Uzależnienie praw publicznych od służby wojskowej to pomysł dosłownie z Kawalerii kosmosu.
**Service guarantees citizenship**
Hehehe ruskie to lubią;)
Proponuję lepsze rozwiązanie: Ograniczyć prawa publiczne WSZYSTKIM, a potem część z tych praw (no bo wiadomo że nie wszystkie) oddawać zależnie od liczby utraconych kończyn w trakcie konfliktu zbrojnego. Wtedy będzie sprawiedliwie.
EDIT: A jak nie będzie akurat konfliktu zbrojnego w którym Polska by uczestniczyła? No to masz się cieszyć, że nie pójdziesz umierać na front, win-win.
A ja proponuję zrobić odwrotnie- tym którzy zdecydują cię pójść do wojska dać coś dodatkowego w nagrodę. Nie wiem, może pieniądze?
*service guarantees citizenship* moment.
Nie zdziwiłoby mnie gdyby to rzeczywiście inspirowało, w końcu to fan sf/fantasy. Pisarz wręcz.
Czyli kolejny, “mnie nie dotyczy, ale inni mają obowiązek”. Czy ktoś orientuje się, czy Ziemkiewicz był w woju, czy się wymigał?
Rafik jak zwykle bzdurzy. Dzień jak co dzień.
Czyli najgłośniejsi zwolennicy poboru, to ludzie, których on nie dotyczy. Ironic.

Jak tylko zaatakują nas z Klendathu na pewno wprowadzą takie przepisy.
IM DOING MY PART!!!
Czyli kobiety i takie Ziemkiewicze by miały z automatu ograniczone.
Niby pierdoli.
Z drugiej strony ograniczenie praw emerytom(którzy ustawowo nie mogą służyć) wyszłoby nam na dobre.
Dla ułatwienia dodam, że Pan Rafał przeszedł podstawowe szkolenie wojskowe.
Zwolennikom poboru ograniczyć prawa publiczne aż nie odbębnią służby wojskowej.
A jak są za starzy jak Ziemkiewicz i służby nie odbyli, to już tych praw nie zwracać.
Dla kobiet prawo do studiowania dopiero po urodzeniu trójki dzieci.
Generalnie powinno się odebrać prawa do posiadania internetu Ziemkiewiczowi..
Biorąc pod uwagę absurdalną skalę podatków jakie łożę na ten kraj, to pan Ziemkiewicz może się ze swoją opinią pierdolić na TV Puls po 23.
“Nie jest właściwe, by ci, którzy służą Ojczyźnie, mieli na rządy taki sam wpływ jak ci, których rząd wykorzystuje jedynie poprzez utrzymywanie nimi polityków”
20 comments
Uzależnienie praw publicznych od służby wojskowej to pomysł dosłownie z Kawalerii kosmosu.
**Service guarantees citizenship**
Hehehe ruskie to lubią;)
Proponuję lepsze rozwiązanie: Ograniczyć prawa publiczne WSZYSTKIM, a potem część z tych praw (no bo wiadomo że nie wszystkie) oddawać zależnie od liczby utraconych kończyn w trakcie konfliktu zbrojnego. Wtedy będzie sprawiedliwie.
EDIT: A jak nie będzie akurat konfliktu zbrojnego w którym Polska by uczestniczyła? No to masz się cieszyć, że nie pójdziesz umierać na front, win-win.
A ja proponuję zrobić odwrotnie- tym którzy zdecydują cię pójść do wojska dać coś dodatkowego w nagrodę. Nie wiem, może pieniądze?
*service guarantees citizenship* moment.
Nie zdziwiłoby mnie gdyby to rzeczywiście inspirowało, w końcu to fan sf/fantasy. Pisarz wręcz.
Czyli kolejny, “mnie nie dotyczy, ale inni mają obowiązek”. Czy ktoś orientuje się, czy Ziemkiewicz był w woju, czy się wymigał?
Rafik jak zwykle bzdurzy. Dzień jak co dzień.
Czyli najgłośniejsi zwolennicy poboru, to ludzie, których on nie dotyczy. Ironic.

Jak tylko zaatakują nas z Klendathu na pewno wprowadzą takie przepisy.
IM DOING MY PART!!!
Czyli kobiety i takie Ziemkiewicze by miały z automatu ograniczone.
Niby pierdoli.
Z drugiej strony ograniczenie praw emerytom(którzy ustawowo nie mogą służyć) wyszłoby nam na dobre.
Dla ułatwienia dodam, że Pan Rafał przeszedł podstawowe szkolenie wojskowe.
Zwolennikom poboru ograniczyć prawa publiczne aż nie odbębnią służby wojskowej.
A jak są za starzy jak Ziemkiewicz i służby nie odbyli, to już tych praw nie zwracać.
Dla kobiet prawo do studiowania dopiero po urodzeniu trójki dzieci.
Generalnie powinno się odebrać prawa do posiadania internetu Ziemkiewiczowi..
Biorąc pod uwagę absurdalną skalę podatków jakie łożę na ten kraj, to pan Ziemkiewicz może się ze swoją opinią pierdolić na TV Puls po 23.
“Nie jest właściwe, by ci, którzy służą Ojczyźnie, mieli na rządy taki sam wpływ jak ci, których rząd wykorzystuje jedynie poprzez utrzymywanie nimi polityków”