
Takiego feeda dostałem od znajomego. Próbuję polemizować, ale krótki risercz pokazuje, że te Instytuty i Akademie rzeczywiscie tak zadecydowały. Ktoś pomoże?

Takiego feeda dostałem od znajomego. Próbuję polemizować, ale krótki risercz pokazuje, że te Instytuty i Akademie rzeczywiscie tak zadecydowały. Ktoś pomoże?
50 comments
Ale z czym ty chcesz polemizować?
Nastolatkom często się coś wydaje, bo są dopiero na etapie poznawania świata i ogromnej burzy hormonalnej, która robi im sieczke z mózgu.
Z faktami się nie dyskutuje, realnie niewielki ułamek populacji powinien podawać się takim zabiegą.
Tak jak pokazują wyżej podane dane.
Ach bo teraz pytanie dla Konfy czy to , że zmiana płci nie jest dla wszystkich to czy znaczy automatycznie, że nie powinna być dla nikogo?
Pomoc w czym? Sprawdziłeś czy tak jest i faktycznie tak jest, to czego tu oczekujesz?
Społeczeństwo zbyt bardzo upolityczniło czysto medyczny problem
[deleted]
A z czym tu właściwie polemizować i po co?
Po pierwsze to chciałbym zobaczy te badania. Po drugie konfiarze twierdzą, że zmiana płci to lewicowa brednia. Brednią jest myślenie konfiarzy w ten sposób.
Nie znam sytuacji na tyle, by coś więcej się wypowiedzieć.
Na szybko rzuciłem okiem na stronę nhs, blokery mogą być podane po konsultacji z endokrynologiem i nastolatek jest pod opieką psychologiczną a od 16 rż można podawać hormony płciowe. Potrzebowałbym źródła tego absolutnego zakazu żeby się do tego odnieść.
Plus, co za tymi 10% o których nie mówi konfederacja? Też “nie wytrzymuje starcia z nauką”? XD
to, że 4 instytuty się zamknęły nie oznacza, że nauka stwierdziła, że osób trans nie ma.
Chciałbym zobaczyć jakieś źródła inne niż “z dupska Kaczyńskiego” dla tego ładnego dużego czerwonego napisu.
skorzystałem z googla, więc ekspertem nie jestem, ale przy ruchu narodowym to mogę mieć doktorat. Najprawdopodobniej kliniki zamknięto, gdyż proces zmiany płci był szczerze bez żartów przyspieszany bez poprawnego odsiewania przez psychologa/psychiatrę ludzi szczerze trans od ludzi, którzy mieli inne problemy, które sprawiały, że wierzyli, że to jest przyczyna, a kliniczne kurwy (czytaj psychiatrzy) stwierdzili pewnie tak, zamiast zrobić to, za co im płacą, czyli badania.
Teraz pogóglałem skąd ta statystyka i po pierwsze to nie jest 90%, ale 80%, i to 80% z papierów z lat 70-tych, i to nie ludzie doświadczający “dysmorfi płciowej” tylko wzięli wszystkie osoby, które wykazywały jakiekolwiek zachowania typowe dla drugiej płci. Czyli było tam sporo gejów i jak ich zapytali, czy są facetami to powiedział, że tak i magicznie mamy 80% osób, które nie jest trans. Większość papierów z tą statystyką jest super kiepska i bardzo łatwo dostać się do źródła i zobaczyć, że papier robiony przez instytuty ktore nie lubią trans za ideologię, a nie dla tego że nauka. Raczej większość papierów pokazuje inny trend co do tego, że trans jest czy go nie ma. (tutaj papier gdzie jak umiesz czytać papiery to można zobaczyć jak większość anty trans papierów jest hujowa. niby 2011 ale też dali sporo osób, które wcale trans nie są i potem pozmieniali statystyki i jest to dość ewidentne)
W skrócie:
1. Ten post po prostu kłamie na temat powodów zamknięcia klinik i wystarczył mi jeden google, żeby dostać się do prawdziwych powodów (złe praktyki lekarskie)
2. to, że 4 kliniki NA CAŁYM KURWA ŚWIECIE zamknęli nie oznacza, że “nauka stwierdziła, że trans nie ma” bo tak nauka nie działa.
