Posłowie w interpelacji: przez pierwszeństwo pieszych są korki, a piesi dokonują „wymuszeń”

12 comments
  1. W artykule jest błąd bo panowie są z PSL, a nie z Koalicji Obywatelskiej. PSL nie jest w KO tylko stworzyło swój twór czyli Koalicję Polską.

    Anyway, trzech zapyziałych panów w średnio-starszym wieku narzeka, że piesi mają pierwszeństwo na przejściach DLA PIESZYCH. Nie pozostaje nic tylko się uśmiechnąć.

    Jak dla mnie to jest jedna z nielicznych zmian wprowadzonych przez PiS które faktycznie są “dobrą zmianą”. Statystyki nie kłamią, mamy mniej wypadków z udziałem pieszych, a przede wszystkim mamy mniej wypadków śmiertelnych z udziałem pieszych. Czyli przepisy działają, bo to właśnie te dane są ich wyznacznikiem, a nie to czy pan poseł Sawicki dowiedzieć do domu 5 minut później.

    Ostatnio jechałem samochodem z moim ojcem i mieliśmy właśnie rozmowę na ten temat. Zaczął narzekać, że teraz to nigdy nie wiadomo kiedy na pasach pieszy wyjdzie. No i oburzony mówi “To co, ja mam teraz zwalniać przed każdym przejściem dla pieszych bo ktoś może na nie wyjść?”, na co ja mu odpowiadam “no tak, bo jako kierowca masz obowiązek przed każdym przejściem dla pieszych zachować szczególną ostrożność”. Większość kierowców przed przejazdem kolejowym też zwalnia, nawet jeśli jest strzeżony i jakoś nikt nie protestuje. No tak, ale jak się zderzysz z pociągiem to ty jesteś trup na miejscu, a jak z pieszym to pieszy.

    A jak panom posłom przeszkadzają korki to niech przesiądą się do komunikacji miejskiej i niech zachęcają do tego innych. Mniej samochodów na drodze = mniej korków.

  2. O nie, najbardziej opresjonowana grupa ludzi. Chyba żaden z nich nie zdaje sobie sprawy, że kieruje dwutonowym klocem, dla którego człowiek to jak kręgiel.

    To to jest właśnie typ ludzi, co twierdzą, że ulica jest tylko dla samochodów, a jak się znajdzie na niej pieszy, to mają święte prawo go potrącić, no bo co on robił na ulicy? Najważniejsze że autko robi brum-brum, a reszta ich nie obchodzi…

  3. Osobiście uważam, że powinniśmy pójść krok dalej – zlikwidujmy wszystkie sygnalizatory, znaki ustąp i znaki STOP – przecież przez te rzeczy kierowcy muszą zwalniać, a nawet się zatrzymywać, a to powoduje korki.

  4. Mam nadzieję, że kiedyś w tym kraju przejdzie jakaś ustawa wymuszająca na miastach budowanie wyniesionych przejść dla pieszych w centrach miast oraz obszarach gęsto zaludnionych, to dopiero panowie się będą pieklić na korki

  5. To powinnismy teraz zniesc pierwszenstwo pieszych. A potem je znowu przywrocic. Moze w lata parzyste zeby bylo, a w nieparzyste nie?

  6. Piesi na szczęści rzadko wymuszają pierwszeństwo, w przeciwieństwie do rowerzystów i “hulajnogistów”, **przejeżdżających przez przejście** dla pieszych. Ale przerzucanie się odpowiedzialnością to droga do nikąd – problem trzeba rozwiązać.

    Problem ten rozwiązałoby częstsze stosowanie przejazdów pod ziemią. Tak. Przejazdów, nie przejść. Auta jadą dołem, piesi poruszają po “normalnym” poziomie. W ten sposób osoby starsze i niepełnosprawne nie mają utrudnionego poruszania się (brak schodów), a dla pojazdów zjechać z górki i wjechać ponownie nie jest problemem.

    ​

    Funkcjonuje to chociażby w Łodzi (część trasy W-Z od alei Politechniki do końca Galerii Łódzkiej) i uważam to za fenomalne rozwiązanie.

    ​

    A same przejścia i przejazdy (dla rowerów) w centrum powinny występować tylko razem z sygnalizacją. Ale nie z sygnalizacją czasową, tylko “na żądanie” – tj. jeśli na przejściu znajduje się pieszy, i od poprzedniego zielonego światła minęło x czasu, to zmieni się na zielone dla pieszego.

    ​

    A do wszystkich chcących zdelegalizować prywatne samochody: nie liczcie na to.

    To kierowcy są najbardziej opłacalnym “klientem” dla rządu. Płacą podatek przy kupnie pojazdu, podatek od obowiązkowego ubezpieczenia OC co roku, podatek i akcyzę od paliwa co tydzień, podatek od myjni itd. Dodajmy do tego mandaty, które znacznie zostały podwyższone (i słusznie, wykroczenia należy karać) i mamy prawdziwe kury znoszące złote jajka z punktu widzenia rządu. Krowę, którą można doić bez końca.

    Rowerzysta zapłaci raz podatek za rower, znacznie niższy niż za auto. A za pompowanie opon podatku (jeszcze /s) nie ma ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

    Hulajnogi elektryczne niby lepsze, bo chociaż podatek od prądu się płaci ale jest to tak śmiesznie mała kwota w porównaniu do akcyzy i podatku za paliwo, że porównanie mija się z celem.

    Zarobki zbiorkom’u idą z kolei do budżetu miasta, nie do centralnego. Chociaż i często to zbiorkom wychodzi finansowo niestety na minus i miasto jeszcze dopłaca.

    Auta zostaną, bo kierowcy są konieczni do finansowania utrzymania dróg. A drogi są konieczne, bo chociażby chleb do sklepu musi jakoś dojechać. Nowy iPhone pod choinkę również.

  7. Ilość wypadków na przejściach dla pieszych wg statystyk KGP (2019 https://www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://dlakierowcow.policja.pl/download/20/344365/Wypadkidrogowe2019.pdf&ved=2ahUKEwjGmY6J7Nj7AhVJmIsKHRPsA1UQFnoECBAQAQ&usg=AOvVaw1H-pM5QOR1yXDD_FtBWhWR,, ruch drogowy jak dziś czyli przed Covidem…. Wiecie, mniej aut, więcej ludzi w domach itd stąd statystyka 2021 do 2022 nie ma sensu).

    Wiec wg statystyk zestawienia pomiedzy 01-05.2019 bylo 2707 wypadków, w których zginęło 331 osób.

    W 2022, przy założeniu ,w ruch drogowy wrócił do normy mamy ile? 732 wypadki i 45 ofiar.

    O czym my w ogóle mówimy. Wprowadzone przepisy, te o pieszych i taryfikatory itd. ratują życie….

    Leśne dziady na drzewa…..

  8. Lol, jeżdżę do i z pracy codziennie od 5 lat. Nie przypominam sobie, żeby mi w tym czasie jakiś pieszy “wymusił” cokolwiek.

    Tego argumentu o korkach też nie rozumiem. W moim mieście wiele jest skrzyżowań, na których nie ma szans skręcić w lewo czy włączyć się do ruchu z podporządkowanej bez zatrzymania fali samochodów właśnie przez pieszych przechodzących przez ulicę.

Leave a Reply