Mamy w rodzinie taki nieuświadomiony zwyczaj że co roku chociaż jedna osoba musi się przejść w grudniu na Stary Rynek w Bydgoszczy i opowiedzieć potem jak choinka i jak żłobek. Określenia zawsze w stylu “no trochę bida”, “taka chuda jakby tym razem”, “co roku coś bardzij szczyndzą”.
3 comments
Org post: https://www.reddit.com/r/Polska/comments/zjs3zy/polska_be_like/?utm_source=share&utm_medium=android_app&utm_name=androidcss&utm_term=1&utm_content=share_button
*żabka, cztery pączki, małpka i szlugi PTSD*
Mamy w rodzinie taki nieuświadomiony zwyczaj że co roku chociaż jedna osoba musi się przejść w grudniu na Stary Rynek w Bydgoszczy i opowiedzieć potem jak choinka i jak żłobek. Określenia zawsze w stylu “no trochę bida”, “taka chuda jakby tym razem”, “co roku coś bardzij szczyndzą”.