Wypili litra na dwóch (jest zapita) i zapomnieli o chlebie. To moja teoria.
Miałem takiego znajomego, który jak jechaliśmy pod namiot to leciał w ostry minimalizm. My napchane plecaki, kuchenki turystyczne, śpiwory, spreje na komary, a ten koc do plecaka i grubsza bluza do przykrycia się. Komary fajkami odstraszał, jedna łyżka robiła mu do mieszania kawy, smarowania kanapek i krojenia kiełbasek, była właściwym narzędziem na śniadanie, obiad i kolację. Pierwszy raz jak jechaliśmy to spakował się na 3 dni do małego plecaka. Zauważyłem że nawet poduszki nie ma. Zapytałem o to, a on że bez sensu poduszki targamy tyle kilometrów, bo on sobie kupi poduszkę na miejscu za 1,5zł i później jeszcze ją zję. Ja oczywiście beka w chuj, a ten w jakimś sklepiku już pod campingiem kupił chleb krojony marki “polskie domy” i na tym spał. Następnego dnia to zjadł i kupił nowy i tak 3 dni. Nigdy wcześniej, ani nigdy później żaden lifehack nie zrobił na mnie takiego wrażenia.
Dziady.
Ciało Chrystusa chyba. Mało się znam na magii, obrzędach i bajkowych stworach.
W dupach ludziom się poprzewracało od tego dobrobytu
Masz obok butelkę po wódce, popita niedopita, a chleb był za ciężki po tej małpce.
To mój. Jest tam gdzieś obok Pasztet pomidorowy ‘PROFI’? Zostaw proszę to gdzie jest, pod wieczór wbije będzie na kolacyjkę
Pewnie Suchodolski zostawił po wdychanku
Na początku myślałem, że to jest zawinięte w folię mięso na kebab
Nie ruszaj, wyrośnie chlebowiec.
A tak serio, to ktoś zostawił dla ptaszków. Folia jest po to, żeby chleba nie zeżarły szczury.
(/s na wszelki wypadek)
Weź do domu, umyj i wstaw do piekarnika
To nie chleb. To dorosły lagun.
Ja raz znalazłam cały, piękny bochenek chleba na drzewie. Lepsze to niż kilkanaście pustych butelek po wódce w jednym miejscu jak ostatnio!
Złożyli ofiarę dla bóstw natury
Najpierw kazali chrust zbierać, teraz PIS szykuje kampanie zbierania chleba w lesie.
Ja raz znalazłam w lesie ok. 200kg kaszanki… Nie mam pojęcia o co chodziło
Przecież to banalne. Wyszedł po chleb, spotkał ziomala, zrobił z nim ćwiartkę w parku, pewnie nie pierwszą tego dnia, po prostu położył chleb, bo mu były dwie ręce potrzebne. Potem zapomniał i poszedł albo bez chleba do domu, albo po następne ćwiartki i w tango.
może miał być na filtrowanie denaturatu, ale jednak zdecydowali się pić kolorowe drinki
XD
Taki ładny Chleb…
Typ używał go jako poduszki, a następnego dnia zjadał
Może to są przygotowania do jakiegoś chlebowego scavenger huntu
Suchy chleb dla konia. Widziałem to w jakimś filmie.
Ale co zapomniał? Toć tak chleb rośnie w naturze, ta torebka to poprostu efekt nie sprzątania i chleb zadaptowal się. Nie wiem czemu każdy taki zdziwiony.
Wygląda trochę jak lawra, albo kokon jakiś.
To jest miedzy chlebem a tym kims, prosze sie nie wpierdalac innym do zycia. Dziekuje.
Dar dla bogów. 😆
Przed przeczytaniem myslalem ze to jakis wielki robal💀
Słowo klucz, denaturat
Jeny, ktoś złożył ofiarę.
Nie ruszaj, nie interweniuj, odejdź z tego miejsca i najlepiej przerzuć sól przez ramię
31 comments
Wypili litra na dwóch (jest zapita) i zapomnieli o chlebie. To moja teoria.