3. to, że są osoby, które myślą, że są trans a nie są, to prawda, ale ignorancja to nie sposób by tym ludziom pomóc, tylko lepsze i bardziej akceptowalne praktyki lekarskie, psychiatryczne, i psychologiczne by KTOŚ KTO SIĘ KURWA ZNA mógł zbadać co się dzieje u tego człowieka. czy trans czy nie trans nie ma znaczenia.
4. Statystyka 90% jest błędna, statystyka podawana w papierach które tutaj nie są wymienione (a powinny być) to 80%
5. Jest masa dowodów na to że papiery podające 80% są błędne, i tworzone z pobudek polityczno/ideologicznych, a nie czysto naukowych. Dowodów naukowych na anty-trans jest także znacznie mniej niż tych trans. Te papiery albo są bardzo stare (70-te kurwa) albo grupy badawcze miały w sobie dużą liczbę osób nie trans, więc kurwa nie dziwota, że 80% z nich nie transystowała.
6. nawet jeżeli założymy, że nie mam racji (mam rację) i Ruch narodowy wiedzą, o czym mówią (wiem więcej o kurwa kulturze Marsjan niż oni o jakiejkolwiek nauce) to 10% osób nadal ma problem z dysforią płciowej i wymagają pomocy po okresie dorastania.
7. Wystarczy google i trochę inteligecji, by potwierdzić dla siebie co jest prawdą, a to że ruch narodowy jest niezły w robieniu pociągających materiałów i manipulacji nie oznacza że mają racę.
Edit: bo mam dyslkejsę i piszę po polsku jakbym ani jednej zasady gramatycznej nie znał.
Z czym polemizować? Z kłamstwami, celową dezinformacją, brakiem jakichkolwiek źródeł?
“Większość osób wyrasta” – i co z tego? Większość osób z problemem trafia pod opiekę psychologa aby zadecydować o podłożu problemów i najlepszym sposobie leczenia. Większość osób z zaburzeniami NIE zostaje skierowana na operację.
Nikt nie rekomendował operacji u dzieci i młodzieży – w pewnych sytuacjach można stosować blokery które pozwalają opóźnić właśnie decyzję do czasu aż człowiek dorośnie i będzie mógł podjąć świadomą decyzję. A cały czas przy tym opieka psychologiczna.
A jak tam “plandemia”, wytrzymała “starcie z nauką”? Bo coś mi się wydaje że im tam jak pasuje to nauka jest OK, ale jak nie pasuje no to wiadomo… “to tylko teoria”.
Konfederacja póki co to tworzy swoją prawicową propagandę
Jest jedno oszustwo i parę manipulacji
1. Nie 90% tylko 80% i nie osób doświadczających tylko dzieci
2. Kliniki się zamykają – fajnie, może po prostu są nieopłacalne, a koszty prawne z takimi zabiegami u dzieci są za wysokie. Nie wiem, tu może być cokolwiek, nie chce mi się szukać.
3. “Wyrasta” jest słowem wartościującym i sugeruje że jest stan dojrzały, który 90% udaje się osiągnąć.
4. 80% jest prawdą – tylko teraz jak wywnioskowane zostało że to lewicowe brednie o korekcie płci? To że dzieci (co z premedytacją nie zostało podane) zmieniają zdanie i podejmują niedojrzałe decyzje to wiadomo tylko w jaki sposób fakt że dziecko podjęło niedojrzałą decyzje oznacza że ta decyzja w każdym innym przypadku jest brednią. To jest tak bez sensu że nawet ciężko to napisać xD
strzelam, że podobny procent wyrasta z poglądów ruchu narodowego
Najbardziej dyskusyjne stwierdzenie dotyczy “wyrastania” z problemu. Szybkie googlowanie pokazuje, że to [zdecydowanie](https://publications.aap.org/pediatrics/article/150/2/e2021056082/186992/Gender-Identity-5-Years-After-Social-Transition) [mit.](https://www.clairestranstalks.co.uk/news/do-80-of-young-people-really-grow-out-of-being-transgender)
[Francuska Akademia Medyczna](https://www.academie-medecine.fr/la-medecine-face-a-la-transidentite-de-genre-chez-les-enfants-et-les-adolescents/?lang=en) faktycznie zaleca ostrożność i nacisk na konsultacje szerokiego grona lekarzy.
