Szkolne bitwy o religię. “Polska albo będzie chrześcijańska, albo jej nie będzie”

10 comments
  1. To może lepiej faktycznie żeby jej nie było? No wiecie, to już będzie ze grubo ponad 1000 lat… nie czujecie się zmęczeni? /s, choć w sumie…

  2. Ale was to zaskakuje? Nastawienie prawicowców, że Polska będzie ich albo nie będzie jej wcale ma więcej niż 100 lat. Doprowadziła nawet do tego, że Dmowski latał do Japonii prosić ich, żeby nie pomagali w walce przeciw Rosjanom

  3. Goryszewski (wicepremier w rządzie Suchockiej, który podpisał konkordat) powiedział kiedyś, że nieważne czy Polska będzie biedna czy bogata, ważne żeby był katolicka

  4. “Nauka albo religii, albo etyki będzie obligatoryjna, by do młodzieży docierał jakikolwiek przekaz o systemie wartości” – abstrahując od sensu pomysłów Czarnka, to czy komuś z Was przekazywano jakiś system wartości na religii? U nas okropna katechetka w podstawówce skupiała się na tym żebyśmy znali na pamięć modlitwy i uzupełniali ćwiczenia wg klucza, a w liceum siostra (w porządku kobita) raczej uczyła nas po prostu teologii, może raz czy drugi, zgodnie z programem porwała się na dyskusję o abstynencji do ślubu itp., ale to były wyjątki. Chociaż mogę po prostu nie pamiętać co tam rzeczywiście robiliśmy, albo np. zmienił się program 🤔

  5. to brzmi jak grozba… pewnie z chęcią by pozwolili zrzucic kilka atomowek na ten kraj i jeszcze byli by szczesliwi, ze tylu Polaków trafiło prosto do nieba….

  6. Czekej czekej, gdzieś to niedawno słyszałem.

    “Rosja albo wygra, albo cały świat zginie w płomieniach”.

    “Po co nam świat, w którym nie ma Rosji?”

    Dobrze się tam wyszkolili w sowieckiej sztuce propagandy, łgania i krzywdzenia innych.

Leave a Reply