Matczak o ateistycznych świętach

34 comments
  1. Moje sacrum to nawpierdalanie się klusków z makiem na wigilię, a potem pojawia się głębia myślenia na kiblu dzień później.

  2. hehe co ten heretyk może wiedzieć o świętach z niewidzialnym różowym jednorożcem albo latającym potworem spagetti

    współczuje mu nie zaznał jeszcze prawdy najprawdziwszej

  3. Kolejny religijny, co z pogardą wyraża się o normalnych ludziach. Jak oni śmią spotykać się z bliskimi, wymieniać się życzeniami i upominkami podczas tradycji która stała się wręcz świecka. Jak to tak bez obrządków opartych na baśniach z pustynnego kraju sprzed 2 tysięcy lat! Bez wizyty w świątyni z szamanami? Bez zjedzenia kawałka wypieku i bez wiary, że ten kawałek wypieku staje się DOSŁOWNIE kawałkiem ciała typa sprzed 2 tysięcy lat z bliskiego wschodu? Poganie godni pogardy!

    Autorytet, tfu. Ekspert pieprzący od rzeczy o zapierdalaniu 16h i gardzący rozumnymi ludźmi którzy nie wierzą w zabobony.

  4. Ciekawe jak ludzie sobie radzili ok. 1700 lat temu przed soborem nicejskim, jak jeszcze kk nie ustanowił tych wszystkich reguł?

  5. To w końcu źle pracować po 16h, spać w biurze i wracać raz w tygodniu do domu żeby zrobić pranie czy dobrze? Bo już się pogubiłem.

  6. Sprawdziłem sobie czy nie fake. Na moje oko to jest legit profil. Na jego początku wybrany przez Matczaka cytat: “I would never die for my beliefs because I might be wrong” Bertrand Russell.

    Russell to jeden z najmądrzejszych ludzi w historii. Ateista który religie nazywał szkodliwymi przesądami które prowadzą do zacofania i cierpienia.

    Więc tym tekstem Matczak potwiedza te słowa w dziedzinie zacofania

  7. Dlaczego powinna mnie interesować opinia pierwszego lepszego adwokata czy tam innego prokuratora? Dlatego ze syna ma rapera banana? xD

  8. Ja pierdole, jak ja mam juz serdecznie dosyc internetu i tych wszystkich wypowiedzi bandy jebanych idiotow na kazdy temat. Kiedys zeby trafic na przemyslenia takiego kretyna musialbym ich celowo szukac, dzisiaj otwieram reddita i pierwsze co widze to ten post. To jest chyba powoli czas zeby wypierdolic do chatki z gowna w afrykanskiej dziczy i do konca zycia mentalnie odpoczywac od tych dobrodziejstw ery informacji

  9. Nie rozumiem, czy on przypadkiem nie pisał jakiś czas temu, w uproszczeniu, że najważniejszy kult w życiu człowieka to Kult Zapier***?

    ​

    Btw, uwielbiam to katolskie gadanie o cHRzeŚciJańSKich SymBoLAcH. Nie to że 1/3 to symbole germańskie, 1/3 słowiańskie, 1/3 kapitalistyczno-świeckie. Ludzie, jak już chcecie być fanatykami to przynajmniej zacznijcie rozumieć wasze własne obrzędy i teologię

  10. Ateistyczne święta to samooszukiwanie się. Za to obchody urodzin Jezusa C. to są wporządku. Obchodzone w grudniu tylko po to żeby zastąpić rzymskie święto narodzin słońca.

  11. Ja czekam aż wreszcie jakiś porządny katolik zaprezentuje mi chrześcijańskie zwyczaje i tradycje związane z obchodzeniem świąt bożego narodzenia.

    Kolacja wigilijna – pogaństwo
    Sianko pod obrusem – pogaństwo
    Dzielenie się opłatkiem – pogaństwo
    Śpiewanie kolęd – pogaństwo
    Ubieranie choinki – pogaństwo
    Kolędnicy – pogaństwo
    Dawanie prezentów – pogaństwo

    Naprawdę trzeba mieć niezły tupet żeby zawłaszczać cudze tradycje a później się oburzać że inni też je obchodzą.

  12. No ale fakty, święta bez wspólnoty, bez przemyśleń, bez sacrum to nie święta.

    Tylko po kiego grzyba wciskać tu chrześcijaństwo. Każda cywilizacja zauważyła, że 21.12 jest przesilenie, i od następnego dnia każdy dzień jest co raz dłuższy. Radujmy się, nadchodzi znów czas słońca i ciepła mówili Słowianie, Mezopotamczycy, Norwegowie, Persowie, Celtowie i Majowie.