Z tego co widzę zmiany w podejściu do hormonalnego leczenia u dzieci i nastolatków wynikają z [badań przeglądowych](https://www.theguardian.com/commentisfree/2022/mar/20/observer-view-cass-review-gender-identity-services-young-people) analizujących wady i zalety tego typu podejścia.
Wbrew propagandzie [np w Wielkiej Brytanii](https://www.england.nhs.uk/commissioning/spec-services/npc-crg/gender-dysphoria-clinical-programme/implementing-advice-from-the-cass-review/) NHS (taki ich NFZ) planuje położyć większy nacisk na właściwą pomoc osobom traspłciowym.
Ogólnie pokazuje to, że nauka jest dynamiczba i wbrew prawicy jeśli popełnia błędy to stara się je naprawiać. Procedury dotyczące tranzycji wciąż są w toku dyskusji i pewnie jeszcze długo będą. Upolitycznianie sprawy (tak jak to robi Konfa) może tylko zaszkodzić osobom, które są dotknięte tym problemem.
Skoro z bycia trans się według nich “wyrasta”, dlaczego detranzycji jest tak mało?
Ale o tym mowiono juz od dawna, co oczywiscie wywolywalo krzyk o homofobii. Nie masz z czym polemizowac. Prawda jest taka, ze obie strony maja ogromna bande pojebow, ktorzy ida w skrajnosci, jak nietolerancja, obelgi / przemoc z prawej strony, albo pomysly o zmianie plci dziecka bez wiedzy rodzicow, czy jajach ze sportem (wiadomo o co chodzi) z drugiej.
Chodzi o zmienię płci u dzieci. Co jest idiotyczne, bo same nie mogą podjąć takiej decyzji.
Dorośli niech robią co chcą.
Jak ja się cieszę że takich znajomych odciąłem XD
polecam 10/10 metoda…
Nie rozumiem dlaczego op chce polemizować mimo że jego research potwierdził poniekąd to co jest na tym (uderzającym co prawda w jedną grupę) plakacie
Jaki jest sens takiej walki z wiatrakami. Przecież gość nie zmieni zdania, nie można tego normalnie zignorować?
Czasami mam wrażenie że niektórzy nie mogą poprostu przyjąć albo zignorować argumentu drugiej strony
Zupełnie jak nasi najlepsi na świecie politycy
Gdzie wady?
Najlepszy wykład/film jaki znam o procesie diagnozowania dysforii płciowej i dokonywania tranzycji na przykładzie UK to [ten materiał](https://youtu.be/v1eWIshUzr8). Ma półtorej godziny i jest wypakowany faktami.
Na koniec materiału jest podana też historia powstania definicji dysforii płciowej, która pozwala mieć wątpliwości czy to pojęcie ma w ogóle jakiś sens tak jak jest teraz ujęte.
Natomiast (wg tego wykładu) zabiegi i (farmako)terapie którym poddają się osoby trans w celu tranzycji są w wielu krajach swobodnie dostępne dla osób cis i tak naprawdę mamy doczynienia z celowym utrudnianiem osobom trans dostępu do opieki medycznej. W takim kontekście nie ma potrzeby diagnozować dysforii płciowej, bo człowiek może sam zadecydować jaki zabieg chce żeby mu przeprowadzono.
Wg tego wykładu, w krajach gdzie wszyscy (i cis i trans) mogą sami decydować o tym jakim zabiegom się poddają, jest wysoki poziom satysfakcji z opieki medycznej w trakcie tranzycji. Ze swojej decyzji o tranzycji zadowolonych jest niewiele osób, a na retranzycję decyduje się znikomy procent ludzi.
Autorka tego materiału przedstawia też osobistą opinię, że dysforia płciowa jest konceptem stworzonym, żeby osoby które boją się myśleć inaczej niż na czarno-biało mogły się odciąć i powiedzieć “z osobami trans jest coś nie tak, ja nie mam problemu z identyfikacją”.