Miałem takiego znajomego, który jak jechaliśmy pod namiot to leciał w ostry minimalizm. My napchane plecaki, kuchenki turystyczne, śpiwory, spreje na komary, a ten koc do plecaka i grubsza bluza do przykrycia się. Komary fajkami odstraszał, jedna łyżka robiła mu do mieszania kawy, smarowania kanapek i krojenia kiełbasek, była właściwym narzędziem na śniadanie, obiad i kolację. Pierwszy raz jak jechaliśmy to spakował się na 3 dni do małego plecaka. Zauważyłem że nawet poduszki nie ma. Zapytałem o to, a on że bez sensu poduszki targamy tyle kilometrów, bo on sobie kupi poduszkę na miejscu za 1,5zł i później jeszcze ją zję. Ja oczywiście beka w chuj, a ten w jakimś sklepiku już pod campingiem kupił chleb krojony marki “polskie domy” i na tym spał. Następnego dnia to zjadł i kupił nowy i tak 3 dni. Nigdy wcześniej, ani nigdy później żaden lifehack nie zrobił na mnie takiego wrażenia.
Dziady.
Ciało Chrystusa chyba. Mało się znam na magii, obrzędach i bajkowych stworach.
W dupach ludziom się poprzewracało od tego dobrobytu
Masz obok butelkę po wódce, popita niedopita, a chleb był za ciężki po tej małpce.
To mój. Jest tam gdzieś obok Pasztet pomidorowy ‘PROFI’? Zostaw proszę to gdzie jest, pod wieczór wbije będzie na kolacyjkę
Pewnie Suchodolski zostawił po wdychanku
Na początku myślałem, że to jest zawinięte w folię mięso na kebab
Nie ruszaj, wyrośnie chlebowiec.
A tak serio, to ktoś zostawił dla ptaszków. Folia jest po to, żeby chleba nie zeżarły szczury.
(/s na wszelki wypadek)
Weź do domu, umyj i wstaw do piekarnika
To nie chleb. To dorosły lagun.
Ja raz znalazłam cały, piękny bochenek chleba na drzewie. Lepsze to niż kilkanaście pustych butelek po wódce w jednym miejscu jak ostatnio!
Złożyli ofiarę dla bóstw natury
Najpierw kazali chrust zbierać, teraz PIS szykuje kampanie zbierania chleba w lesie.
Ja raz znalazłam w lesie ok. 200kg kaszanki… Nie mam pojęcia o co chodziło
Przecież to banalne. Wyszedł po chleb, spotkał ziomala, zrobił z nim ćwiartkę w parku, pewnie nie pierwszą tego dnia, po prostu położył chleb, bo mu były dwie ręce potrzebne. Potem zapomniał i poszedł albo bez chleba do domu, albo po następne ćwiartki i w tango.
może miał być na filtrowanie denaturatu, ale jednak zdecydowali się pić kolorowe drinki
XD
Taki ładny Chleb…
Typ używał go jako poduszki, a następnego dnia zjadał
Może to są przygotowania do jakiegoś chlebowego scavenger huntu
Suchy chleb dla konia. Widziałem to w jakimś filmie.
Ale co zapomniał? Toć tak chleb rośnie w naturze, ta torebka to poprostu efekt nie sprzątania i chleb zadaptowal się. Nie wiem czemu każdy taki zdziwiony.
Wygląda trochę jak lawra, albo kokon jakiś.
To jest miedzy chlebem a tym kims, prosze sie nie wpierdalac innym do zycia. Dziekuje.
Dar dla bogów. 😆
Przed przeczytaniem myslalem ze to jakis wielki robal💀
Słowo klucz, denaturat
Jeny, ktoś złożył ofiarę.
Nie ruszaj, nie interweniuj, odejdź z tego miejsca i najlepiej przerzuć sól przez ramię
pewnie znaleźliście leże nitrołaka