    Nie trzeba nazywać religii, by czuć, że nadchodzą zmiany na ziemi i te zmiany będą przyjemne. Tak jak nie trzeba jej nazywać, żeby czuć, że po jesiennym ekwinocjum nadchodzą zimne, ciemne dni.

    Wszystkim w te święta życzę poczucia przynależności do jakiejś wspólnoty – żebyście nie czuli się osamotnieni.

    Przemyśleń – by na przeciw nowym wyzwaniom stawać gotowym i na stabilnych nogach. By strach Was nie dosięgnął swymi zimnymi, paraliżującymi mackami.

    Sacrum – żebyście pamiętali, że nikt nigdy nie wiedział wszystkiego. Może i wszyscy pochodzimy z gwiazd, a woda w naszych ciałach spadła z niebios milenia temu. Może i nie istnieje sens życia ani Stworzyciel. A może istnieje. Nikt nie wie. Ale to nie ma znaczenia gdy patrzycie na fraktalne piękno płatka śniegu. Żebyście znaleźli chwilę i ujrzeli piękno całego Stworzenia w tym roku.

    I żebyście poczuli spokój w ten okres, i we wszystkie nadchodzące.

  13. Gdyby nie święta to większość wiernych nigdy by w kościele nie była i na tace nie dawała. To nie coca cola czy intertoys zarabia w święta krocie tylko pedofile w sutannach

  14. I tak mi nikt wierzący od 20 lat jeszcze nie wytłumaczył, dlaczego kuźwa w Boże Narodzenie zawodzi sie jakieś ciche i smętne pomruki, udające pieśni a w Boże Ukrzyżowanie (vel Wielkanoc) śpiewa się doniośle, radośnie i głośno.

  15. Już się nie mogę doczekać jak sobie w te święta po konsumuje. A wam dostojni Panowie w te święta życzę żebyście się nie posrali kiedy ta cała kapusta zajrzy wam w oczy. Zdrowie!

  16. Powiem, że jako ateistka zawsze uwielbiałam święta; teraz jak już nie jestem praktykującą katoliczką, nie muszę się przejmować co i kiedy jem; nie muszę wysłuchiwać tego nudnego kazania, a po kolacji mogę zapaść w błogą śpiączkę, zamiast dygać do kościoła;

    Pozostały tylko fajne rzeczy, śpiewanie piosenek, dawanie prezentów, wspólne spędzanie czasu z najbliższymi i cieszenie się, że mamy kilka dnia wolnego, żeby cieszyć się wspólnym towarzystwem. Czyli dobre jedzenie i miła atmosfera, bez męczeństwa i dorabiania sobie filozofii do tego; polecam!

  17. Chrześcijańskie Saturnalia to samooszukiwanie się człowieka zagubionego w do cna bałwochwalczym świecie. (…) Biedne, wypalone maszyny do pracowania w dni robocze i dawania na tacę w niedzielę.

  18. A Święta… takie ładne, choinka jest z lampkami. I prezenty są. Śnieg kiedyś był (ale zbyt biały padał więc wyłączyli) Kiedyś dawno temu, wyróżniały się Święta bo „rzucili pomarańcza i banany”. Dzieci myślały że tylko zimą te rzadkie owoce rosną. I kolędy są, w reklamach. I Mikołaj, czerwono-biały z gazowanym napojem w ręku jest, coraz bardziej uśmiechnięty jaki widzi tyle uśmiechniętych ludzi, wydających na te przedmioty Made in China zwane sezonowo prezentami swoje kredyty. A dopiero co był Black Friday i Cyber Monday. I tak jakoś przytulnie jest, Instagram wylewa kapuściano-grzybianą breję 24/24, w tle okno na Gubałówkę. Niech znajomi widzą jakie życie jest, bling-bling. Czasem gdzieś ktoś zauważy mimochodem na plakacie w supermarkecie, takiego nagiego dzieciaka na sianie leżącego. A ta krowa i baran obok? Po co na co i za co, HGW. Trzeba lecieć dalej. Polsat emituje właśnie po raz 30, „Kevin sam w domu”

  19. Tak sobie czytam te wasze komentarze i jakos nie widzę konstruktywnej krytyki tylko jakies wysrywy z dupy. Spodziewał bym się więcej po rpolakach

  20. “biedne wypalone maszyny” myślę że to idealne określenie dla osób które muszą u niego pracować w tej kancelarii jak dla niego jebania po 12+ godzin to normalna rzecz

Leave a Reply