Iceberg o polskich animacjach

12 comments
  1. Jeszcze dorzuciłbym “czarną polanę” utwór Kayah, do którego animację reżyserował Tomasz Bagiński (znany z np. Katedry, która się na liście pojawiła). Animacje była stworzona we współpracy z żubrówką. Mocno polecam obejrzeć sobie.

  2. Świetne! Kwiat Paproci mocno mnie zrył jak byłem mały (tak z 6 lat, przedszkole), razem z Krakusem i Dwie Dorotki, to był mój pierwszy kontakt z tego typu baśniami i animacją lalek w ogóle. Teraz wielce doceniam to doświadczenie, zwłaszcza, że znalezienie tego graniczy z cudem.

    Przez długi czas twórczość Antonisza były dla mnie szczytową formą nurtu hmmm “polskie grzyby 70s”. Fobia i Jamniczek, nieśmiertelne klasyki

    Czarny Kapturek jest idealny na pokazanie komuś podczas 420.

  3. ~~Nie widzę Rybczyńskiego, który zdecydowanie się powinien w takim icebergu pojawić. Świetne produkcję jak *Nowa książka* czy *Tango*, które przecież zgarnęło Oscara za najlepszą animację krótkometrażową.~~

    Nvm jednak ślepy jestem. Ale *Nowa książkę* polecam!

    Ale cieszę się z obecności techniki noncamerowej, jak np. *Prostokat dynamiczny*, to bardzo ciekawa gałąź animacji która praktycznie umarła.

  4. Jako autor jednego z wymienionych seriali, chciałbym bardzo podziękować OPowi (czy też twórcy tej infografiki).

    Bardzo miło się robi na sercu wiedząc że włożyliśmy bardzo malutki wkład w rozwój i historię polskiej animacji, a 10 lat później ktoś nadal pamięta o tym co stworzyliśmy.

    Dziękuje, w imieniu swoim oraz innych aktorów/producentów!

  5. Słuchajcie, jak ktoś kto z tej list może zna tylko Bolka i Lolka (rocznik jestem ’90), opłaca się te animacje oglądnąć w jakiejś sensownej kolejności?

    Aha, a o co chodzi z tą całą górą lodową? Te animacje bardziej na dole mocniej porąbane są czy jak?

Leave a Reply