć w historii, żeby nienawidzić jakiejś nacji? Czy czasy powojenne to granica? Może nie, bo sporo osób nadal nienawidzi Niemców “bo Hitler”. Czy można stać pod Ikeą z transparentem “Potop Szwedzki – pamiętamy!!!”?

  3. Obnoszenie się swoją ignorancją i brakiem rozumienia szerszych kontekstów historycznych?

    Cherry picking wygodnych faktów dla narracji mojego światopoglądu?

    Ignorowanie kontekstów historycznych i przypisywanie narodom negatywnych cech bazując na anegdotycznych wydmuszkach?

    Kim jest, kim jest ten smutny człowiek, żeby aż tak bardzo budować swoją osobowość na jakiejś antycznej sytuacji?

  4. W każdym kraju ludzie bronią swoich interesów i chcą się pogodzić ze swoją historią, tylko w Polsce (i zwłaszcza tu na r/polska) ludzie muszą się nabijać z ludobójstwa, a nawet ciągle je relatywizować. Naprawdę nie znam kraju, w którym ludzie wciąż bronią masakr własnych rodaków.

  5. Jako Ukrainiec, bardzo mi przykro z powodu tego ludobójstwa.
    I żałuję, że nie mówią nam o tym więcej, niż to konieczne – wielu z nas nawet nie wie o tamtych wydarzeniach.

    Przepraszam i również wybaczam.

    Pamiętamy o tym, ale nie siejemy wrogości. Budujemy nową historię i przyjaźń. Amen.

Leave a Reply