Polaków bardziej bulwersuje możliwe 30-dniowe szkolenie niż najwyższe w Europie średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych

44 comments
  1. Kolejny inteligent szpagatowy robiący fikołki logiczne. Nie wiem jak inni, w tym op, ale mój mózg nie jest na tyle ograniczony aby był w stanie pojąć tylko 1 problem na raz.

    Aczkolwiek co jest gorsze: 30 dni niewolnictwa oraz następująca po tym wizja przymusowej służby aktywnej vs droższe kredyty, hmmm

  2. O, bielinek i jego proszkoleniowa propaganda.
    Wezwałem cię do skomentowania artykułu, który pokazuje, jak naprawdę wyglądają te szkolenia, ale tam już się nie wypowiedziałeś. Lepiej wrzucić posta jak to rpolacy w rurkach smia narzekać na wyrwanie ich na miesiąc. Nawet łazienka będzie po kilku dniach!!
    Masz tu druga szanse na komentarz, o minusach nie pisze, bo i tak minusujesz rozmówców jak leci xD : https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/124974/Szkolenie-rezerwistow-to-fikcja-zarzuca-wojsku-jeden-z-zolnierzy-po-cwiczeniach-Borsuk

  3. Tak jest!

    Przede wszystkim – wzięcie kredytu hipotecznego to wybór, nie przymus narzucony przez państwo. Już samo to powoduje, że trudno się bulwersować wysokim średnim oprocentowaniem kredytów.

    Po drugie – oprocentowanie kredytów hipotecznych nie skoczyło z 2% na 9% w ciągu jednej nocy – ten proces trwał ponad rok i można było podjąć stosowne działania, by uniknąć tak wysokiego oprocentowania dla istniejących kredytów.

    Po trzecie – większość wyborców chciała własnej waluty i własnego niezależnego banku centralnego, co wiąże się niestety z koniecznością obrony wartości naszej waluty względem innych walut. Gdybyśmy przyjęli euro, obecnie ubolewalibyśmy nad faktem, że wskaźnik EURIBOR wzrósł aż do 2%, a jeszcze nie tak dawno temu był ujemny.

    Po czwarte – zdaje się, że jest ogólne poparcie walki z inflacją i rosnącymi cenami mieszkań. Wysokie oprocentowanie kredytów i utrudnienie dostępu do tychże obniża podaż pieniądza i utrudnia zakup, co w naturalny sposób prowadzi do obniżenia cen i schłodzenia sektora.

    Po piąte – kondycja polskiego sektora inwestycyjnego i bankowego, w tym na przykład stan rynku listów zastawnych czy depozytów długoterminowych powoduje, że większość nowych kredytów hipotecznych na rynku to były kredyty ze zmiennym oprocentowaniem, a żaden bank nie odważył się dać stałego oprocentowania na dłużej niż 7-10 lat. Jednym z powodów jest fakt, że w Polsce inwestycje w rynki kapitałowe to margines, ludzie boją się inwestować nawet w obligacje skarbowe.

    Po szóste – na mocy kolejnych rekomendacji S oraz innych regulacji sektora bankowego nie ma już możliwości wzięcia kredytu w walucie, w której się nie zarabia – tym sposobem wszyscy są zmuszeni do brania kredytów w złotówkach, nawet jeśli są świadomi ryzyka i gotowi do jego poniesienia.

    Coś pominąłem?

  4. Co to za shitpost? Co Ty w ogóle porównujesz? Jesteś z tych co mówią, że naukowcy nie powinni pracować nad zapobieganiem wylewom, bo powinni się skupić wyłącznie na leczeniu raka?

  5. oprocentowanie jest tak wysokie tylko chwilowo, tutaj liczy się głównie średnia. Poza tym wcześniej było rekordowo niskie. Jeśli ktoś bierze kredyt licząc na to że w nieskończoność będzie rekordowo niskie no to sorki, ale nie jest to najmądrzejsze. Jak jest tak niskie to w zasadzie jest pewne, ze wzrośnie

    wreszcie na koniec dominująca część opozycji czyli KO/Hołownia chcą jeszcze ostrzej wlaczyć z inflacją, a to oznacza jeszcze wieksze podwyżki stóp procentowych.

    czego w ogóle się domagasz? radykalnej *obniżki* stóp procentowych? genialny pomysł….

  6. nikt do kredytu mnie nie zmusza ale na ćwiczenia już tak.

    ​

    zresztą, nie mam kredytu i mieć nie będę więc w ogóle co to za porównanie.

  7. Zamiast brać kredyt wstąp do wojska. Wtedy masz mieszkanie na koszt państwa w koszarach /s

    Słaby troll, weźcie tam w ministerstwie wymyślcie coś lepszego

  8. Pewnie dlatego ze większość Polaków nie ma nawet co marzyć o kredycie na mieszkanie a do woja będą musieli iść

  9. Nie no, masz talent, przydatną i istotną informację przedstawiasz w taki sposób, że ludzie koncentrują się na obalaniu całkowicie potłuczonego tytułu posta, zamiast zwyczajnie stwierdzić “racja, tak nie powinno być”.

  10. Polacy powinni mieć oprocentowanie kredytów 30% w przeciwnym razie kupują „apartamenty” 30m^2 ze ścianą kolejnego budynku 3 metry od okna a to wszystko na czwartym piętrze bez windy. Mieszkania we Włoszech z lat 60-tych to są luksusowe lotfy przy tym gównie o które biją się rodacy w 2022.

  11. No tak. Jak pójde na 30 dni do woja i zarobie w tym czasie najniższą krajową zamiast normalną pensję, to nie będzie wesoło…

  12. Z tego, co wiem to oprocentowanie kredytów hipotecznych w Polsce trochę wzrosło od września, z resztą nie tylko w Polsce, więc dane już chyba nie aktualne.

