> Z informacji, które od kilku godzin pojawiają się w mediach, wynika, że wspomniany **”prezent z Ukrainy” to granatnik.** My również potwierdziliśmy te doniesienia w kilku niezależnych od siebie źródłach.
> Natomiast nowe ustalenia Onetu w tej sprawie są szokujące. Nasze źródła związane ze służbami twierdzą, że **do zdarzenia doszło w gabinecie, gdzie znajdował się komendant oraz jego współpracownicy**. **Funkcjonariusze mieli oglądać tę broń. Nasi informatorzy twierdzą, że w pewnym momencie sam Szymczyk wziął granatnik do ręki i skierował w stronę drzwi pomieszczenia socjalnego w swoim gabinecie.**
> Wszystko wskazuje na to, że przez przypadek **odpalił broń**, nie spodziewając się, że jest naładowana. Pocisk uderzył w podłogę i prawdopodobnie ją przebił. To sprawiło, że w pomieszczeniu pod gabinetem komendanta skruszył się strop.
> — **To sytuacja skandaliczna z paru powodów. Po pierwsze: jak to możliwe, że taka broń w ogóle została wniesiona do gabinetu komendanta? To jest niezgodne z przepisami. Jeżeli komendant lub ktokolwiek inny wniósł ją do tego gabinetu, powinien zostać ukarany. Jeżeli to komendant ją wniósł albo nawet zgodził się świadomie na jej wniesienie — moim zdaniem to kwalifikuje się do jego dymisji** — uważają nasi informatorzy.
> — Już nie mówiąc o tym, że **nikt nawet nie sprawdził, czy broń jest naładowana**. Przecież to elementarz — dodają.
> Komenda Główna Policji nie chce komentować naszych doniesień.
Elity kadrowe PIS i ich nominaci…
Mają rozmach
Fus-ro-dah!
xDDDDDDDD
Andrzeju, to jebnie
kiedy człowiek nie ma kontekstu, tytuł tego posta brzmi 10 razy śmieszniej
13 posterunek IRL
Zrobił to na co ochotę ma wielu. Wcisnął czerwony guzik.
Co za debil. Nie słyszał o podstawowych zasadach obchodzenia się z bronią? I ci idioci wydają innym pozwolenia na broń…
NAJMĄDRZEJSZY KOMENDANT W POLSCE
13 posterunek reaktywacja?
oficjalnie: komendant jako poplecznik Law & Justice, nie zostanie oskarżony
Miał szczęście, że pocisk potrzebuje przebyć około 20 metrów aby się uzbroił. W tym przypadku pocisk “tylko przebił” ścianę czy tam podłogę. W innym przypadku z komendanta by nie zostało nic.
Oj tam, oj tam. Kto nie odpalił nigdy granatnika w domu, niech pierwszy rzuci kamieniem.
1. Czemu podarowano komendantowi naładowany granatnik?
2. Czy nikt nie sprawdził czy broń jest naładowana?
3. Jakim cudem przewieziono przez granicę naładowany granatnik? Jak ja przejeżdżałam, to SG przetrząsała bagaże i nawet kanapki z szynką nie przepuściła.
4. Dlaczego naładowany granatnik przechowywano na komendzie?
5. Dlaczego komendant robił cokolwiek z granatnikiem w gabinecie?
6. Czy oficer Policji nie powinien znać zasad bezpiecznego posługiwania się bronią palną?
Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.
Pewnie była instrukcja obsługi do granatnika, ale akurat trafiło na tego policjanta, co umie tylko pisać.
Zapewne to wyglądało tak: ” pa tera”, a resztę juz znamy xd
Wieści z Polski coraz częściej przypominają “Florida man”.
Pewnie myśleli że głowica ćwiczebna albo atrapa to sobie sprawdzili, co do procedur i jakim cudem to się stało, kto w mundurówce był ten w cyrku się nie śmieje, prawie napewno ktoś to wniósł i nikt palcem nie kiwnął żeby sobie problemu nie narobić.
Jestem ciekaw jego reakcji kiedy granatnik wystrzelił. Pomijając fakt że żyjemy w Polsce, to mam nadzieję że to zostanie wykorzystane w jakimś kabarecie / coś w tym temacie
Szkoda, że sobie nic nie zrobił. Ten śmieć zasługuje na wszystko co najgorsze.
Będzie mu tak dzwoniło do końca życia że mu współczuje.
25 comments
Następny geniusz.
Za 3 2 1… “To wina Tuska”.
I taki idiota stoi na czele policji……………….
