Nieoficjalnie: to komendant odpalił granatnik w swoim gabinecie

25 comments
  1. Za 3 2 1… “To wina Tuska”.

    I taki idiota stoi na czele policji……………….

    > Z informacji, które od kilku godzin pojawiają się w mediach, wynika, że wspomniany **”prezent z Ukrainy” to granatnik.** My również potwierdziliśmy te doniesienia w kilku niezależnych od siebie źródłach.

    > Natomiast nowe ustalenia Onetu w tej sprawie są szokujące. Nasze źródła związane ze służbami twierdzą, że **do zdarzenia doszło w gabinecie, gdzie znajdował się komendant oraz jego współpracownicy**. **Funkcjonariusze mieli oglądać tę broń. Nasi informatorzy twierdzą, że w pewnym momencie sam Szymczyk wziął granatnik do ręki i skierował w stronę drzwi pomieszczenia socjalnego w swoim gabinecie.**

    > Wszystko wskazuje na to, że przez przypadek **odpalił broń**, nie spodziewając się, że jest naładowana. Pocisk uderzył w podłogę i prawdopodobnie ją przebił. To sprawiło, że w pomieszczeniu pod gabinetem komendanta skruszył się strop.

    > — **To sytuacja skandaliczna z paru powodów. Po pierwsze: jak to możliwe, że taka broń w ogóle została wniesiona do gabinetu komendanta? To jest niezgodne z przepisami. Jeżeli komendant lub ktokolwiek inny wniósł ją do tego gabinetu, powinien zostać ukarany. Jeżeli to komendant ją wniósł albo nawet zgodził się świadomie na jej wniesienie — moim zdaniem to kwalifikuje się do jego dymisji** — uważają nasi informatorzy.

    > — Już nie mówiąc o tym, że **nikt nawet nie sprawdził, czy broń jest naładowana**. Przecież to elementarz — dodają.

    > Komenda Główna Policji nie chce komentować naszych doniesień.

    Elity kadrowe PIS i ich nominaci…

  2. Co za debil. Nie słyszał o podstawowych zasadach obchodzenia się z bronią? I ci idioci wydają innym pozwolenia na broń…

  3. Miał szczęście, że pocisk potrzebuje przebyć około 20 metrów aby się uzbroił. W tym przypadku pocisk “tylko przebił” ścianę czy tam podłogę. W innym przypadku z komendanta by nie zostało nic.

  4. 1. Czemu podarowano komendantowi naładowany granatnik?
    2. Czy nikt nie sprawdził czy broń jest naładowana?
    3. Jakim cudem przewieziono przez granicę naładowany granatnik? Jak ja przejeżdżałam, to SG przetrząsała bagaże i nawet kanapki z szynką nie przepuściła.
    4. Dlaczego naładowany granatnik przechowywano na komendzie?
    5. Dlaczego komendant robił cokolwiek z granatnikiem w gabinecie?
    6. Czy oficer Policji nie powinien znać zasad bezpiecznego posługiwania się bronią palną?

    Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.

  5. Pewnie była instrukcja obsługi do granatnika, ale akurat trafiło na tego policjanta, co umie tylko pisać.

  6. Pewnie myśleli że głowica ćwiczebna albo atrapa to sobie sprawdzili, co do procedur i jakim cudem to się stało, kto w mundurówce był ten w cyrku się nie śmieje, prawie napewno ktoś to wniósł i nikt palcem nie kiwnął żeby sobie problemu nie narobić.

  7. Jestem ciekaw jego reakcji kiedy granatnik wystrzelił. Pomijając fakt że żyjemy w Polsce, to mam nadzieję że to zostanie wykorzystane w jakimś kabarecie / coś w tym temacie

Leave a Reply