I cyk zapisać się do świadków Jehowy żeby uniknąć poboru z klauzuli sumienia

5 comments
  1. Podobno magiczne “Zawsze pragnąłem mordować kacapów i innych wrogów Ojczyzny, szczególnie za pomocą łopaty- wtedy podobno najlepiej widać strach w ich oczach!” sprawi że wojsko samo będzie się chciało ciebie pozbyć i ciężko jest udowodnić że ktoś tak nie myśli a bycie ksenofobem czy innym podżegaczem wojennym nie liczy się jako choroba psychiczna więc do żadnych sekt dołączać nie trzeba, jest też opcja udawania kogoś z myślami samobójczymi czyli gadanie jak to nienawidzisz życia i jak dadzą ci gnata to zajrzyj do lufy i najważniejsze- trzymaj palec daleko od spustu! Panowie co mają pilnować pewnie ci go wyrwą i uznają że nie nadajesz się do służby, polecam jednak pierwszy sposób przy drugim jest ryzyko że wyślą do psychiatryka 😉

  2. ŚJ nie dostają zwolnienia już od dawna, w latach 90 i wczesnych 2000 bycie ŚJ dawało zwolnienie analogiczne do bycia duchownym. W ostatnich latach ZSZ szeregowi świadkowie dostawali służbę zastępczą. W sumie te szkolenia są pewną niewiadomą dla nich. BTW. za PRL-u szli do pierdla.

Leave a Reply