Ale bym sobie chciał zobaczyć te jajca, które działyby się pod Biedrą jakby oświadczyli, że wpuszczają tylko zaszczepionych w opaskach. W całym mieście nie starczyłoby dla mnie popcornu.
Każdy pomysł, który ma usprawnić rzeczywistość jest zajebisty, gdyby ktokolwiek się przejmował covidem w Polsce to bym sobie życzył opaskę a nie stanie w kolejce do każdego sklepu.
A tym, którym się to głupio kojarzy przypomnę, że:
Wszyscy mamy numer pesel – dziwne ze nikt się nie buntuje – w obozach tez nadawali numerki!!!
W urzędzie zamiast stać jak debil w kolejce można wziąć numerek i sobie czekać, albo ogarnąć inne sprawy wiedząc ze nasza kolej daleko – jak wyżej w obozach tez były numerki!
Na festiwalach muzycznych są osobne opaski dla osób z karnetami i osobne dla osób z biletem jednodniowym – Niemcy tez dawali opaski!
W szpitalu nie dość ze się dostaje opaskę to jeszcze jest na niej kod kreskowy – traktują człowieka jak towar!!!
a tak sie smiali wszyscy z foliarzy a powoli wszystko sie sprawdza xDDDD
Rozumiem, że chodzi o takie kolorowe, papierowe opaski jak na festiwalach muzycznych.
Czyli przed drzwiami centrum handlowego pokazujesz “green pass” i jeżeli chcesz dostajesz papierową opaskę o wzorze aktualnym na ten dzień.
Później jak wchodzisz do sklepu mieszczącego się w tym centrum handlowym pokazujesz już tylko opaskę na nie musisz wyciągać “green passa”.
Następnego dnia opaska jest do wyrzucenia bo obowiązuje już nowy wzór.
Wydaje się, że to sensowne rozwiązanie i tylko foliarzom się nie podoba.
inb4: to dokładnie jak za holocaustu/s
no mi się średnio podoba, czytaj nie podoba i dziwie się wam że nie widzicie w takich rzeczach zagrożeń. Świat się dzieli na tych i tamtych, już nie ważne którzy mają racje, ważne że odpływamy od siebie jak kontynenty i to trochę straszne.
Ogólnie cwaniaki z was bo wszyscy się zaszczepiliście i teraz pływacie w samouwielbieniu jacy jesteście dojrzali i mądrzy że zrobiliście co wam kazano
też jestem zaszczepiony (astrą dwa razy) ale nie czuję się lepszy od tych co się nie zaszczepili, nie chcę ich traktować jak podgatunek i rozumiem niktóre z ich powodów – ciekawe ilu z was zadało sobie trud zrozumienia drugiej strony
Clickbaitowy tytuł artykułu
Najlepszy jest januszariat, który w ogóle nie ogarnia na czym polega rozwiązanie. Otóż wchodząc 3, czy 5 razy do sklepów, wkurzające jest co chwilę pokazywanie Impfpassa i Personalausweisa. Koniec końców testują każdego, bo na rynku sporo trefnych, czy też przekazują sobie foliarze. Opaska pozwoliłaby na jeden dzień ten problem rozwiązać, dostajesz raz, a potem spacerujesz. Nie zdejmiesz bez rozerwania, więc spoko kurde. Dla mnie bomba, lepsze to, niż świecenie dowodem co 5-15 minut w każdym sklepie, zamiast tego tylko raz na dzień.
Chciałbym oficjalnie ostrzec przechodzących obywatelów erPolska, iż w okolicy tego postu miał miejsce poważny incydent kałowy z udziałem OPa, proszę zachowywać ostrożność.
11 comments
Deja vu.
Czyli nowy Hitler za 3 lata?
Dla Polaków specjalne opaski (˵ ͡° ͜ʖ ͡°˵)
Ale bym sobie chciał zobaczyć te jajca, które działyby się pod Biedrą jakby oświadczyli, że wpuszczają tylko zaszczepionych w opaskach. W całym mieście nie starczyłoby dla mnie popcornu.
Każdy pomysł, który ma usprawnić rzeczywistość jest zajebisty, gdyby ktokolwiek się przejmował covidem w Polsce to bym sobie życzył opaskę a nie stanie w kolejce do każdego sklepu.
A tym, którym się to głupio kojarzy przypomnę, że:
Wszyscy mamy numer pesel – dziwne ze nikt się nie buntuje – w obozach tez nadawali numerki!!!
W urzędzie zamiast stać jak debil w kolejce można wziąć numerek i sobie czekać, albo ogarnąć inne sprawy wiedząc ze nasza kolej daleko – jak wyżej w obozach tez były numerki!
Na festiwalach muzycznych są osobne opaski dla osób z karnetami i osobne dla osób z biletem jednodniowym – Niemcy tez dawali opaski!
W szpitalu nie dość ze się dostaje opaskę to jeszcze jest na niej kod kreskowy – traktują człowieka jak towar!!!
a tak sie smiali wszyscy z foliarzy a powoli wszystko sie sprawdza xDDDD
Rozumiem, że chodzi o takie kolorowe, papierowe opaski jak na festiwalach muzycznych.
Czyli przed drzwiami centrum handlowego pokazujesz “green pass” i jeżeli chcesz dostajesz papierową opaskę o wzorze aktualnym na ten dzień.
Później jak wchodzisz do sklepu mieszczącego się w tym centrum handlowym pokazujesz już tylko opaskę na nie musisz wyciągać “green passa”.
Następnego dnia opaska jest do wyrzucenia bo obowiązuje już nowy wzór.
Wydaje się, że to sensowne rozwiązanie i tylko foliarzom się nie podoba.
inb4: to dokładnie jak za holocaustu/s
no mi się średnio podoba, czytaj nie podoba i dziwie się wam że nie widzicie w takich rzeczach zagrożeń. Świat się dzieli na tych i tamtych, już nie ważne którzy mają racje, ważne że odpływamy od siebie jak kontynenty i to trochę straszne.
Ogólnie cwaniaki z was bo wszyscy się zaszczepiliście i teraz pływacie w samouwielbieniu jacy jesteście dojrzali i mądrzy że zrobiliście co wam kazano
też jestem zaszczepiony (astrą dwa razy) ale nie czuję się lepszy od tych co się nie zaszczepili, nie chcę ich traktować jak podgatunek i rozumiem niktóre z ich powodów – ciekawe ilu z was zadało sobie trud zrozumienia drugiej strony
Clickbaitowy tytuł artykułu
Najlepszy jest januszariat, który w ogóle nie ogarnia na czym polega rozwiązanie. Otóż wchodząc 3, czy 5 razy do sklepów, wkurzające jest co chwilę pokazywanie Impfpassa i Personalausweisa. Koniec końców testują każdego, bo na rynku sporo trefnych, czy też przekazują sobie foliarze. Opaska pozwoliłaby na jeden dzień ten problem rozwiązać, dostajesz raz, a potem spacerujesz. Nie zdejmiesz bez rozerwania, więc spoko kurde. Dla mnie bomba, lepsze to, niż świecenie dowodem co 5-15 minut w każdym sklepie, zamiast tego tylko raz na dzień.
Chciałbym oficjalnie ostrzec przechodzących obywatelów erPolska, iż w okolicy tego postu miał miejsce poważny incydent kałowy z udziałem OPa, proszę zachowywać ostrożność.
Akił już z produkcją na targu ruszył.