  13. Niedługo wykresie się zmieni. Wibor najprawdopodobniej zmieni swoją postać. Kancelarie juz zaczynaja kampanie wiborowe.

  14. Denerwuje ich to, bo nie każdy bierze lub ma kredyt. Poza tym, to ty decydujesz czy chcesz wziąć kredyt, ale nie możesz powiedzieć rządowi, że nie chcesz iść na ćwiczenia.

    Ludzi boli dupa, bo tak nie powinno być. To jest ograniczanie praw obywatela. Nie jesteśmy niewolnikami i nie powinniśmy być tak traktowani.

    ——————-

    Aha, i jeszcze jedno – jak ci nie przeszkadza to
    miesięczne szkolenie to może się zapiszesz, co? Czy może jesteś kolejnym internetowym kozakiem, który dużo gada, ale nic nie robi?

  15. Szok! Rzecz która mnie nie dotyczy, bo nie mam kredytu i nie planuję (mam WYBÓR) vs rzecz która dotyczy mnie bezpośrednio (PRZYMUS). Pojebany jakiś jestem, że jedno bulwersuje mnie bardziej niż drugie.

  16. Po szkoleniu i przysiędze mogą już wzywać nawet na 90 dni w roku. Coś takiego rozwala życie dużo bardziej niż drogi kredyt.

  17. Wykres bez sensu, bez podania inflacji we wszystkich tych krajach za ten sam okres. Lepszy byłby wykres jak oprocentowanie kredytów różni się od inflacji w danym kraju. Ale i tak lepiej patrzeć na dane sprzed 2022 kiedy wszystko się posypało bo raty kredytów zmieniają się wolno. I tak w Polsce mieliśmy we wrześniu inflację 17,2% przy średnim oprocentowaniu 9.1% to to całkiem niezły interes dla przeciętnego pożyczającego.

  18. To nie jest “możliwe 30 dniowe szkolenie”, bo to nie szkolenie z obsługi PowerPointa. To jest 30 dniowy obóz wojskowy, który wraz z jego zakończeniem zobowiązuje cię do tego, że jesteś rezerwą mięsa armatniego. To trochę tak jak przymusowe skierowanie do brutalnej etuanazji, tylko in blanco. Kiedyś kto może z niego skorzystać.

  19. spoko w konsumpcyjnych też nas skubią dzisiaj dzwonili z promocją z mbanki rrso ponad 15 proc. gdzie revolut bez łaski niwiele ponad 9 daje.

  20. Na chuj mi kredyt hipoteczny w kraju który ma moją wolność w dupie? Żeby mieć kulę u nogi i dać sobą pomiatać? Good riddance.

  21. Kredyty są drogie ponieważ to jeden z najpiękniejszych wynalazków polityki pieniężnej. 100 lat temu ludzi umierali z głodu podczas kryzysów ekonomicznych, ponieważ pieniądz był zabezpieczony złotem i nie można było w dosyć łatwy sposób stwierdzić: skoro mamy wysoką inflacje, musimy zwiększyć siłę nabywczą waluty, dlatego przeprowadzimy politykę „droższego” pieniądza.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Polityka_pieni%C4%99%C5%BCna?wprov=sfti1

  22. ale wiesz ze po takim 30-dniowym szkoleniu mozesz byc raz w roku, co roku, wzywany na szkolenie (do 90 dni), a w razie konfliktu stajesz sie miesem armatnim, czy nie wiesz? bo chyba nie wiesz…

  23. Op, wszyscy już wiemy, że wziąłeś kredyt hipoteczny pod korek i rata Ci wzrosła dwukrotnie. To był Twój własny wybór. Głupi, ale wybór. Sam wziąłeś kredyt, jak stópki były zerowe, a teraz masz ból dupska, bo musisz płacić podwójnie. Jest też taki ładny czasownik: to validate. Więc Ty chcesz to validate your own choices, ale nagle wszyscy mają w dupie stópkarzy, tak samo jak mieli w dupie frankowiczów, więc musiałeś się przywalić do przymusowych ćwiczeń wojskowych, które nijak się mają do DOBROWOLNYCH kredytów. Twoje tłumaczenie, że te kredyty będziemy wszyscy spłacać, częściowo pokrywa się z prawdą. Ale nikt do kurwy nędzy nie kazał Wam brać tych jebanych kredytów, więc nie porównuj dobrowolnego stolca w swojej własnej chacie z przymusową biegunką w jakiejś grupowej brudnej toalecie.

  24. Ziobro zdziwienia actually, ich bardziej martwi czy beda mieli miejsce na parkingu pod lidlem a niz to ze w przyszlym roku moga nie byc w stanie splacic kredytu.

    No ale polska przeciez nie potrzebuje kasy z uni lepiej zeby walczyc z unia ktorej zawdzieczaja to ze maja samochod, prace i ze stac ich na co tygodniowe wyjscie do kosciola zeby rzucic pare dzyngow na tace

  25. Myślę, że bulwersuje ich tak samo jak szkolenie, ale nie mają czasu narzekać w internach bo muszą zapier*&@ć, żeby opłacić ratę.

  26. OP faktycznie nie wkleił badań dot. stopnia zbulwersowania, ale po lekturze wątków tutaj o szkoleniu, kredytach i historiach ze świata rzeczywistego odnoszę takie właśnie wrażenie, że teza OP jest słuszna, do tego w skutkach to oprocentowanie raczej również będzie bardziej uciążliwe, niż 30dniowe szkolenie.

Leave a Reply