Czemu szukasz badań naukowych pod tezę?
No bo właśnie chodziło o to by powiększyć szeregi LGB…itd. jak pokazały badania choćby te wymienione w tytule ponad 90% “transów” obojga płci po osiągnięciu dojrzałości płciowej pozostaje przy swojej oryginalnej płci natomiast ci którym podaje się hormony itp w 100% decydują się na płeć wstrzykiwaną.
Akurat z banem na blokery u dzieci i młodzieży się w 100% zgadzam. Dziecko nie powinno móc podejmować takich decyzji.
Może zacznij od tego, że PALKO/FAM i NHS nie zamykają klinik oferujących zmianę płci. One prowadziły badania nad “identyfikacją” płci a nie jej zmianą.
Identyfikacja w tym wypadku, to po prostu poznanie jak ktoś psychicznie czuje a nie fizyczne aspekty tego “procesu”. To zasadnicza różnica
Rozmawiałem sobie ostatnio na zajęciach z endokrynologii z doktorem, bardzo że tak powiem obeznanym w temacie i powiedział, że to przykre, że (tak jakiś tu komentarz widziałem) zaangażowano politykę w coś stricte medycznego. To było, to jest i to będzie. To nie jest nowy temat, to już się dzieje od dawna i zamiast zorganizować np 1 ośrodek który by się tym zajmował to wszystko jest porozpierdzialane i zaangażowane jest to politycznie i koniec końców kończy się to jak z aborcjami – robione są nielegalnie i ryzykownie, bądź w najlepszym wypadku za granicą.
Jeśli chodzi o Szwecję, to jest to trochę półprawda. Kliniki oferujące tranzycje nie są zamykane, ale proces został zdecydowanie wydłużony i jakakolwiek terapia hormonalna jest dozwolona dopiero po uzyskaniu orzeczeniu lekarskim o dysforii płciowej. Sam proces uzyskania orzeczenia obecnie zajmuje podad rok i obejmuje szereg badań psychologicznych etc.
Prawda natomiast jest ze terapia hormonalna i podawanie blokerów dla osób poniżej 18 lat jest zabronione. Karolinska przeprowadził badania z których wynikło ze skutki uboczne blokerów przeważają nad zaletami i wielu przypadkach nastoletnie dziewczynki poddane terapii blokerami w wielu przypadkach cierpiały na kruchość kości i przedwczesna osteoporozę, szczególnie te, które otrzymywały blokery dłużej niż zalecane 2 lata. Cała sprawa jest przedstawiona w dosc szczegółowy sposób w dokumencie „tranståget”. Poruszali w nim również kwestie detranzycji w Szwecji i Finlandii.
No fajnie, tylko nie do końca rozumiem, jak którykolwiek z tych faktów udowadnia fałszywość teorii transpłciowości.
Z tymi klinikami to na prawdziwość wysuwanej przez RN tezy te instytucje medyczne musiałyby jednoznacznie oznajmić, że zamykanie tych klinik jest związane z nowymi wnioskami o tym, że transpłciowość tak naprawdę nie istnieje etc., co z tego co właśnie czytam, w przypadku UK nie jest, a w przypadku reszty prawdopodobnie nie jest prawdą.
Działamy tutaj na wniosku domyślonym bo oczywiście w plakacie nie jest on ujęty, ale znając ogólne podejście konserwatystów do tego tematu można się domyśleć, że wnioskiem ma być “transpłciowośc nie istnieje”, czego zamykanie klinik oferujących specjalistyczną, ograniczanie dostępu do tranzycji czy zakaz używania blokerów hormonalnym nie udowadnia. Błąd formalny.
Z wyrastaniem dokładnie ten sam problem. Nie widzę tutaj drogi z której “większośc ludzi którzy doświadczają x wyrasta z tego uczucia” dochodzimy do “x nie istnieje”.
Znowu, błąd formalny.
Nie ma za bardzo z czym tu polemizować bo nie został przedstawiony żaden spójny logicznie argument.
