znalazłem wpis na blogu, w którym autor daje wskazówki dla osób uczących się programowania. Pisze, że;

The three months went by so quickly that it’s honestly pretty difficult to explain what it was like. I spent a minimum of 10-12 hours a day in a single room with the same 25 people for three months.
Przez 3 miesiące uczył się bardzo intensywnie programowania, po czym dostał pracę. Co o tym sądzicie? Jest to dobra metoda? i czy jest realna?

Before you quit your job to become a developer, go down this 6-point checklist


10 comments
  1. xD Widzę że nauka programowania wchodzi w etap na którym jest teraz odchudzanie. Specjalne maści, ćwiczenia przy pełnym księżycu, jedzenie tylko w parzyste godziny.

    A próbowałeś się po prostu uczyć jak człowiek po 3 godziny dziennie dłużej niż tydzień?

  2. Tych, co promują bootcampy/kursy nie interesuje, czy to możliwe czy nie. Ważne żeby chętny się znalazł.

    Wchodzimy w etap reklam typu “masz 40 lat, jesteś budowlańcem, który nie zna angielskiego, nawet nie umie czytać i pisać? Nie umiesz liczyć? Z gorszych od ciebie robiliśmy programistów”.

    Jak zaczniesz czytać “opinie i rekomendacje” o takich szkołach programowania to się okaże, że wypuścili na rynek więcej programistów niż pracuje w całej w całej Polsce.

  3. Oczywiście pomijamy, że (z tego co zrozumiałam) ktoś już miał background jako analityk i wcześniej sam sie uczył 1,5 roku…?
    To wcale nie ma znaczenia i to nie tak że to i tak jest reklama bootcampu…

  4. Tak, po 3 solidnych miesiącach możesz załapać stanowisko pre-juniora 😀 A jak się przyłożysz to i juniora.

    Ale to dopiero ootworzenie drzwi do tego świata. Dalej wszystko zależy od Ciebie.

  5. Mój kolega się przebranżowił na programistę, 3 miesięczny bootcamp na pełny etat plus siedzenie wieczorami w domu. Został juniorem. Teraz (2 lata później) jest midem. 18k netto na b2b.

  6. Powiem ci tak: ja jestem słaby w sport, ale lubię sobie w coś pograć. Ponad dziesięć lat gram w squasha. Mój znajomy to urodzony sportowiec, rodzice sportowcy, choć on sam nigdy nie uprawiał sportu profesjonalnie. W squasha ani tenisa w życiu nie grał.

    Kiedyś umówiliśmy się na godzinkę na korcie. Pożyczył najtańszą rakietę i do dzieła. Pierwszą grę wygrałem, drugą ledwo, w trzech kolejnych dostałem wciry.

    Reasumując: czy są osoby, które są w stanie to zrobić? Tak. Czy to ty? Nie. Gdybyś taką osobą był to pewnie byś wiedział, a nie pytał się tu.

  7. Teorettcznie jest to możliwe. Z porządnym kursem, możesz w 3 miesiące nauczyć się podstaw i wbić się z odrobiną szczęścia na jakiś staż, czy pracę. Ale nie będziesz jeszcze umiał programować, będziesz znał podstawy kodowania. I nie będziesz miał dobrej pracy, tylko taką, gdzie płacą minimum i będziesz ją miał, bo nikt inny jej nie chce, a reszta się pozwalniała i stamtąd uciekła. I potem musisz kolejne 3 miesiące nauki w to włożyć i kolejne 3 i kolejne i w końcu będzie lepiej 😉

    A jeżeli na poważnor chcesz zostać programistą, to odezwij się na priv, pomogę, podpowiem, powyjaśniam wszystko 🙂

  8. Znalezienie pracy jest możliwe nawet po 0 miesiącach programowania. Wszystkie te bootcampy, ekspresowe kursy i drogi na skróty, skupiają się na przekazaniu minimalnych umiejętności, potrzebnych do najprostszych zadań.

    Taki programista, praktycznie nie różni się od bota, i praca z nim to udręka

  9. Generalnie idzie nawet po miesiącu zostać juniorem i to nawet bez bezsensowngo szkolenia/bootcampu. Zależy jak szybko łapiesz i ile czasu spędzisz. Coś jak z nauką języka obcego, jak będziesz czytał słownik przez 10 min dziennie to nic z tego nie będzie, ale jak pojedziesz do innego kraju i posiedzisz tam z 3 mc to po tym czasie już raczej się dogadasz. O ile będziesz chciał się nauczyć.

    Szkoda hajsu, na początek wystarczy Internet i odrobina samozaparcia 🙂

Leave a Reply