Okładka “Do Rzeczy” z 10.2016 – foto znalezione przy porządkowaniu albumów iCloud

4 comments
  1. Nie czytam “Do Rzeczy” – o ile pamięć mnie nie myli, to zauważyłem przypadkowo [wracając z pracy](https://imgur.com/a/uu5Yfn5) i z jakiegoś powodu zrobiłem zdjęcie.

    Ciekawe ile rzeczy na okładce jest tematem dnia powszedniego w 2022. Od Magdy Ogórek, która faktycznie skończyła służąc PiS, po gen. Polko, którego analizy/komentarze można przeczytać co kilka dni w mediach.

    A w rogu: “Ukraińcy atakują film Wołyń”. Czasy się zmieniły, mocno.

  2. Dawno temu, musialem kupic jaka gazete, bo panie z przedszkola zeby dzieci przyniosly bo beda cos robic z tych gazet. No i przypadkiem wzielem gazete warszawska, dopiero w domu zorientowalem sie ze to jakas gazeta dla szurow. Musialem drugi raz pojsc do sklepu po inna gazete 😉

  3. Cóż, jak ktoś siedzi w tematach obronności to jasne jest, że każdy kolejny rząd nas rozbrajał. Nie tylko rząd – bo poważne przetargi po stronie wojska były tak rozwlekane, jakby ktoś celowo je sabotował. Koronnym przykładem jest kupowanie przez nas okrętów podwodnych. Dlatego ja nie oceniam źle kupowania bez przetargu, z półki.

    Ale wracając – temat z okładki był aktualny w każdym momencie, dlatego się nie zestarzał.

  4. Mam wrażenie, że gdyby ktoś zadał sobie trud i zestawił różne wypowiedzi sympatycznego skądinąd pana generała, to pewnie nie łączyłyby się w logiczną całość i mogłyby się okazać słabymi proroctwami. Teraz wypowiada się często o trwającej wojnie i niczego odkrywczego to nie wnosi. Trudno ocenić, czy to dlatego, że takie ma pojęcie, czy dlatego, że skoro go za friko pytają, to ma wyjebane i mówi cokolwiek.

    A swoją drogą, to odkąd pamiętam to nie mamy szans w przypasku wojny i kiedyś wspominało się, że nie dalibyśmy rady sporej części sąsiadów. Na pewno coś z tym powinni robić, ale czy robi się to z sensem, to już do dyskusji. Udało nam się z tym NATO, bo inaczej może to my już byśmy mieli obwód suwalski i białostocki, a nie mielibyśmy prądu.

Leave a Reply