Indywidualnie? Pewnie ktoś się skusi. Systemowo? Za skurwysyna nie.
Setka z ilu w sumie firm w UK?
>they have genuinely reduced working hours for staff rather than just condensing the same number of hours into fewer days.
No, i to ma sens 👍
Być może u nas jakieś większe korpo też zaczną to wprowadzać. Nie wiem tylko, co z naszym kodeksem pracy (on chyba jakoś reguluje dozwoloną minimalną liczbę godzin na pełnym etacie, nigdy nie pamiętam takich rzeczy)
xD mi szefo juz marudzi, ze doplaca do mnie, przy 4dniowym systemie pracy to ja musialbym dopłacać
Nie. Mamy kulturę zapierdolu.
Pracowałem dla klienta z UK i u nich akurat był 7 godzinny tryb pracy zamiast 4 dniowego. Ponieważ pracowałem tam w IT to była mi i tak z tym rybka, bo jak się nic nie działo to człowiek oglądał “jutub”, albo sprzątał mieszkanie. Za to jak trzeba było coś koniecznie zrobić to się zasuwało.
W IT jak najbardziej, bo tam rządzi pracownik. Cała reszta polski – bez szans.
Poczytaj komentarze pod wpisami Zandberga i innych polityków Razem na temat skróconego tygodnia pracy.
Spoiler: “Olaboga, ale to robić nie będzie komu!”, “”Ale to chyba nie za te same pieniądze?!”, A co z biednymi przedsiębiorcami?”, “bolszewizm!”
Prędzej spodziewam się powrotu pańszczyzny niż krótszego tygodnia pracy.
Tak. U nas też wprowadzą. Wiele firm to planuje po nowym roku. Tylko nie będzie płacy jak za 5dniowy dzień pracy.
Areczku przepraszam, chyba się przesłyszałem. Mówisz o 40 godzinnym dniu pracy?
Wolałbym 6-godzinny dzień pracy ale tak też może być. Mam nadzieję, że u nas też to dotrze, Polacy są przepracowani.
Pomysł ciekawy ale jak zwykle w UK zmiany na lepsze dotyczą tylko ludzi z klasy średniej i powyżej. Ci, którzy mają płacone “za godzinę” dalej będą orać po 6 dni w tygodniu.
Nigdy w zyciu, jeśli ktoś ma znajomych w Razem, proponuję popytać jak poszła zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem skrócenia czasu pracy do 35 godzin na tydzień.
Prędzej papierzak spadnie z piedestału, nim Polaki zrezygnują z zapierdolu.
Osoby emocjonujące się tym czy “u nas TEŻ to wprowadzą” – taką zmianę wprowadziło **100** brytyjskich firm (na pierwszy rzut oka, dość specyficznych), na uwaga **4 900 000** firm działających w Wielkiej Brytanii.
Od razu jednodniowy zróbmy, po co się ograniczać?
u nas to raczej trendy idą w kierunku niewolnictwa
Polska nie dorosła do tego. Płacze nad tym, ale u nas nawet jak robisz w inżynierce czy z doktorami to czujesz się jak na jebanej budowie.
Kult zapierdolu w naszym kochanym kraju niestety ma się bardzo dobrze. I ja już mam dosyć, chyba się wypisuję.
Niektórzy tracą 2-3h dziennie na dojazd i powrót z pracy. dla mnie jest to większą bolączką niż to ile godzin w tygodniu będę pracować
Nie
A ja tam czasami lubię sobie pozapierdalać 10-12h, jeszcze poza zwykłą robotą wpadnie 2-4h dokształcania plus zawsze w soboty przysiądę do nauki na parę godzinek. Tylko ja wiem po co to robię.
20 comments
Indywidualnie? Pewnie ktoś się skusi. Systemowo? Za skurwysyna nie.
Setka z ilu w sumie firm w UK?
>they have genuinely reduced working hours for staff rather than just condensing the same number of hours into fewer days.
No, i to ma sens 👍
Być może u nas jakieś większe korpo też zaczną to wprowadzać. Nie wiem tylko, co z naszym kodeksem pracy (on chyba jakoś reguluje dozwoloną minimalną liczbę godzin na pełnym etacie, nigdy nie pamiętam takich rzeczy)
xD mi szefo juz marudzi, ze doplaca do mnie, przy 4dniowym systemie pracy to ja musialbym dopłacać
Nie. Mamy kulturę zapierdolu.
Pracowałem dla klienta z UK i u nich akurat był 7 godzinny tryb pracy zamiast 4 dniowego. Ponieważ pracowałem tam w IT to była mi i tak z tym rybka, bo jak się nic nie działo to człowiek oglądał “jutub”, albo sprzątał mieszkanie. Za to jak trzeba było coś koniecznie zrobić to się zasuwało.
W IT jak najbardziej, bo tam rządzi pracownik. Cała reszta polski – bez szans.
Poczytaj komentarze pod wpisami Zandberga i innych polityków Razem na temat skróconego tygodnia pracy.
Spoiler: “Olaboga, ale to robić nie będzie komu!”, “”Ale to chyba nie za te same pieniądze?!”, A co z biednymi przedsiębiorcami?”, “bolszewizm!”
Prędzej spodziewam się powrotu pańszczyzny niż krótszego tygodnia pracy.
Tak. U nas też wprowadzą. Wiele firm to planuje po nowym roku. Tylko nie będzie płacy jak za 5dniowy dzień pracy.
Areczku przepraszam, chyba się przesłyszałem. Mówisz o 40 godzinnym dniu pracy?
Wolałbym 6-godzinny dzień pracy ale tak też może być. Mam nadzieję, że u nas też to dotrze, Polacy są przepracowani.
Pomysł ciekawy ale jak zwykle w UK zmiany na lepsze dotyczą tylko ludzi z klasy średniej i powyżej. Ci, którzy mają płacone “za godzinę” dalej będą orać po 6 dni w tygodniu.
Nigdy w zyciu, jeśli ktoś ma znajomych w Razem, proponuję popytać jak poszła zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem skrócenia czasu pracy do 35 godzin na tydzień.
Prędzej papierzak spadnie z piedestału, nim Polaki zrezygnują z zapierdolu.
Osoby emocjonujące się tym czy “u nas TEŻ to wprowadzą” – taką zmianę wprowadziło **100** brytyjskich firm (na pierwszy rzut oka, dość specyficznych), na uwaga **4 900 000** firm działających w Wielkiej Brytanii.
Od razu jednodniowy zróbmy, po co się ograniczać?
u nas to raczej trendy idą w kierunku niewolnictwa
Polska nie dorosła do tego. Płacze nad tym, ale u nas nawet jak robisz w inżynierce czy z doktorami to czujesz się jak na jebanej budowie.
Kult zapierdolu w naszym kochanym kraju niestety ma się bardzo dobrze. I ja już mam dosyć, chyba się wypisuję.
Niektórzy tracą 2-3h dziennie na dojazd i powrót z pracy. dla mnie jest to większą bolączką niż to ile godzin w tygodniu będę pracować
Nie
A ja tam czasami lubię sobie pozapierdalać 10-12h, jeszcze poza zwykłą robotą wpadnie 2-4h dokształcania plus zawsze w soboty przysiądę do nauki na parę godzinek. Tylko ja wiem po co to robię.