“Zachował się wzorowo”. PO broni posła, który przyszedł do Sejmu z COVID-em. Lekarze mówią o kompromitacji

11 comments
  1. >Zapytaliśmy o tę sprawę szefa klubu parlamentarnego KO Borysa Budkę w programie “Tłit” Wirtualnej Polski. Polityk stwierdził, że “od 28 marca, zgodnie z nowymi wytycznymi ministra zdrowia, COVID-19 po prostu nie ma”.

    Aha.

    >Stwierdził też, że “wyborcy PO oczekują, że jeżeli ktoś jest przeziębiony, a tak traktowany jest dziś COVID, to ma być w miejscu pracy”.

    Aha *2

    >Rzecznik Grabiec podkreśla, że gdyby oczywiście dziś pozostawały w mocy regulacje, które umożliwiałyby wykonywanie obowiązków poselskich z domu, to poseł Dariusz Rosati by z nich skorzystał. – Sejm jednak nie przewiduje już takiej możliwości. Nie ma możliwości głosowania zdalnie. Dlatego jesteśmy w sytuacji takiej, jak setki tysięcy Polaków, którzy jeżdżą do pracy, mimo że nie czują się najlepiej i mogą być chorzy. Nie sądzę więc, że posłowie powinni być traktowani inaczej i znajdować się “pod kloszem” – uważa nasz rozmówca.

    Karny kutang dla organizacji sejmu, która nie pozwala na zdalne głosowanie, bo nie widzę powodu, dla którego taka możliwość miałaby być wycofana, jeśli działała w czasie “oficjalnej pandemii”.

    Kolejny karny penis dla władz PO, które nie dość, że zachowały się jak banda idiotów, to jeszcze ich próby tłumaczenia stawiają ich na jeszcze gorszej pozycji niż wynikało to z samej decyzji. Jak się jest chorym, szczególnie na tak zaraźliwą i, mimo wszystko, potencjalnie niebezpieczną (szczególnie pod kątem powikłań) chorobę jak Covid, to się bierze zwolnienie i siedzi w domu. Ja do pracy nie poszedłem bo mam grypę, przez lata piętnowałem wybryki mojej poprzedniej firmy, która próbowała naciskać na pracowników, żeby przychodzili chorzy do biura, ale jak tu naciskać i jak coś zmienić, skoro partia, która pewnie już za chwilę będzie rządziła krajem ma takie same chujowe zwyczaje.

    Ale to może dlatego, że ja nie jestem wyborcą PO i dlatego nie oczekuję, że ktoś przeziębiony będzie szedł do pracy. Nie wiem.

  2. Jeśli nie miał zamiaru przychodzić (a wygląda na to że nie miał skoro o tym wcześniej napisał), a klub parlamentarny na nim to wymusił, to jak dla mnie szef klubu powinien wylecieć i tyle.

    I jeszcze Budka (szef klubu) mówiący, że COVID to tylko przeziębienie i wyborcy oczekują że parlamentarzyści z takim przeziębieniem będą pracować. No nie wiem, ja jako wyborca tego nie oczekuję, ja jako wyborca oczekuję, że człowiek zmuszający posłów do przychodzenia do pracy z choroba zakaźna poniesie konsekwencje.

  3. 2020 – covid straszna choroba, trzeba zamknąć lasy, parki, cmentarze, wszystkich izolować.

    2022 – covid to zwykłe przeziębienie.

  4. Nasza “klasa” polityczna i poszczególne partie to tzw. “same shit, different toilet”.

Leave a Reply