Pierwsze Mieszkanie. Rząd ogłasza nowy program mieszkaniowy

29 comments
  1. >Jak tłumaczy, kredyt będzie oparty o stałą stopę procentową – 2 proc. przez cały okres kredytowania, a rata będzie miała charakter malejący.

    No ostro. Kto za to zapłaci?

  2. Szukaja wyborców, ale sam program na papierze wygląda dobrze. Pytanie tylko w jakis sposób teraz banki będą mogły to wykorzystać żeby na tym zarobić.

  3. Fajnie, fajnie. Czyli jak wziąłem już kredyt 2 lata temu i mi stopa rośnie do 9% to już chuj mi w dupę, bo już posiadam nieruchomość.

    Sam koncept tanich kredytów na pierwszą nieruchomość jest jeszcze okej.

  4. > Wszystko ponadto będzie przedmiotem dopłaty rządowej ze strony państwa

    No kurwa mać. Czy te fajtłapy nic innego nie potrafią wymyślić tylko dawać pieniądze do wszystkiego?

    A może by tak wymusili na bankach oferty stałych stóp procentowych na całą długość trwania kredytu? Może ustalili by jakieś maksymalne oprocentowanie?

    Nie, lepiej dopłacać z budżetu prywatnym bankom, żeby akcjonariusze się cieszyli.

  5. Czyli w PiSie bez zmian. Niby dobrze dla przeciętnego człowieka ale najwięcej zarobią banki i deweloperzy. Kurwa na prawdę tak trudno zacząć budować mieszkania przez rząd?

  6. Przecież to w cholerę pieniędzy które pójdą do banków. Dlaczego zamiast tego nie wymuszą stałego oprocentowania na 30 lat na przykład? Chyba koszta takiego programu mogą dorównywać 500+ kolejnemu? Albo i więcej? Skąd na to hajs wezmą, jakieś podwyżki podatków? 😐

  7. Pomysł na te “konto mieszkaniowe” spoko sprawa, kolejna metoda na łatwe uniknięcie podatku Belki. Ciekawe czy da się na dziecko takie konto założyć.

  8. Ten rząd niech już nic nie ogłasza, tylko niech już spierdala, bo to już się nudne zrobiło.

  9. W sumie – zajebiście. Po raz pierwszy ciesze się że jeszcze te 2-3 lata temu zarabiałem gównopieniądze xD

  10. No tak jak jest cień szansy na to, że mieszkania mogą tanieć to się cementuje ceny programami rządowymi. Klasyka.

  11. Meh. Z jednej strony czuję się nieco poszkodowany bo wyprowadziłem się na swoje niecałe pół roku temu, ale będą mieli mnie już w dupie bo posiadam nieruchomość. Z drugiej strony po tym co sam przeszedłem zgadzam się, że rynek mieszkaniowy jest popierdolony i szczególnie młodzi ludzie bez mieszkań potrzebują jakiejś pomocy. Więc jestem za, ale jednocześnie jestem zazdrosny względem ludzi którzy skorzystają kiedy mnie ominie.

    Oczywiście zakładając, że program im w ogóle wyjdzie i zostanie przeprowadzony w dobry sposób – a biorąc pod uwagę o kim mówimy jest to spore założenie.

  12. Ciekawe czy to wpłynie na zdolność kredytową. Normalnie dopłaty od państwa nie są uwzględniane przy liczeniu zdolności kredytowej, więc jak według banku kogoś nie stać terax na mieszkanie, to nie ważne jak duża ta dopłata będzie, kredytu i tak nie dostanie. Skorzystają tylko ci których już teraz stać, przynajmniej teoretycznie, na zakup mieszkania, bo zostanie im sporo więcej pieniędzy w portfelu.

  13. Rozumiem że program rodzina na swoim leży i kwiczy i postanowili że spróbują rozwiązać ten problem sięgając do naszych kieszeni i przy okazji zrobić dobrze developerom?

  14. Czyli znowu ceny mieszkań podskoczą.

    Teraz już zyskałem pewność, że jeśli nie okaże się niespodzianie, że przysługuje mi spadek po bogatym wujku zza oceanu, o którym nigdy nie słyszałem, to nigdy nie dorobię się mieszkania.

  15. Wolałbym żeby takie programy odbywały się bez pompowania moich podatków w korporacje które w zamian łaskawie przestaną z nas zdzierać, ale dobre i to

  16. > – W przypadku wykorzystania tych środków przez pięć lat po zakończeniu oszczędzania otrzymujemy premię, która równa się równowartości wskaźnika inflacyjnego przez okres oszczędzania – mówił Waldemar Buda.

    PRLowskie książeczki mieszkaniowe BIS? 😀

  17. Napychanie kieszeni deweloperom i bankom zamiast budować tanie mieszkania. No, ale wybory nie długo a budowa mieszkania trwa

Leave a Reply