Że ktoś w ogóle się nabiera na takie głupie propagandowe obrazki xD
Po przeczytaniu sekcji komentarzy mam ochotę skoczyć z mostu
Mózg dojrzewa do 25 roku życia – fakt medyczny. Kto normalny promuje/ułatwia/nakłania do głębokiej, często nieodwracalnej ingerencji w organizm człowieka zbyt młodego i niedojrzałego, czy nawet dziecka? Oczywiście że rzeczy typu stosowanie blokerów/ innych leków/ operacje chirurgiczne itp należy udostępniać ludziom dorosłym, dojrzałym, świadomym kim są i czego chcą, po wyczerpujących konsultacjach z szerokim gronem kompetentnych specjalistów. Absolutnie nie należy udostępniać tak radykalnych środków np. chłopczykowi, który woli bawić się lalkami i ma pieprzniętą madkę, która zawsze chciała mieć córeczkę, czy 14 latkowi, bo ma depresję/ takie widzimisię/ chce wkurzyć rodziców/ czuje że powinien skorygować płeć. Jeśli nadal tak czuje kiedy już dojrzeje, droga wolna, niech to robi na zdrowie!
Dla ścisłości – piszę tylko o lekach i operacjach chirurgicznych, nie o sposobie zwracania się do różnych osób, sposobie traktowania, sposobie ubioru, zachowania itp. O polityce też nie.
Czy się wyrasta czy nie obcięcie pindola jest nieodwracalne więc ostrożność i pewność diagnozy jest wskazana. Po pierwsze nie szkodzić
To problemy dla psychiatry/psychologa skoro ktoś źle się czuje w swoim ciele/płci…
Połowa tego to polityczne pierdolenie ale z tego co ja słyszałem to okazuje się że wiele z tych operacji było podejmowanych zbyt pochopnie a osoby które przez nie przechodziły nie były świadome efektów ubocznych był chyba nawet jakiś pozew przez osobę trans że lekarze straszyli rodziców że jak się nie podejmie operacji to na pewno się zabije. Prawda jest taka że istnieją ludzie którzy czują się innej płci niż się urodzili i powinni mieć dostęp do możliwości zmiany płci ALE decyzja powinna być podjęta świadomie przez osobę która wie jakie komplikacje mogą z tego wynikać, bo wynikają, problem jest taki że przez polaryzacje polityczną są teraz 2 obozy, jeden że trans to w ogóle na stosie spalić, a drugi że jak tylko ktoś pomyśli że może nie jest tym kim się urodził to niczym jebani telemarketerzy będą pierdolić jak to nie musi JUŻ TERAZ przejść operacji, a prawda jest taka że zwłaszcza w wieku nastoletnim zachodzą takie zmiany chormonalne że ludziom się odmienia w mgnieniu oka, ostatnio na szczęście robi się głosno o tym że takie bezmyślne przechodzenie operacji bez na mysłu jest szkodliwe
Jeżeli chodzi o NHS to zamykają największą klinikę z powodu ogromnych zaniedbań, niskiego poziomu opieki i ogólnej patologii w podejściu do pacjentów. Opieka będzie sprawowana przez inne szpitale.
Ale pomoże z czym? No tak faktycznie te instytuty i akademie zaleciły, i w kwestii dzieci pełna zgoda – jak ktoś kto nie może legalnie głupiego piwa sobie kupić ma podejmować decyzję o radykalnej operacji zmieniającej go na resztę życia, wraz z suplementacją chemią, która może mieć poważny wpływ na zdrowie? Tu nie ma z czym polemizować. Dorosły niech robi co chce, jego wybór. Ale dzieciom trzeba dać czas.
Dodam – tak, zostały dokonane zmiany, nauka w tym temacie się rozwija takoż i zmiany są wprowadzane.
ALE
Absolutnie nie z powodów wymienionych przez powyższych. Jak zwykle ktos u nich coś przeczytał, znalazł sobie jakieś informacje, połączył informacje nie będące w żaden sposób ze sobą połączone i wkurzył się sam na coś, co nie nastąpiło. W tym przypadku im się nawet nieźle udało zmanipulować gdyz główna teza (zmiany podejścia do tranzycie w tych krajach) jest prawdziwa – lecz powody oraz „według badan” etc nie były powodem owych zmian. Dodatkowo badania sa prawdziwe lecz a) bardzo stare b) zmieniły się zasady klasyfikacji wielu rzeczy w tych badaniach przez co większość specjalistów jest zgodna iż nie sa one obecnie reprezentatywne i wprowadzają w błąd.
