Moje są zajęte a od nowego roku czynsz w górę, po prostu puste są pod inwestycję
Wystarczy przejść się po Pradze albo Śródmieściu, żeby zobaczyć ile jest pustostanów. Usługi to kolejny dramat. Nawet na większości stacji metra stoją puste lokale.
Jednocześnie cena metra kwadratowego urosła do 14 tysięcy złotych co wypycha tysiące ludzi na obrzerza Warszawy.
Jeśli nic się nie zmieni za kilka lat centralne dzielnice będą martwe.
No ale jak to, przeciez mieszkania nie sa do mieszkania tylko pod inwestycje, kazdy kapitalista o tym wie /s
Znalazłem informację, że w Warszawie jest 2 tysiące pustych komunalnych mieszkań, co zaspokoiłoby połowę zapotrzebowania na lokale komunalne, ale są to mieszkania:
– w złym stanie technicznym, a miasto nie ma budżetu na remont
– nie posiadające przewidzianego prawem wyposażenia ( np bez łazienki, toalety, czy kuchni )
– znajdujące się w budynkach z roszczeniami prawnymi
Co do mieszkań w rękach prywatnych, to:
– mają nieuregulowany status prawny ( np przewlekłe postępowanie spadkowe )
– są wynajęte nielegalnie
– są przeznaczone pod działalność gospodarczą ( popularna sytuacja w Śródmieściu )
– poprzedni właściciel umarł, a spadkobiercy trzymają dla dzieci
– właściciele boją się wynająć, bo prawo lokatorskie
– właściciele aktualnie mieszkają za granicą i trzymają mieszkanie na ewentualny powrót
– właściciele mieszkają poza miastem i korzystają z mieszkania sporadycznie
– są w złym stanie technicznym, lub do wyburzenia
– są inwestycją
Ale, że tych mieszkań jest aż 200 tysięcy, to zaskakujące.
Jedno słowo: kataster.
Jestem zdania że powinien być wprowadzony podatek od nieruchomości nie używanej np masz 4 mieszkania i możesz fizycznie być tylko w jednym a za resztę jeśli nie wynajmujesz płacisz zwiększony podatek, podobnie mogło być z działkami rolnymi ( nie uprawiasz, płacisz więcej)
Instytut danych z dupy. Sprawdzili meldunki, a bardzo mało kto się melduje w wynajmowanym mieszkaniu – zwłaszcza studenci. Jedyne przypadki w których ktoś się melduje to gdy ma dzieci.
Najpierw niech naprawią prawo lokatorskie, żeby dało się wyeksmitować naciągaczów i inne niepłacące patologie
Podatek od dodatkowych nieruchomości by się przydał. Ale wątpię że się doczekamy w kraju gdzie wspomnienie o sytuacji na rynku mieszkaniowym kończy się rozczulaniem nad biednymi landlordami, którzy przecież są przedsiębiorczy a patologia masowo kradnie o skłotuje im nieruchomości :V
9 comments
Moje są zajęte a od nowego roku czynsz w górę, po prostu puste są pod inwestycję
Wystarczy przejść się po Pradze albo Śródmieściu, żeby zobaczyć ile jest pustostanów. Usługi to kolejny dramat. Nawet na większości stacji metra stoją puste lokale.
Jednocześnie cena metra kwadratowego urosła do 14 tysięcy złotych co wypycha tysiące ludzi na obrzerza Warszawy.
Jeśli nic się nie zmieni za kilka lat centralne dzielnice będą martwe.
No ale jak to, przeciez mieszkania nie sa do mieszkania tylko pod inwestycje, kazdy kapitalista o tym wie /s
Znalazłem informację, że w Warszawie jest 2 tysiące pustych komunalnych mieszkań, co zaspokoiłoby połowę zapotrzebowania na lokale komunalne, ale są to mieszkania:
– w złym stanie technicznym, a miasto nie ma budżetu na remont
– nie posiadające przewidzianego prawem wyposażenia ( np bez łazienki, toalety, czy kuchni )
– znajdujące się w budynkach z roszczeniami prawnymi
Co do mieszkań w rękach prywatnych, to:
– mają nieuregulowany status prawny ( np przewlekłe postępowanie spadkowe )
– są wynajęte nielegalnie
– są przeznaczone pod działalność gospodarczą ( popularna sytuacja w Śródmieściu )
– poprzedni właściciel umarł, a spadkobiercy trzymają dla dzieci
– właściciele boją się wynająć, bo prawo lokatorskie
– właściciele aktualnie mieszkają za granicą i trzymają mieszkanie na ewentualny powrót
– właściciele mieszkają poza miastem i korzystają z mieszkania sporadycznie
– są w złym stanie technicznym, lub do wyburzenia
– są inwestycją
Ale, że tych mieszkań jest aż 200 tysięcy, to zaskakujące.
Jedno słowo: kataster.
Jestem zdania że powinien być wprowadzony podatek od nieruchomości nie używanej np masz 4 mieszkania i możesz fizycznie być tylko w jednym a za resztę jeśli nie wynajmujesz płacisz zwiększony podatek, podobnie mogło być z działkami rolnymi ( nie uprawiasz, płacisz więcej)
Instytut danych z dupy. Sprawdzili meldunki, a bardzo mało kto się melduje w wynajmowanym mieszkaniu – zwłaszcza studenci. Jedyne przypadki w których ktoś się melduje to gdy ma dzieci.
Najpierw niech naprawią prawo lokatorskie, żeby dało się wyeksmitować naciągaczów i inne niepłacące patologie
Podatek od dodatkowych nieruchomości by się przydał. Ale wątpię że się doczekamy w kraju gdzie wspomnienie o sytuacji na rynku mieszkaniowym kończy się rozczulaniem nad biednymi landlordami, którzy przecież są przedsiębiorczy a patologia masowo kradnie o skłotuje im nieruchomości :V