Strajk dostawców Pyszne.pl. Dzisiaj lepiej nie zamawiać

16 comments
  1. Gastrojanusze sprawili, że nie stać mnie za pizzę za 40 złotych, burgera w zestawie za 45 albo małego kebaba za 35 (łączne kwoty zamówienia i dostawy), więc życzę udanego strajku.

  2. Warto dodać że strajk odbywa się głównie w mniejszych miastach gdzie kurierzy nie dostali dodatków ze względu na wyższy ruch. Jestem kurierem pyszne w KRK i my jeździmy (ledwo bo drogowcy mają w głębokiej piździe infrastrukture rowerową ale jeździmy)

  3. Jako były pracownik obsługi klienta pyszne (2 lata styczności z polskimi “restauratorami”) odmawiam zamawiania w tym serwisie wiedząc jaki syf jest z cenami, strefami dowozu, jak często psują się terminale drukujące zamówienia. Plus to że restauracje często traktują te zamówienia po macoszemu, najpierw wydają uber (bo oni mają zwykle z góry ustalony czas szybszy niż inne serwisy), potem swoje i na końcu pyszne z dostawą 1,5h. Nie polecam także

  4. jak dobrze mieszkac na wypizdowie i nie miec zadnych knajp, brak wielkomiejskich problemów baza

  5. W zasadzie nie żałuję odejścia stamtąd w sierpniu tego roku – myślałam że to będzie spoko opcją jako praca ciągła na przemian ze studiami ale moje przewidywania legły w gruzach po okresie zimowym w Krakowie. Wiosna/lato było o tyle zrypanym czasem, bo niekiedy dając dyspozycyjność wymaganego czasu to zdarzało się tak że nie dostałam ani najmniejszej godziny na tydzień i zostawałam bez pracy.
    Dodatek do tego, że jeździsz na własnym rowerze +2 zł na godzinę pracy i 10 groszy ekiwalentu za pranie odzieży i ani grosza za to, że jeździsz w trudnych warunkach – cyrk na kółkach XD

    Also, jak się ebike spierdoli na zadupiu miasta to nie liczcie na pomoc hubu, tylko zadupcanie z 20 kg rowerkiem x’D

Leave a Reply