Konfederacja kłamie, odcinek 2137. Jak się sprawdzi stronę fińskiej PALKO to są tam następujące wytyczne:
“f a child is diagnosed prior to the onset of puberty with a persistent experience of identifying as the other sex and shows symptoms of gender-related anxiety, which increases in severity in puberty, the child can be
guided at the onset of puberty to the research group on the gender identity of minors at TAYS or HUS for an assessment of the need for treatment to suppress puberty. Based on these assessments, puberty suppression treatment may be initiated on a case-by-case basis after careful consideration and appropriate diagnostic examinations if the medical indications for the treatment are present and there are no contraindications. Therapeutic amenorrhea, i.e. prevention of menstruation, is also medically possible.”
Czyli blokery dojrzewania jak najbardziej.
“Based on thorough, case-by-case consideration, the initiation of hormonal interventions that alter sex characteristics may be considered before the person is 18 years of age only if it can be ascertained that their identity
as the other sex is of a permanent nature and causes severe dysphoria. In addition, it must be confirmed that the young person is able to understand the significance of irreversible treatments and the benefits and disadvantages associated with lifelong hormone therapy, and that no contraindications are present.”
Czyli nawet nie tylko blokery dojrzewania, a również terapia hormonalna dla osób młodszych niż 18 jest możliwa, tylko trzeba się upewnić.
https://palveluvalikoima.fi/documents/1237350/22895008/Summary_minors_en+(1).pdf/fa2054c5-8c35-8492-59d6-b3de1c00de49/Summary_minors_en+(1).pdf?t=1631773838474
“Similar to r/Slovenia”
Fakt że ktokolwiek się powołuje na to badanie pokazuje poziom propagandy
Jeżeli ktoś jest zainteresowany
https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fpsyt.2021.632784/full
to badanie jest tak beznadziejne. Problem jest taki że bierze osoby zdiagnozowane w 1989 roku kiedy jakiekolwiek zachowania gender non comforming były wystarczające do diagnozy zgodnie z DSM4, bez wymagania tożsamości płciowej i te osoby nie utrzymały tożsamości której nie miały, no szokujące… 36.7% badanycg nie spełniło nawet wtedy wymagań diagnozy JAKIEJKOLWIEK.
nowoczesne badania pokazują że tylko 2-8% osób trans dokonuje detranzycji i w większości przypadków wynika to z problemów społecznych i braku akceptacji i dosłownie praktycznie każde badanie jakie czytałam tak mówi (oczywiście konfiarze nie wiedzą jak działa nauka i wybierają to jedno które z nimi się zgadza i ma skrajnie bezużytecznąb metodykę)
Przykładowo
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35505568/
Tbh bardzo dobrze, ze dzieci same nie moga podejmowac decyzji o terapii hormonalnej. Co nie zmienia faktu, ze sa osoby ktore potrzebuja pomocy i nalezy im w jakis sposob pomoc. Wiec jebac RN.
jak można na jednym plakacie powoływać się na naukę, by zaraz potem wyboldowaną czcionką napisać o ”wyrastaniu” z czegoś?? XDD
wyrastają, czy przyzwyczajają się do tego, że nie mogą być sobą?
Uwaga, to będzie kontrowersyjny komenatrz.