> Z informacji, które od kilku godzin pojawiają się w mediach, wynika, że wspomniany **”prezent z Ukrainy” to granatnik.** My również potwierdziliśmy te doniesienia w kilku niezależnych od siebie źródłach.
> Natomiast nowe ustalenia Onetu w tej sprawie są szokujące. Nasze źródła związane ze służbami twierdzą, że **do zdarzenia doszło w gabinecie, gdzie znajdował się komendant oraz jego współpracownicy**. **Funkcjonariusze mieli oglądać tę broń. Nasi informatorzy twierdzą, że w pewnym momencie sam Szymczyk wziął granatnik do ręki i skierował w stronę drzwi pomieszczenia socjalnego w swoim gabinecie.**
> Wszystko wskazuje na to, że przez przypadek **odpalił broń**, nie spodziewając się, że jest naładowana. Pocisk uderzył w podłogę i prawdopodobnie ją przebił. To sprawiło, że w pomieszczeniu pod gabinetem komendanta skruszył się strop.
> — **To sytuacja skandaliczna z paru powodów. Po pierwsze: jak to możliwe, że taka broń w ogóle została wniesiona do gabinetu komendanta? To jest niezgodne z przepisami. Jeżeli komendant lub ktokolwiek inny wniósł ją do tego gabinetu, powinien zostać ukarany. Jeżeli to komendant ją wniósł albo nawet zgodził się świadomie na jej wniesienie — moim zdaniem to kwalifikuje się do jego dymisji** — uważają nasi informatorzy.
> — Już nie mówiąc o tym, że **nikt nawet nie sprawdził, czy broń jest naładowana**. Przecież to elementarz — dodają.
> Komenda Główna Policji nie chce komentować naszych doniesień.
Elity kadrowe PIS i ich nominaci…
Mają rozmach
Fus-ro-dah!
xDDDDDDDD
Andrzeju, to jebnie
kiedy człowiek nie ma kontekstu, tytuł tego posta brzmi 10 razy śmieszniej
13 posterunek IRL
Zrobił to na co ochotę ma wielu. Wcisnął czerwony guzik.
Co za debil. Nie słyszał o podstawowych zasadach obchodzenia się z bronią? I ci idioci wydają innym pozwolenia na broń…
NAJMĄDRZEJSZY KOMENDANT W POLSCE
13 posterunek reaktywacja?
oficjalnie: komendant jako poplecznik Law & Justice, nie zostanie oskarżony
Miał szczęście, że pocisk potrzebuje przebyć około 20 metrów aby się uzbroił. W tym przypadku pocisk “tylko przebił” ścianę czy tam podłogę. W innym przypadku z komendanta by nie zostało nic.
Ten kraj to mem. I to nawet nie jakiś zabawny.
[Jebany pies z granatnikiem w ręku
chce bym się bał, ja nie czuję lęku](https://www.youtube.com/watch?v=mYRpbGLuszU)
Oj tam, oj tam. Kto nie odpalił nigdy granatnika w domu, niech pierwszy rzuci kamieniem.
1. Czemu podarowano komendantowi naładowany granatnik?
2. Czy nikt nie sprawdził czy broń jest naładowana?
3. Jakim cudem przewieziono przez granicę naładowany granatnik? Jak ja przejeżdżałam, to SG przetrząsała bagaże i nawet kanapki z szynką nie przepuściła.
4. Dlaczego naładowany granatnik przechowywano na komendzie?
5. Dlaczego komendant robił cokolwiek z granatnikiem w gabinecie?
6. Czy oficer Policji nie powinien znać zasad bezpiecznego posługiwania się bronią palną?
Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.
Pewnie była instrukcja obsługi do granatnika, ale akurat trafiło na tego policjanta, co umie tylko pisać.
Zapewne to wyglądało tak: ” pa tera”, a resztę juz znamy xd
Wieści z Polski coraz częściej przypominają “Florida man”.
Pewnie myśleli że głowica ćwiczebna albo atrapa to sobie sprawdzili, co do procedur i jakim cudem to się stało, kto w mundurówce był ten w cyrku się nie śmieje, prawie napewno ktoś to wniósł i nikt palcem nie kiwnął żeby sobie problemu nie narobić.
Jestem ciekaw jego reakcji kiedy granatnik wystrzelił. Pomijając fakt że żyjemy w Polsce, to mam nadzieję że to zostanie wykorzystane w jakimś kabarecie / coś w tym temacie
Szkoda, że sobie nic nie zrobił. Ten śmieć zasługuje na wszystko co najgorsze.
Będzie mu tak dzwoniło do końca życia że mu współczuje.