Fałszywa mobilizacja wywołuje prawdziwą panikę. Wojna jest super: tak długo, jak to my nie musimy w niej walczyć

7 comments
  1. Fajny artykuł, pierwszy akapit i już manipulacja albo mega tani chwyt erystyczny

    >Wszystko to wskutek fejk niusa o tym, jakoby w RP zaczynał się masowy i obowiązkowy pobór do wojska

    Zaczęło się od wezwania na ćwiczenia gościa z Sieradza, a nie jakiegoś fejk niusa.

    ​

    >Największym oburzeniem na perspektywę powołania wybuchnęli antyukraińscy konfederaci i lewicowa młodzież

    co? xD

    ​

    >Co więcej, sami wojskowi zaczęli prędko zaprzeczać, że szkolenie będzie obowiązkowe (…) Mirosław Bryś mówił wręcz o dobrowolnym dwudniowym weekendowym szkoleniu z podstaw dla „minimalnej ilości osób”. Chodzi o „zapoznanie się w wojskiem, przydzielenie do odpowiedniej jednostki i po dwóch dniach odesłanie do rezerwy”, tłumaczył. Nie brzmi to równie groźnie, co wizja masowego zaciągu Polaków do wojska i wcielaniu do armii z natychmiastowym skierowaniem na front wschodni, prawda?

    Autor jest na tyle inteligentnym człowiekiem i obeznanym w temacie, że nie obejrzał wywiadu do końca w którym to dziennikarz pyta o dobrowolność szkolenia i Bryś odpowiada, że żeby odmówić trzeba mieć konkretny powód, czyli najzwyczajniej nie da się odmówić. Także no złapał się na piękne słówka Pana Brysia.

    ​

    Później jest rozdział drugi w którym autor rozprawia się z chochołami. Wygrał aż 3 walki.

    Rozdział trzeci trochę filozofia, trochę też chochołów, 3/10

  2. Wydaje mi sie, ze jest to troche poklosie psucia demokracji w Polsce. Brak sensownej komunikacji, nie wiemy czego sie spodziewac po takich pomyslach. Zmienia sie 30 letnia sytuacje prawna wyrokiem TK wiec kto wie co im wpadnie do glowy teraz.

  3. Co to za pierdolenie. Kto z przynajmniej jedną żywą komórką mózgową powiedziałby, że “wojna jest super”?

    No chyba że to kolejny zalatujący ruską narracją pierd, że “skoro wspieramy Ukrainę, to uważamy że wojna jest super”.

  4. “obowiązek” to dziwne słowo. Nazywając rzeczy po imieniu to przymus. A ludzie mają mieć wybór czy chcą iść na ćwiczenia czy nie. A obowiązkowe przysięgi to w ogóle barbarzyństwo. Zmuszę cię do podpisania czegoś a potem pokażę to w sądzie jeśli tego nie wypełnisz. Absurd.

  5. Wojna nie jest super, ale czasami jedynym sposobem jest uderzyć mocniej. Co to znaczy? Po coś płacimy podatki które idą na armię. Jeśli armia w przypadku wojny nie wystarczy to po co nam ona? Należy albo zachęcić lepszymi pieniędzmi więcej osób do wstępowania albo i tak wywalić całą armię skoro i tak potrzeba poboru.

    Jak już są chętni do walki i oddania życia to niech walczą. Skoro wybrali taka karierę, niech bronią. Spoko. Tylko niech liczą się z faktem że wstępując do wojska oddają swoją wolność i życie krajowi. Tyle.

  6. Kiedy rząd ma taki autorytet w społeczeństwie w wieku rezerwistów to nie ma się co dziwić. Kto chce walczyć za jakieś fanaberie fanatycznych starych dziadów. Może niedługo wymyśla atak pieszy na Moskwę za Smoleńsk z głównodowodzącym marszałkiem Macierewiczem. Armia potrzebuje nowoczesnego sprzętu i z WOT nie potrzebują brać rezerwistów z ogromnymi brzuchami na wycieczki po lesie i parę strzałów.

Leave a Reply