Jestem osobą, którą można określić jako niebinarną, choć po prostu nie czuję przynależności do żadnej płci. Nie uważam się za osobę transpłciową, nie będę przechodzić tranzycji medycznej, jedyne czego chcę od społeczeństwa to uszanowanie tego, kim jestem i jak chcę wyglądąć, szczerze mam już nawet wyjebane w te zaimki dopóki ktoś nie zacznie srać feminatywami pokroju „szpieżka/chirurżka” w moją stronę, bo po prostu tego nie lubię, ale jest to tylko moja opinia. Doświadczam dysforii, jednak udało już mi się wytworzyć pewne schematy zachowań, które mi z nią pomagają. Wiadomo, dane konfy są absolutnie z dupy wzięte, co potwierdzają powyższe komentarze. Transpłciowość/niebinarność (pamiętajmy, że są osoby, które utożsamiają się równoczneśnie z tymi dwoma pojęciami) istnieją tak długo, jak istnieje ludzkość, nie jest to nic nowego i dobrze, że wreszcie zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest to nic nienormalnego, wreszcie mamy słowa, by opisać to, co czujemy. ALE. „Rozpopularyzowanie” wiedzy na temat tych pojęć przyniosło też negatywne skutki. Wejdźmy na tiktoka. Co drugi nastolatek na tej platformie identyfikuje się z tymi pojęciami, szukając w nich odpowiednika określenia swojego alternatywnego stylu, bądź po prostu chcąc wpasować się w pewną „grupę”, znaleźć znajomych, nie być tacy, jak „inni”. Wiadomo, że w trakcie dorastania mamy w głowie przeróżne myśli, u mnie pierwsze oznaki bycia „innym” dało się odczuć już w podstawówce. Jednak nie ukrywajmy – transpłciowość/niebinarność ewoluowały do poziomu „trendu na tiktoku”. I mnie, jako osobę, która naprawdę zmaga się z takim problemem, ogromnie to boli. Bycie queer stało się teraz pewną „subkulturą” – jeśli nosisz takie i takie ubrania to jesteś lesbijką, a jeśli tamte to bi. Jak najbardziej wspieram i ogromnie szanuję osoby trans/enby, które dzielą się swoją historią w internecie, szerząc rzetelną i prawdziwą wiedzę na nasz temat. Rozmawianie o tych rzeczach jest bardzo trudne, uwierzcie, więc stąd mój podziw. Chcę tylko, aby zakończyła się już era tego „trendu” czy też „mody” na bycie queer, bo nie dość, że działa to na naszą niekorzyść, to jeszcze upewnia to taką konfę w tym, że transpłciowość/niebinarność są z dupy wzięte i przechodzą z wiekiem. Jest to coś więcej, niż piercing i kolorowe włosy, to całe życie w społeczeństwie, które wydaje się jakby nigdy nie chciało nas zrozumieć. To ciągłe słuchanie słów „kobieta/mężczyzna” rzucanych w naszą stronę i ocenianie nas na ich podstawie. Wyznaczanie nam granic tego, co wolno naszej płci przypisanej przy urodzeniu. To naprawdę nie takie proste. I nie zrozumcie mnie źle, jest to super, że obecne nastolatki mają dostęp do takiej wiedzy, jednak to, że całe to zjawisko stało się pewną „modą” i synonimem „alternatywności” jest nie do zaakceptowania.
Kolega czyta propagande. Jak poznac propagande? To proste!
– propaganda mowi ze “ci drudzy” szerza propagande
– wiadomo kim “ci drudzy” sa
– propaganda uzywa arbitralnych stwierdzen (np. jak wiadomo, my wygrywamy, oni przegrywaja itp.)
– propaganda bazuje na emocjach
– propaganda chce zebys byl po jej stronie, a nie po “tej drugiej” stronie
What does this post say ?
Korekta płci powinna być po prostu świadoma decyzja dorosłego człowieka. Mój znajomy, o ironio niebinarny, zwrócił uwagę na ciekawe zjawisko – że te same nastolatki, które rok lub dwa lata temu uważały się za trans chłopaków, ścinały włosy i zmieniały imię, w tym momencie są nie tyle, że cis laskami, a wręcz NPC laskami. nie neguję ja, ani nikt inny nie neguje istnienia osób transgender. po prostu wiele młodych osób w pewnym momencie jest “trans”, bo to fajne i wgl szacuneczek, a potem z tego autentycznie wyrasta. nie ma żadnego zakłamania w zdaniu, że wiele osób z tego wyrasta.
Wiesz, oryginalny artykuł twierdzący że szczepionki wywołują autyzm został napisany przez lekarza. Dopiero po tym artykule zabrali mu licencję.
Nawet eksperci są pełni gówna.