Jak po polsku nazywa się “sweatshop”?

27 comments
  1. Jednego oficjalnego słowa chyba nie ma, a “zakład, w którym pracownicy są wyzyskiwani” jest niewiele lepsze od sklepu z wyrobami potu.

    Trzeba coś wymyślić samemu 😉 Propozycja januszexu jest niezła. Może *kierat* czy *galera*?

  2. Nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że kwestia wyzysku w Polsce, a za tym definicja, wyszła trochę poza zamknięte przestrzenie szwalni pełnych imigrantów zmienionych w niewolników.

  3. Słownik Cambridge zawsze pomocny: “zakładwyzyskującyrobotników”

    Tak, dokładnie taka propozycje podał Cambridge

Leave a Reply